US Open. Iga Świątek i Casper Ruud finalistami rywalizacji mikstowej
Iga Świątek i Casper Ruud musieli uznać wyższość Sary Errani i Andrei Vavassoriego w meczu finałowym rywalizacji mikstowej US Open 2025.
Najlepsza polska tenisistka ma za sobą szalony czas. O 1:00 w nocy z niedzieli na poniedziałek Iga Świątek wystąpiła w wygranym finale Cincinnati Open, aby wraz z triumfatorem drabinki męskiej Carlosem Alcarazem przenieść się do Nowego Jorku. Tam o 18:00 polskiego czasu w poniedziałek weszła na korth Arthura Ashe’a by zagrać u boku Caspra Ruuda mecz pierwszej rundy miksta.
Po zwycięstwie z Madison Keys i Francesem Tiafoe w pierwszej rundzie oraz pokonaniu Caty McNally i Lorenzo Musettiego w spotkaniu 1/4 finału zameldowali się w środowym półfinale. Rywalami polsko-norweskiego duetu w meczu o finał byli Jessica Pegula oraz Jack Draper.
I to Amerykanie lepiej rozpoczęli mecz. W prawdzie przy podaniu Ruuda jeszcze naszemu duetowi udało się wyjść z opresji. Jednak już serwis Igi Świątek okazał się dla amerykańsko-brytyjskiego duetu mniejszą zagadką i wyszli oni na prowadzenie 2:1 z przewagą podania. Straty jednak zostały odrobione błyskawicznie, a na zmianę stron Polka i Norweg schodzili prowadząc 3:2. Jednak od tego momentu trzy gemy na swe konto zapisała na swe konto najwyżej rozstawiona para. W drugiej odsłonie Świątek i Ruud zdołali się jednak odbudować, wygrywając tę część meczu identycznym wynikiem i losy awansu rozstrzygnął tie-break grany do dziesięciu punktów.
W nim Pegula i Draper prowadzili już 8-4. Od tego momentu jednak nie wygrali ani jednego punktu. A spotkanie wolejem zakończyła Iga Świątek. Tym samym finał wielkoszlemowy w rywalizacji mikstowej z udziałem Polki stał się faktem. W drugim z półfinałów zatrzymali Sara Errani i Andrea Vavassori pokonali Danielle Collins oraz Christiana Harrisona. I to obrońcy tytułu stanęli po drugiej stronie siatki w meczu finałowym przeciwko Idze Świątek i Casprowi Ruudowi.
Mecz finałowy został rozegrany „na pełnym dystansie”, czyli do dwóch wygranych pełnych setów z decydującym tie-breakiem do dziesięciu wygranych punktów jako decydującą częścią spotkania. Jako pierwszy w meczu serwował Vavassori, który był w lekki opałach, ale ostatecznie gema wygrali Włosi. Z „polskiej” strony podanie rozpoczął Ruud. I z 15:40 udało się obronić jedną piłkę na przełamanie. Jednak zła ocena sytuacji przez Norwega w drugiej akcji sprawiła, że to tenisiści z południa Europy wyszli na prowadzenie 2:0. A na pierwszą przerwę duety schodziły przy prowadzeniu Włochów 3:0. Przełamanie powrotne nastąpiło w siódmym gemie, gdy drugi raz tego wieczoru amerykańskiego czasu w finale serwowała Errani. Woleja przy 40:30 wykorzystała Świątek i gem Lacostowski powędrował na konto Polki i Norwega.
Nasz duet jednak nie podtrzymał serii wygranych gemów i po tym jak Włosi odebrali serwis Ruudowi, swe podanie straciła Iga Świątek. Tym samym to rywale mieli 5:3 i Andrea Vavassori serwował na seta. Tę część meczu Włosi zakończyli za drugą piłką szansą.
W drugiej partii do stanu 3:3 gemy serwisowe zapisywali na swe konto tenisiści serwujący. Kłopoty po polsko-norweskiej stronie pojawiły się w siódmym gemie. Wówczas to jedną z dwóch szans na przełamanie wykorzystali obrońcy tytułu i zrobili duży krok w stronę kolejnego tytułu mistrzowskiego. I patrząc na dotychczasowy przebieg meczu jedyną szansę dla Polki i Norwega wydawało się odrobienie strat przy podaniu Sary Errani. Jednak to co nie nastąpiło w ósmym gemie, wydarzyło się, gdy Włosi serwowali na mecz. Od stanu 30:30 dwie akcje przy podaniu Vavassoriego wygrali Świątek z Ruudem i powrócili do gry o końcowe zwycięstwo. Co potwierdził wygrany gem serwisowy Polki, dający prowadzenie naszej parze 6:5. Przy podaniu Sarry Errani Polka i Norweg nie wypuścili szansy z rąk. Wykorzystując pierwszą piłkę setową, doprowadzili do decydującej odsłony.
Tą lepiej rozpoczęli Włosi. Przełamując Caspra Ruuda w pierwszej akcji, a chwilę później prowadzili już 3-0. I nie zatrzymywali się w marszu po tytuł mistrzowski, przełamując Igę Świątek przy pierwszym serwisie Polki w tej części meczu. Na pierwszą zmianę stron duety schodziły przy wyniku 4-2 dla Włochów, czyli po częściowym odrobieniu strat. Podwójny błąd serwisowy Polki sprawił, że Errani i Vavassori prowadzili 8-4 i już tylko dwóch wygranych akcji brakowało im by sięgnąć po tytuł mistrzowski. Powrotu Świątek i Ruuda jak to miało miejsce w 1/2 finału niestety dla polskich kibiców nie było. Po tytuł mistrzowski sięgnęli obrońcy tytułu
Wyniki
Finał:
S. Errani, A. Vavassori (Włochy) – I. Świątek, C. Ruud (Polska, Norwegia, 3) 6:3, 5:7, 10-6
Półfinał:
I. Świątek, C. Ruud (Polska, Norwegia, 3) – J. Pegula, J. Draper (USA, Wielka Brytania, 1) 3:5, 5:3, 10-8
S. Errani, A. Vavassori (Włochy) – D. Collins, C. Harison (USA, Wielka Brytania) 4:2, 4:2



