US Open. Udane otwarcie Sabalenki, pierwsze zwycięstwa Raducanu i Tjen
Aryna Sabalenka, Emma Raducanu i Marketa Vondrousova to mistrzynie wielkoszlemowe, które udanie rozpoczęły swój tegoroczny występ na nowojorskich kortach. W pierwszych niedzielnych spotkaniach nie zabrakło też niespodzianki, a największą sprawiła Janice Tjen.
Indonezyjka do turnieju głównego przebijała się przez eliminacje w których drugiej rundzie pokonała Maję Chwalińską. Wygrywając trze mecze kwalifikacyjne Tjen została pierwszą reprezentantką swego kraju rywalizującą w turnieju głównym US Open od 2004 roku. Los sprawił, że Azjatka o awans do drugiej rundy mierzyła się z Weroniką Kudermietową. I zdołała pokonać w trzech setach zawodniczkę rozstawioną w drabince z numerem „24”. Tym samym to Tjen będzie rywalką Emmy Raducanu w 1/32 finału.
Brytyjska mistrzyni US Open z 2021 roku w tegorocznej pierwszej rundzie zmierzyła się z Eną Shibaharą. Reprezentantka Japonii, która przed rokiem w Nowym Jorku zadebiutowała w imprezie wielkoszlemowej, w tym roku do turnieju przebiła się przez kwalifikacje. Niestety wyniku sprzed dwunastu miesięcy nie wyrównała. Lepsza od niej okazała się bardziej ututyłowana Brytyjka dla której jest to pierwszy wygrany mecz w Nowym Jorku od…2021 roku, gdy triumfowała w całej imprezie.
W drugiej rundzie turnieju jest już również rywalka Raducanu z finałowego meczu sprzed czterech lat – Leylah Fernandez. Kanadyjka, która w drabince została rozstawiona z numerem „31” w meczu otwarcia oddała jedynie cztery gemy swej rodaczce Rebece Marino.
Rywalką McCartney Kessler, która pierwszego dnia tegorocznej edycji pokonała Magdę Linette, będzie Marketa Vondrousova. Chociaż spotkanie lepiej rozpoczęła Oksana Selechmietjewa, która jako pierwsza zanotowała przełamanie i wyszła na prowadzenie 2:0. Jednak kolejne sześć z siedmiu rozegranych gemów powędrowały na konto naszej południowej sąsiadki, która zrobiła krok w stronę awansu.
W drugiej partii Czeszka w dwóch pierwszych gemach serwisowej rywalki wykazała się stuprocentową skutecznością przy szansach na przełamanie i na tablicy wyników pojawił się rezultat 6:3, 4:0. Zawodniczka z Kamienki jednak się nie poddała i doprowadziła do stanu 5:5, broniąc po drodze pięciu piłek meczowych. Ostatecznie mistrzyni Wimbledonu z 2023 roku przechyliła szalę zwycięstwa na swą stronę w tie-breaku, wygrywając od stanu 3-2 pięć kolejnych akcji.
Niespodziewanym wynikiem zakończyło się spotkanie Lucii Bronzetti z Terezą Valentovą. Młoda Czeszka, która w imprezie wielkoszlemowej zadebiutowała podczas tegorocznego Rolanda Garrosa, do nowojorskiej imprezy dostała się z kwalifikacji. I tak jak w Paryżu wygrała mecz otwarcia turnieju głównego. Teraz zawodniczka naszych południowych sąsiadów czeka na zwyciężczynię spotkania między Julietą Pareją i Jeleną Rybakiną.
Niespodziewane kłopoty w pierwszej rundzie miała Aryna Sabalenka. Broniąca tytułu liderka światowego rankingu w meczu otwarcia tegorocznej edycji zmierzyła się z Rebecą Masarovą. I to Szwajcarka jako pierwsza wyszła na prowadzenie z przewagą przełamania. Straty zostały natychmiast odrobione i gdy wydawało się, że losy tej części meczu rozstrzygnie tie-break, turniejowa „jedynka” zanotowała kolejne przełamanie, będące jednocześnie piłką setową.
W drugim secie faworytka od początku narzuciła swoje warunki co dało jej prowadzenie 3:0 z jednym przełamaniem. I ani myślała pozwolić Masarovej dojść do głosu.
Wyniki
Pierwsza runda:
Aryna Sabalenka (1) – Rebeca Masarova (Szwajcaria) 7:5, 6:1
Emma Raducanu (Wielka Brytania) – Ena Shibahara (Japonia) 6:1, 6:2
Marketa Vondrousova (Czechy) – Oksana Selechmietjewa 6:3, 7:6(3)
Leylah Fernandez (Kanada, 31) – Rebeca Marino (Kanada) 6:2, 6:1
Polina Kudermietowa – Nuria Parizas Diaz (Hiszpania) 2:2 i krecz
Tereza Valentova (Czechy) – Lucia Bronzetti (Włochy) 6:3, 3:6, 6:4
Janice Tjen (Indonezja) – Weronika Kudermietowa (24) 6:4, 4:6, 6:4


