US Open. Wygrane batalie Halep i Muguruzy

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: AFP

W piątek jako pierwsze miejsce w najlepszej szesnastce nowojorskiej imprezy zapewniły sobie Simona Halep i Garbine Muguruza. Dwukrotnym mistrzyniom wielkoszlemowym twarde warunki postawiły jednak Jelena Rybakina i Wiktoria Azarenka.

Jako pierwsze rywalizację rozpoczęły Rumunka i reprezentantka Kazachstanu. Pierwsza partia tego spotkania była niezwykle wyrównana. Zgodnie z przewidywaniami 22-latka urodzona  w Moskwie grała bardzo agresywnie i starała się przejmować inicjatywę, gdy tylko nadarzała się do tego okazja. Z kolei podopieczna Darrena Cahilla ofiarnie się broniła i od czasu do czas kąśliwie kontrowała. Początek meczu należał do Rybakiny, która odskoczyła na 3:0. Była liderka światowego rankingu zdołała wyrównać, ale po chwili ponownie straciła podanie. Przy wyniku 5:4 Kazaszka miała piłkę setową przy własnym podaniu, ale Halep się wybroniła i do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break. Tę dodatkową rozgrywkę zdecydowanie lepiej rozpoczęła 29-latka urodzona w Konstancy, która odskoczyła na 6:2. Rybakina obroniła jednak cztery piłki setowe z rzędu. Później gra długo toczyła się na przewagi. Młodsza z tenisistek miała trzy szanse na zamknięcie seta, ale żadnej nie wykorzystała. Z kolei dla rumuńskiej tenisistki siódma okazja okazała się tą szczęśliwą i to ona objęła prowadzenie w meczu.

Druga partia rozpoczęła się tak samo jak pierwsza. Rybakina wyszła na prowadzenie 3:0, ale pozwoliła się dogonić rywalce. W dziewiątym gemie Halep po raz kolejny straciła podanie, pomimo tego, że prowadziła już 40:15 i tym razem Kazaszka po zmianie stron zdołała zamknąć seta przy pomocy własnego podania. Niżej sklasyfikowana z zawodniczek dobrze rozpoczęła również decydującą odsłonę meczu i od razu zapisała „breaka” na swoim koncie, ale później przegrała cztery gemy z rzędu. Rumunka wypracowanej przewagi już nie wypuściła z rąk i po 2 godzinach i 25 minutach mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

W następnej rundzie Simona Halep zmierzy się z kolejną wymagającą rywalką, Eliną Switoliną. Ukrainka bez straty seta pokonała Darię Kasatkinę.

W czwartek ponad dwie godziny o zwycięstwo walczyły również Garbine Muguruza i Wiktoria Azarenka. Spotkanie lepiej rozpoczęła Białorusinka, która odskoczyła na 2:0. Tenisistka z Półwyspu Iberyjskiego błyskawicznie odrobiła jednak stratę i później gra toczyła się zgodnie z regułą własnego serwisu do wyniku 4:4. W dziewiątym gemie Hiszpanka przełamała rywalkę do zera, a po zmianie stron pewnie zamknęła seta przy pomocy własnego podania.

W drugiej odsłonie meczu 32-latka urodzona w Mińsku wyszła na prowadzenie 5:1. Muguruza zdołała odrobić stratę jednego „breaka”, ale przeciwniczka na więcej już jej nie pozwoliła. Dla losów decydującej partii kluczowy okazał się szósty gem, w którym tenisistki długo grały na przewagi. Azarenka miała w nim trzy okazje, żeby utrzymać podanie, ale żadnej z nich nie wykorzystała i przy drugiej próbie Hiszpanka zdobyła przełamanie. Od tego momentu podopieczna Conchity Martinez nie oglądała się już za siebie i po raz drugi w karierze awansowała do czwartej rundy US Open.

Garbine Muguruza o ćwierćfinał powalczy z Barborą Krejczikovą. Czeszka bez straty seta pokonała Kamilę Rachimową.


Wyniki

Trzecia runda singla

Elina Switolina (Ukraina, 5) – Daria Kasatkina (Rosja, 25) 6:4 6:2

Barbora Krejczikova (Czechy, 8) – Kamila Rachimowa (Rosja) 6:4 6:4

Garbine Muguruza (Hiszpania, 9) – Wiktoria Azarenka (Białoruś, 18) 6:4 3:6 6:2

Simona Halep (Rumunia, 12) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 19) 7:6(11) 4:6 6:3