US Open. Kamil Majchrzak odwrócił losy spotkania i zagra w trzeciej rundzie
Kamil Majchrzak zrewanżował się Karenowi Chaczanowi za porażkę na tegorocznym Wimbledonie w 1/8 finału. Polak sprawił wielką niespodziankę i wrócił ze stanu 0:2 w setach. Piotrkowianin wyeliminował turniejową ,,dziewiątkę” i wygrał 2:6, 6:7(4), 6:4, 7:5, 7:6(5). Jest to najlepszy wynik pierwszej rakiety Polski na US Open od 6 lat.
Rozpoczęcie meczu nie było wymarzone dla reprezentanta Polski. Piotrkowianin stracił swoje podanie już w pierwszym gemie. Co ciekawe, pierwszy serwis Majchrzaka stał jednak na dobrym poziomie. Spotkanie od początku było wyrównane, jednakże to przeciwnik lepiej sobie radził w kluczowych momentach. Chaczanow próbował powiększyć swoją przewagę, ale Majchrzak dzielnie bronił pozostałych break pointów aż do siódmego gema. Wtedy Polak ponownie stracił serwis, a półfinalista US Open z 2022 roku wykorzystał okazję i wygrał całego seta.
Dobry początek, gorsze zakończenie
Na początku drugiej partii sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Reprezentant Polski znalazł sposób na podanie przeciwnika i zdobył przewagę. Zawodnik poprawił swój serwis i stał się bardziej skuteczny. Mogło się wydawać, że nowa pierwsza rakieta Polski utrzyma ten poziom gry już do końca partii, jednak do głosu doszedł Chaczanow i w siódmym gemie odrobił stratę przełamania. Mimo wszystko Polak nie poddał się i dalej walczył o zwycięstwo. W dziesiątym gemie był o punkt od wygrania drugiej partii. O losach tego seta zadecydował tie-break. Błędne decyzje Majchrzaka oraz dobry serwis Chaczanowa przesądziły o wygranej turniejowej ,,dziewiątki”.
Wielki powrót
Początek trzeciego seta ułożył się po myśli pierwszej rakiety Polski. 29-latkowi udało się przełamać podanie rywala i ponownie wyszedł na prowadzenie. Zawodnik podjął inicjatywę i narzucił swój styl gry. Siódmy gem należał do wyrównanych, a Chaczanow miał szansę na odrobienie strat. Polak jednak lepiej poradził sobie w tej sytuacji i utrzymał przewagę. Piotrkowianin wyciągnął wnioski z poprzednich partii i tym razem to on mógł cieszyć się z wygranego trzeciego seta. Skuteczna gra Majchrzaka oraz słabsza dyspozycja Chaczanowa doprowadziła do czwartej odsłony meczu.
W kolejnej partii reprezentant Polski dalej utrzymywał dobry poziom gry i podejmował właściwe decyzje w ciągu wymian. 29-latek uwierzył w siebie i nie było widać u niego większych oznak zmęczenia. Mimo wszystko żaden zawodnik nie potrafił wyjść na prowadzenie. Zarówno Majchrzak, jak i Chaczanow mieli swoje szanse. Sytuacja zmieniła się w jedenastym gemie, kiedy Polak przełamał podanie turniejowej ,,dziewiątki”. Piotrkowianin zaprezentował odważny i efektywny tenis, który doprowadził go do wyrównania w setach.
Walka do samego końca
Decydująca odsłona spotkania nie rozpoczęła się dobrze dla reprezentanta Polski. Pomimo obrony pięciu break-pointów, Polak i tak został przełamany. Półfinalista US Open z 2022 roku odnalazł swój rytm gry i wzmocnił się fizycznie. Poprawił serwis oraz lepiej poruszał się na korcie. Kiedy Chaczanow serwował na mecz, Majchrzak nie dał za wygraną i przełamał podanie rywala. Tym samym Polak wrócił ponownie do gry, gdy przeciwnik był blisko końcowego zwycięstwa. Ostatni gem trwał około dziesięć minut, ale Piotrkowianin wygrał go i doprowadził do super tie-breaka. Majchrzak od razu zbudował przewagę i nie wypuścił jej do końca.
Tym samym Polak powtórzył swój najlepszy rezultat wywalczony na kortach w Nowym Jorku w 2019 roku. 29-latek dotarł wtedy do trzeciej rundy. O 1/8 finału powalczy ze Szwajcarem Leandro Riedim, który wyeliminował rozstawionego z numerem 19. Francisco Cerundolo.
Wyniki
2 runda:
Kamil Majchrzak (Polska) – Karen Chaczanow (9) – 2:6, 6:7(4), 6:4, 7:5, 7:6(5)



