Forbet

US Open: odrodzenie Murraya

/ Mateusz Grabarczyk, źródło: , foto: AFP

Marin Cilić przez długi czas rządził w ćwierćfinałowym spotkaniu z Andym Murrayem. Szkot, który był o krok od stanu 0:2 w setach, podniósł się i przejął inicjatywę, wygrywając 3:6, 7:6(4), 6:2, 6:0.

Ćwierćfinał Murraya z Ciliciem można podzielić na dwie części. Najpierw na korcie niepodzielnie rządził ten, któremu niewielu dawało jakiekolwiek szanse. Szkot nie mógł się odnaleźć, słabo serwował, notował mało uderzeń kończących i często się mylił. Cilić był jego przeciwieństwem. W pierwszym secie Chorwat wygrał 6:3, w drugim wydawało się, że rozgromi faworyta. Mając dwa przełamania „w kieszeni” prowadził 5:1. Murray się jednak nie poddał i, jak się okazało, warto było walczyć do końca. Szkot odrobił stratę, wyrównując na 5:5, a chwilę potem wygrał tie breaka, w którym rywal prowadził już 4-2!

Cilić już się nie podniósł. Taki obrót sprawy mógł być przyczyną tylko jednego scenariusza. Murray się rozkręcił na dobre, a Chorwat sprawiał wrażenie, jakby nie wiedział, co się dzieje. Nie wychodziło mu nic poza pojedynczymi akcjami. W czwartym secie zdobył dwa gemy. W piątym wszystko potoczyło się błyskawicznie. Tym razem Szkot wygrał „na sucho”, choć przy stanie 3:0 Cilić miał kilka break pointów.

W półfinale Murray zmierzy się z Rogerem Federerem lub Tomasem Berdychem.
 


Wyniki

Ćwierćfinał singla:
Andy Murray (Wielka Brytania, 3) – Marin Cilić (Chorwacja, 12) 3:6, 7:6(4), 6:2, 6:0