US Open. Tsitsipas lepszy od mistrza, jubileusz Miedwiediewa

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Stefanos Tsitsipas pokonał Andy’ego Murraya w najciekawszym poniedziałkowym spotkaniu rywalizacji mężczyzn na US Open. Jubileuszowe zwycięstwo odniósł w imprezie głównego cyklu Daniił Miedwiediew.

Rosjanin i Grek, czyli odpowiednio druga i trzecia rakieta świata, to przedstawiciele nowej generacji, którzy mają przejąć schedę po wielkich mistrzach, gdy Novak Dżoković, Roger Federer, Rafael Nadal i Andy Murray zakończą karierę. Mimo że Szkot jest coraz bliżej ostatniego występu na światowych kortach, nie składa broni w rywalizacji z młodszymi przeciwnikami.

Gdy rozlosowano drabinkę turnieju mężczyzn, było wiadomo, że podczas spotkania Stefanosa Tsitsipasa z Andy’m Murray’em możemy się spodziewać niemałych emocji. I przewidywania się sprawdziły. Po tym jak mistrz US Open 2012 wygrał partię otwarcia, w tie-breaku drugiego seta prowadził już 6:4. Grek zdołał jednak odrobić stratę i doprowadzić do remisu. Trzecią partię ponownie zapisał na swoje konto były lider rankingu. Jednak kolejne dwie odsłony to już coraz wyraźniejsza przewaga tenisisty z Hellady. Rozstawiony z numerem trzecim Grek lepiej fizycznie znosił trudny spotkania i po blisko pięciu godzinach mógł się cieszyć z awansu do kolejnej rundy.

– Łatwo nie było. Musiałem włożyć wiele pracy w to, by odnieść zwycięstwo. Cieszę się również, że mogliśmy rywalizować w obecności kibiców. Tutejsza widownia jest znana jako jedna z najlepszych na świecie. I to było czuć podczas pojedynku przeciwko Andy’emu – podsumował wydarzenia na korcie Tsitsipas. Jego kolejnym rywalem będzie Adrian Mannarino, który przegrywał już 0:2 w setach z Pierre-Hugues Herbertem, jednak zdołał odwrócić losy spotkania.

Powody do radości w poniedziałkowy wieczór miejscowego czasu miał również Daniił Miedwiediew. Wicelider rankingu co prawda potrzebował tylko trzech setów, aby odprawić z imprezy Richarda Gasqueta. Jednak jak przyznał na pomeczowej konferencji, wynik nie pokazuje w pełni trudów, jakie miał w pojedynku zawodnik, dla którego jest to 200 wygrany mecz w karierze.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Daniił Miedwiediew (Rosja, 2) – Richard Gasquet (Francja) 6:4, 6:3, 6:1

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 3) – Andy Murray (Wielka Brytania) 2:6, 7:6(7), 3:6, 6:3, 6:4

Casper Ruud (Norwegia, 8) – Yuichi Sugita (Japonia) 6:3, 6:2, 6:2

Grigor Dimitrow (Bułgaria, 15) – Sam Riffice (USA)

Christian Garin (Chile, 16) – Norbert Gombosz (Słowacja) 6:3, 4:6, 6:4, 7:6(4)

Roberto Bautista Agut (Hiszpania, 18) – Nick Kyrgios (Australia) 6:3, 6:4, 6:0

Carlos Alcaraz (Hiszpania) – Cameron Norrie (Wielka Brytania, 26) 6:4, 6:4, 6:3

Guido Pella (Argentyna) – Filip Krajinovic (Serbia, 32) 6:7(2), 6:3, 6:2, 6:2

Frances Tiafoe (USA) – Christopher Eubanks (USA) 7:6(8), 5:7, 6:3, 6:4

Marcos Giron (USA) – Antoine Hoang (Francja) 6:3, 6:4, 7:5

Pablo Andujar (Hiszpania) – Michaił Kukuszkin (Kazachstan) 3:6, 4:6, 6:4, 6:4, 6:2

Arthur Rinderknech (Francja) – Miomir Kecmanovic (Serbia) 6:7(10), 3:6, 7:5, 6:3, 6:4

Marco Trungelliti (Argentyna) – Alejandro Davidocich Fokina (Hiszpania, 29) 5:7, 6:3, 7:5, 6:7(3), 6:4

Alex Molcan (Słowacja) – Cem Ilkel (Turcja) 4:6, 6:3, 6:1, 6:1

Adrian Mannarino (Francja) – Pierre-Hugues Herbert (Francja) 3:6, 4:6, 6:4, 6:3, 6:3

Dominik Koepfer (Niemcy) – Quentin Halys (Francja) 6:4, 3:6, 4:6, 6:3, 6:4

Pedro Martinez (Hiszpania) – James Duckworth (Australia) 4:6, 4:6, 7:6(7), 6:2, 6:2

Alexei Popyrin (Australia) – Radu Albot (Mołdawia) 6:3, 6:7(3), 6:3, 6:3