US Open: Roddick po turnieju kończy karierę

/ Krzysztof Domaradzki, źródło: usopen.org, foto: AFP

Andy Roddick zapowiedział, że po tegorocznym US Open rozstaje się z zawodowym tenisem. Amerykanin ogłosił swoją decyzję w dniu 30. urodzin.

Roddick w gronie zawodowców spędził 13 sezonów. W tym czasie zdążył zdobyć 32 singlowe tytuły, wygrać US Open i zakończyć rok na pierwszym miejscu w rankingu ATP Tour. Przez niemal dekadę był najlepszym amerykańskim tenisistką, który wypełniał lukę po mistrzach pokroju Pete’a Samprasa czy Andre Agassiego.

O zakończeniu kariery wspominał już od kilku miesięcy. Przed Wimbledonem przyznał, że stan zdrowia już mu nie pozwala na to, żeby przez cały sezon walczyć z najlepszymi. W dniu 30. urodzin postanowił obwieścić światu, że kończy karierę.

Czuję, że to już czas. Nie wiem, czy jestem wystarczająco zdrowy i zaangażowany, żeby grać jeszcze przez rok – powiedział na konferencji prasowej Roddick. – Zawsze chciałem zakończyć tutaj, na tym turnieju. Przez cały rok myślałem, że kiedy się tu znajdę, będę wiedział, co zrobić. Gdy grałem mecz pierwszej rundy, wiedziałem – dodał.

Amerykanin przyznał, że podjęcie tej decyzji – i podzielenie się nią z opinią publiczną – nie było dla niego łatwe.

Zawsze, niezależnie, jakie błędy popełniałem, czułem, że nie robię niczego na pół gwizdka. Prawdopodobnie pierwszy raz w karierze nie jestem pewien, czy byłbym w stanie dać z siebie wszystko, emocjonalnie i fizycznie – wyjaśniał. – To był mały sekret mój i Brooke (Decker – przyp. red.) w ostatnich kilku dniach. Rozmawiałem z Larrym (Stefanki) i Dougiem (Spreenem). Rozmawialiśmy o tym przez cały rok. Rozmawiałem tutaj z wieloma kolegami. Nadszedł czas – oznajmił Amerykanin.

Roddick w pierwszej rundzie ostatniego turnieju w karierze pokonał w trzech setach Rhyne Williamsa. W kolejnym meczu zmierzy się z Bernardem Tomicem. Mecz zostanie rozegrany w sesji wieczornej na Arthur Ashe Stadium.