Van Uytvanck zachowała stuprocentową skuteczność w finałach

/ Szymon Adamski , źródło: AFP, foto: własne

Alison Van Uytvanck nie miała sobie równych w turnieju WTA na kortach twardych w Taszkiencie. 25-letnia Belgijka pokonała w finale 6:2, 4:6, 6:4 Rumunkę Soranę Cirsteę i sięgnęła po czwarte trofeum w karierze, a drugie w obecnym sezonie.

Impreza w Uzbekistanie od wielu lat jest okazją dla zawodniczek z drugiego szeregu do zdobycia pokaźnej liczby punktów. Tym razem najlepiej ją wykorzystała rozstawiona z numerem cztery Alison Van Uytvanck. W pierwszej rundzie Belgijka ograła 6:0, 6:1 20-letnią Liudmiłę Samsonową z Rosji, a później pokonała szereg bardzo doświadczonych zawodniczek: Monicę Niculescu, Pauline Parmentier, Kristynę Pliszkovą i Soranę Cirsteę. W całym turnieju straciła tylko jednego seta. To zasługa Cirstei, która w finale walczyła zaciekle do ostatniej piłki. Dość powiedzieć, że po obronie dwóch piłek meczowych, miała break-pointa na 5:5, jednak nie zdołała odwrócić losów rywalizacji w trzecim secie.

Van Uytvanck podtrzymała tym samym nadzwyczajną skuteczność w meczach finałowych. W głównym cyklu czterokrotnie dochodziła do finału i za każdym razem zwyciężyła. Co więcej, zawsze były to niezwykle wyrównane pojedynki, co czyni jej osiągnięcie jeszcze cenniejszym.

Dzięki zwycięstwu w Taszkencie Van Uytvanck awansuje na 44. miejsce w rankingu WTA. Z kolei Sorana Cirstea od poniedziałku będzie 75. rakietą świata.

 


Wyniki

Finał:

Alison Van Uytvanck (Belgia, 4) – Sorana Cirstea (Rumunia, 8) 6:2, 4:6, 6:4