US Open. Jessica Pegula idzie w ślady Aryny Sabalenki, dreszczowce dla Uchijimy i Eali
Nie bez problemów do drugiej rundy awansowała Jessica Pegula. O trzecią rundę nowojorskiego turnieju, jak przed rokiem, powalczy Moyuka Uchijima. Pierwszy wygrany mecz w drabince imprezy wielkoszlemowej ma za sobą Alexandra Eala.
Od pierwszych spotkań tegorocznej rywalizacji pań na nowojorskich kortach jesteśmy świadkami emocji i zwrotów akcji. A te dostarczyły tenisistki, które dotychczas nie mogą się pochwalić sukcesami na wielkoszlemowych imprezach.
Jedną z bohaterek niedzielnych spotkań została Alexandra Eala. Po tym jak w meczu Filipinki z Clarą Tauson każda z pań wygrała po jednym secie, losy awansu rozstrzygnęła trzecia odsłona. Tą lepiej rozpoczęła Dunka, która prowadziła już 5:1. Od tego momentu wygrała pięć kolejnych gemów, a ostatecznie panie rozegrały tie-breaka do dziesięciu wygranych punktów. W nim rozstawiona z numerem czternastym zawodniczka przegrywała 4:8, aby doprowadzić do wyrównania. Ostatecznie spotkanie za piątą piłką meczową wygrała Alexandra Eala.
Nie mniejsze emocje towarzyszyły meczowi Olgi Danilović z Moyuką Uchijimą. Pierwsze dwie odsłony nie obfitowały w przełamania. W pierwszym secie żadnej z zawodniczek nie udało się odebrać podania rywalki i losy tej części meczu na swą korzyść w tie-breaku rozstrzygnęła Japonka. Tenisistka z Kraju Kwitnącej Wiśni również drugą partię rozpoczęła po swej myśli, od przełamania. Jednak w późniejszej części pozwoliła się dwa razy zaskoczyć i Serbka doprowadziła do wyrównania stanu meczu.
W nim Danilović przełamała serwis Uchijimy w ósmym gemie i serwowała na mecz. Jednak ani przy swoim podaniu ani gdy podawała rywalka, zawodniczka z Europy nie umiała wykorzystać w sumie sześciu okazji do zakończenia spotkania i doszło do tie-breaka. W nim Japonka prowadziła już 6-1, aby pozwolić na odrobienie strat. Serbka miała jeszcze jedną okazję na zakończenie meczu i awans do drugiej rundy. Jednak od stanu 9-8 przegrała trzy kolejne akcje. Tym samym to Japonka podobnie jak przed rokiem powalczy o 1/16 finału US Open.
Jeszcze większe problemy niż Aryna Sabalenka w swym pierwszym tegorocznym meczu miała rywalka liderki rankingu z zeszłorocznego finału US Open – Jessica Pegula, chociaż pierwsza odsłona nie zapowiadała tego, co ostatecznie miało miejsce na Arthur Ashe Stadium. Nie oddając rywalce nawet gema, reprezentantka gospodarzy wygrała tę część meczu w ciągu niespełna pół godziny. W drugim secie Mayar Sheriff prowadziła już 4:1 i miała szansę na 5:1. Amerykanka jednak wyszła z opresji i wygrywając dwa kolejne gemy wróciła do gry w tej części meczu.
Wyniki
Pierwsza runda:
Jessica Pegula (USA, 4) – Mayar Sheriff (Egipt) 6:0,
Jasmine Paolini (Włochy, 7) – Destanee Aiava (Australia) 6:2, 7:6(4)
Emma Navarro (USA, 10) – Yafan Wang (Chiny) 7:6(9), 6:3
Alexandra Eala (Filipiny) – Clara Tauson (Dania, 14) 6:3, 2:6, 7:6(11)
Belinda Bencic (Szwajcaria, 16) – Shuai Zhang (Chiny) 6:3, 6:3
Jelena Ostapenko (Łotwa, 25) – Xinyu Wang (Chiny) 6:4, 6:3
Lulu Sun (Nowa Zelandia) – Camila Osorio (Kolumbia) 6:4, 2:6, 6:0
Anna Blinkowa – Julia Starodubcewa (Ukraina) 6:3, 6:1
Moyuka Uchijima (Japonia) – Olga Danilović (Serbia) 7:6(2), 4:6, 7:6(9)
Catherine McNally (USA) – Jill Teichmann (Szwajcaria) 6:2, 6:2
Wiktoria Azarenka – Hina Inoue (USA) 7:6(0), 6:4


