Wimbledon dopiero za rok?

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.tennisworldusa.org/https://www.lequipe.fr/, foto: AFP

Następna edycja Wimbledonu dopiero w 2021 roku? Taki scenariusz jest przewidywany, jeżeli chodzi o losy najstarszego turnieju Wielkiego Szlema.

Koronawirus sparaliżował świat, w tym rywalizację tenisową. Zmagania na światowych kortach zostały wstrzymane do 7 czerwca. Tym samym przełożono Roland Garros na przełom września i października. W środę ma się rozstrzygnąć co z tegorocznymi zmaganiami na kortach Wimbledonu.

Jednak zdaniem wiceprezesa niemieckiego związku tenisowego decyzja już zapadła. – W środę władze Wimbledonu ogłoszą odwołanie turnieju. To jedyna możliwa i rozsądna decyzja. Nie widzę przeszkód, by w końcówce roku grać na mączce, ale nie ma szans, by turnieje na trawie odbyły się na przykład w październiku, bo panuje wtedy zbyt duża wilgoć – powiedział Dirk Hordorff w rozmowie z francuskim „L’Equipe”.

Londyński turniej w swej 143-letniej historii nie odbył się dziesięciokrotnie. Jednak za każdym razem powodem odwołania rywalizacji były Wojny Światowe. Jeśli w 2020 roku impreza również nie dojdzie do skutku, po raz pierwsza przyczyna odwołania rywalizacji będzie inna.