US Open. Rublow zakończył karierę Karlovicia? Auger-Aliassime przetrwał napór rywala

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Pierwsze mecze 141. edycji US Open już za nami! Do drugiej rundy awansowali m.in. Andriej Rublow, Felix Auger Aliassime i finalista sprzed czterech lat, Kevin Anderson. Być może ostatni pojedynek w karierze rozegrał natomiast 42-letni Ivo Karlović. 

Rublow rozpoczął rywalizację jako pierwszy z szerokiego grona faworytów. Do tej pory to właśnie w Nowym Jorku osiągał najlepsze wielkoszlemowe rezultaty. Dwa razy zawędrował do ćwierćfinału (2017 i 2020), a w czołowej szesnastce zameldował się jeszcze przed dwoma laty. Tym razem na pewno liczy na jeszcze więcej. W ostatnim turnieju ATP Masters 1000 dotarł przecież do finału, po drodze pokonując m.in. Daniiła Miedwiediewa.

Zmagania w Nowym Jorku 23-latek rozpoczął od zwycięstwa 6:3, 7:6(3), 6:3 nad Ivo Karloviciem. Chorwat zapowiedział, że tegoroczne US Open może być jego ostatni startem w karierze. Wyjątkowo długiej, bo trwającej od 2000 roku. Przez 22 lata Karlović rozegrał ponad 700 spotkań na najwyższym poziomie, w których posłał oszałamiającą liczbę 13728 asów. To właśnie atomowe podania najprawdopodobniej pozostaną w pamięci kibiców najdłużej.

– W tym tygodniu spisałem się naprawdę dobrze i cieszyłem się przebywaniem na korcie – powiedział po przejściu trzystopniowych eliminacji Karlovic. – Muszę zdecydować, czy chcę wracać do gry na poziomie challengerów. Powiedziałbym, że szanse są 50 na 50. Decyzję podejmę po US Open – dodał Chorwat. Spotkanie z Rublowem nie zmieniło raczej wiele w kwestii jego podejścia. Znów mógł być zadowolony z własnej gry, jednak klasa rywala była zbyt duża, by przedłużyć spotkanie do choćby czwartego seta.

W drugiej rundzie rywalem Andrieja Rublowa będzie Hiszpan Pedro Martinez lub Australijczyk James Duckworth. Kolejnego przeciwnika zna już natomiast Felix Auger-Aliassime. Kanadyjczyk zagra z ,,szczęśliwym przegranym” z eliminacji, Barnabą Zapatą Mirallesem. Najpierw musi jednak się zregenerować po wyczerpującym starciu z Jewgienijem Donskojem.

Rosjanin wspiął się na wyżyny własnych umiejętności i przez cztery godziny nękał rywala potężnymi uderzeniami. Mimo że zszedł z kortu pokonany, na pewno rozegrał jedno z najlepszych spotkań w karierze. Gdyby był nieco skuteczniejszy w tie-breakach, mogło dojść nawet do ogromnej niespodzianki. Wszystkie trzy tie-breaki padły jednak łupem Kanadyjczyka. Rozstawiony z ,,12″ zawodnik wygrał 7:6(0), 3:6, 7:6(1), 7:6(8).

Bardzo trudną przeprawę ma już też za sobą Kevin Anderson. Finalista US Open z 2017 roku tym razem nie jest zaliczany do grupy faworytów, jednak porażka już w pierwszej rundzie z Jirim Veselym byłaby rozczarowaniem. Afrykaner się jednak wyratował, choć zarówno w czwartym, jak i piątym secie od przegranej dzieliły go trzy piłki.

Niespodzianek jednak nie brakuje. Z turniejem zdążyło się już pożegnać dwóch rozstawionych zawodników, w tym najwyżej notowany reprezentant gospodarzy, John Isner. Z kolei Ugo Humbert uległ kwalifikantowi Peterowi Gojowczykowi.


Wyniki

Pierwsza runda:

Andriej Rublow (Rosja, 5) – Ivo Karlović (Chorwacja) 6:3, 7:6(3), 6:3
Barnaba Zapata Miralles (Hiszpania) – Feliciano Lopez (Hiszpania) 5:7, 7:6(6), 4:6, 6:3, 6:3
Felix Auger-Aliassime (Kanada, 12) – Jewgienij Donskoj (Rosja) 7:6(0), 3:6, 7:6(1), 7:6(8)
Henri Laaksonen (Szwajcaria) – John Millman (Australia) 7:6(6), 7:6(2), 6:1
Duszan Lajović (Serbia) – Benoit Paire (Francja) 6:3, 7:5, 2:6, 6:4
Peter Gojowczyk (Niemcy) – Ugo Humbert (Francja, 23) 1:6, 6:1, 6:2, 5:7, 6:4
Facundo Bagnis (Argentyna) – Taro Daniel (Japonia) 6:3, 6:3, 6:3
Brandon Nakashima (USA) – John Isner (USA, 19) 7:6(7), 7:6(6), 6:3
Kevin Anderson (RPA) – Jiri Vesely (Czechy) 7:6(1), 4:6, 3:6, 7:6(5), 7:6(4)
Diego Schwartzman (Argentyna, 11) – Ricardas Berankis (Litwa) 7:5, 6:3, 6:3
Daniel Evans (Wielka Brytania, 24) – Thiago Monteiro (Brazylia) 6:3, 6:7(6), 6:4, 6:1