US Open. Uciszyć nowojorską publiczność

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: AFP

W środę w nocy Iga Świątek zagra o pierwszy w karierze półfinał na kortach Flushing Meadows. Jej rywalką będzie Jessica Pegula. Faworytką tego spotkania będzie Polka, ale Amerykanka jest ostatnio w wysokiej formie i będzie miała za sobą wsparcie trybun na korcie im. Arthura Ashe’a. 

Ćwierćfinał to najlepszy jak dotąd wynik raszynianki w nowojorskiej imprezie. Dwie pierwsze rywalki liderka światowego rankingu odprawiła bez większego problemu, ale później nie było już tak łatwo. W trzeciej rundzie Polka pokonała bez straty seta Lauren Davisa, ale w drugiej partii musiała odrabiać straty z 1:4. W jeszcze większych opałach podopieczna Tomasza Wiktorowskiego znalazła się w meczu z Jule Niemeier, który ostatecznie rozstrzygnęła na swoją korzyść w trzech setach.

Dwukrotna mistrzyni Roland Garros będzie musiała zagrać na zdecydowanie wyższym poziomie, żeby pokonać Pegulę. Reprezentantka gospodarzy z pewnością będzie popełniać mniej niewymuszonych błędów od Niemki. Turniejowa „jedynka” bez wątpienia ma większą siłę ognia od Amerykanki, ale w grze tej drugiej nie ma zbyt wielu słabych punktów. Młodsza rodaczka sióstr Williams nieźle serwuje i returnuje, bardzo dobrze radzi sobie w płaskich wymianach z głębi kortu. Jest dobrą deblistką, więc gdy będzie trzeba, nie będzie bała się podchodzić do siatki. Paradoksalnie jednak w meczu z bardzo solidną Amerykanką, Polce powinno być łatwiej złapać dobry rytm gry. W przeciwieństwie do Niemeier, Pegula nie będzie nakładać takiej presji już od pierwszego uderzenia, dzięki czemu Świątek powinno być łatwiej przejmować inicjatywę w wymianach. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego będzie mogła kreować akcję na korcie, ale będzie musiała robić to bardzo starannie. Nie ma także co liczyć na to, że amerykańska tenisistka nie wytrzyma fizycznie trudów meczu, tak jak przydarzyło się to Niemce w trzecim secie.

Jeśli chodzi o poprzednie pojedynki, lekką przewagę psychologiczną powinna mieć nasza tenisistka, która pokonał rywalkę w tym roku w Miami i Roland Garros. Pegula znalazła sposób na naszą reprezentantkę tylko raz, w 2019 roku w Waszyngtonie. Amerykańska tenisistka z pewnością z lepszej strony zaprezentowała się podczas dużych turniejów przed US Open. W Toronto doszła do półfinału, a w Cincinnati do ćwierćfinału. W obydwu przypadkach przegrała dopiero z późniejszymi zwyciężczyniami, Simoną Halep i Caroline Garcią. Dużym wsparciem dla 28-latki urodzonej w Buffalo będzie na pewno nowojorska publiczność, która w sesji wieczornej na korcie Arthura Ashe’a zrobi wszystko, żeby wesprzeć swoją faworytkę.

Jak Iga Świątek poradzi sobie w starciu z będącą w wysokiej formie Amerykanką oraz z bardzo głośną miejscową publicznością? Przekonamy się już o pierwszej w nocy. Wcześniej na korcie pojawią się Aryna Sabałenka i Karolina Pliszkova.