Venus Williams: Jeśli niczego już nie pragniesz stajesz się martwy

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Venus Williams nadal wierzy w to, że w niedalekiej przyszłości może powalczyć jeszcze na korcie o najwyższą stawkę. O swoich ambitnych sportowych planach 39-latka opowiedziała w wywiadzie dla Tennis Majors .

Była liderka rankingu WTA za sprawą imponujących osiągnięć od dawna już cieszy się mianem niekwestionowanej ikony swojej dyscypliny. Mimo że wiele wskazuje na to, że najlepsze lata gry Amerykanka ma już za sobą, jej głód sukcesów pozostaje niezmienny. Utytułowana zawodniczka nie tylko nie myśli jeszcze o zakończeniu kariery, ale jest także pełna wiary w to, że na tenisowej scenie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

– Trzeba nieustannie marzyć i ja właśnie to robię. Chciałabym wygrać jeszcze Roland Garros, a nie byłam przecież tego tak daleka. Podobnie było w przypadku Australian Open, miałam wtedy trochę pecha. Zawsze minimalnie przegrywałam. Cudownie byłoby też zwyciężyć w deblowym Mastersie na koniec sezonu, czy też na Wimbledonie albo na US Open w grze mieszanej – wyznaje zawodniczka– Jeśli spełniłeś wszystkie swoje marzenia i niczego już nie pragniesz stajesz się martwy. Właśnie dlatego ja nie przestaję marzyć i nigdy nie mam dosyć. Zarówno wtedy, kiedy coś wygrywam, jak i wtedy, kiedy przegrywam. Tak – nigdy nie mam dosyć – podsumowuje.

Niewątpliwie jednym z poważniejszych argumentów, przekonujących starszą z sióstr Williams do kontynuowania kariery jest perspektywa udziału w rywalizacji olimpijskiej. Dotychczas z najstarszej sportowej imprezy w historii Venus przywiozła aż pięć medali, w tym także złoto w grze pojedynczej. Tenisistka nie ukrywa, że z występami na tych wyjątkowy zawodach wiąże ją wielki sentyment.

– Nadal tak samo kocham wygrywać, ale kiedy przyjdzie czas na koniec, zakończę to. Kocham Igrzyska Olimpijskie. Mój ojciec zawsze je kochał i to zawsze było jego marzenie. Właśnie dlatego już od początku kariery zaczęłam na nich występować. W miarę upływu lat zachwycały mnie one jeszcze bardziej – podkreśla.