Walka o powrót do rywalizacji trwa

/ Dominika Opala , źródło: www.tennisworldusa.org /własne , foto: AFP

Data powrotu Ołeksandra Dołgopolowa na światowe korty cały czas nie jest znana. Ukrainiec był zgłoszony do turniejów w Dosze i w Melbourne, ale już wiadomo, że w nich nie wystąpi. 31-latek z Kijowa ostatni raz grał podczas imprezy w Rzymie w 2018 roku.  

Ołeksandr Dołgopolow, uważany za jednego z najbardziej niekonwencjonalnych tenisistów, cały czas walczy o powrót na światowe korty. W 2018 roku poważna kontuzja prawego nadgarstka przerwała karierę Ukraińca. Na początku tamtego roku rozegrał on trzy turnieje w Australii i po nich ból ręki zaczął się nasilać. 31-latek z Kijowa wystąpił wtedy jeszcze w Marrakeszu i w Rzymie, ale nie zdołał wygrać nawet meczu.

Od tego czasu, czyli od maja 2018 roku, Dołgopolow nie pojawił się na światowych kortach. Ćwierćfinalista Australian Open 2011 przeszedł operację nadgarstka, jednak treningi wznowił dopiero we wrześniu tego roku. W październiku z kolei zapowiedział, że powróci w sezonie 2020 – Przygotowuję się do powrotu, ciężko trenowałem i mam nadzieję, że rozpocznę nowy sezon w Dosze – przyznał Ukrainiec.

Niegdyś 13. tenisista na świecie był zgłoszony do Qatar ExxonMobil Open oraz do Australian Open. W tych dwóch turniejach miał wystąpić z „zamrożonym” rankingiem. Jednak przerwa Dołgopolowa od grania się wydłuży. „The Dog” wycofał się z tych dwóch imprez i nie wiadomo, kiedy kibice ponownie zobaczą go w akcji.