US Open. Szarapowa za burtą turnieju

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Drabinka turniejowa US Open ułożyła się w taki sposób, że w każdej z par ćwierćfinałowych gry pojedynczej kobiet dojdzie do pojedynku Europejki z przedstawicielką reszty świata. Stary Kontynent reprezentować będą m.in. Carla Suarez Navarro i Lesia Curenko, które w 1/8 finału pokonały odpowiednio Marię Szarapową i Marketę Vondrousovą. 

Suarez Navarro miała w poniedziałkowy wieczór podwójne powody do świętowania. Po pierwsze – obchodziła 30. urodziny, a po drugie – sprawiła sobie najlepszy prezent, wygrywając 6:4, 6:3 z Marią Szarapową. – Grałam naprawdę dobrze. Bardzo spodobał mi się tłum ludzi na trybunach, ta atmosfera sesji nocnej – powiedziała po meczu Hiszpanka. Przytoczone przez nią okoliczności rozgrywania pojedynku nie stawiały jej w roli faworytki. Szarapowa rozegrała wcześniej 22 mecze w sesji wieczornej na Arthur Ashe Stadium i zawsze zwyciężyła. Tym razem musiała uznać wyższość przeciwniczki. 

Szarapowa to mistrzyni US Open z 2006 roku. Od tego czasu w Nowym Jorku wiedzie jej się przeciętnie – regularnie odpada w trzeciej lub czwartej rundzie. Wyjątek stanowił rok 2012, kiedy awansowała do pólfinału. Z kolei dla Suarez Navarro awans do ćwierćfinału stanowi wyrównanie najlepszego rezultatu w imprezach wielkoszlemowych. Tę fazę turnieju osiągała już 7-krotnie, ale ani razu nie zdołała przejść o krok dalej. To dobra informacja dla jej kolejnej przeciwniczki, rozstawionej z numerem czternastym Madison Keys.

Ćwierćfinałową przeciwniczkę poznała również Naomi Osaka. 20-letnia Japonka zmierzy się z Lesią Curenko, jedyną nierozstawioną tenisistką, która dotarła do 1/4 finału. Ukrainka w 4. rundzie pokonała 6:7(3), 7:5, 6:2 Marketę Vondrousovą z Czech. Obu zawodniczkom nie można było odmówić woli wolki, ale poziom spotkania znaczącą odbiegał od tego, co kibice mogli obserwować w pozostałych meczach 1/8 finału. Pilka przelatywała nad siatką jakby w zwolnionym tempie, co nie przekładało się niestety na precyzję kolejnych uderzeń.

Vondrousova może pluć sobie w brodę, ponieważ w drugim secie prowadziła z przewagą przełamania, a na dodatek jej rywalka słaniała się po korcie. Zamiast dokończyć dzieła, Czeszka zaczęła jednak popełniać proste błędy. Wydawało się, że na początku drugiego seta Curenko może nawet skreczować, ale kiedy nawiązała walkę dzięki coraz słabszej postawie Vondrousovej, wzieła się w garść i dała z siebie wszystko. Wielka waleczność, co prawda niepoporta wybitnymi zagraniami, pozwoliła jej awansować po raz pierwszy w karierze do ćwierćfinału Wielkiego Szlema.

 

 

 


Wyniki

1/8 finału singla:
Carla Suarez Navarro (Hiszpania, 30) – Maria Szarapowa (Rosja, 22) 6:4, 6:3
Lesia Curenko (Ukraina) – Marketa Vondrousova (Czechy) 6:7(3), 7:5, 6:2