Wimbledon. Magda Linette odpada po dreszczowcu. Ubiegłoroczna półfinalistka gra dalej

/ Maria Kuźniar , źródło: własne, foto: AFP

Niespodzianki niestety nie było. Magda Linette walczyła przez długi czas jak równa z równą z Eliną Switoliną. W drugim secie obroniła nawet piłkę meczową, ostatecznie jednak musiała uznać wyższość przeciwniczki. Po raz trzeci w tym roku odpada w pierwszej rundzie turnieju wielkoszlemowego.

Już po losowaniu było wiadomo, że łatwo Magdzie nie będzie. Na start czekała na nią ubiegłoroczna półfinalistka Wimbledonu, Elina Switolina. Ukrainka nie błyszczy już taką formą, jak choćby w ubiegłym roku, wciąż jednak jest niewygodną rywalką o dużej sile ognia. Magda wyszła na spotkanie bez kompleksów, dobrze się broniła, potrafiła też skutecznie atakować. W pierwszym secie często wychodziła z opresji we własnych gemach serwisowych zaskakującym podaniem. W końcówce jednak nie dała rady.

Początek drugiego seta wskazywał, że spotkanie może już długo nie potrwać. Ukrainka szybko przełamała Magdę, wyszła na 3:1. Polka pokazała jednak charakter, wyrównała stan i doprowadziła do tie-breaka. Ten był prawdziwym rollercosterem. Magda prowadziła już 5:2, żeby po własnych błędach remisować. W końcówce Switolina miała nawet piłkę meczową, ostatecznie jednak to Polka rozstrzygnęła partię na swoją korzyść.

W trzecim secie Ukrainka korzystała z przerwy medycznej, sygnalizowała problem ze stopą, pod koniec wyglądała też na bardziej zmęczoną. Nawet jeśli faktycznie tak było, to od stanu 4:3 (obie miały wówczas na koncie po jednym przełamaniu) wygrała 8 z 9 punktów i zamknęła spotkanie po blisko dwóch godzinach walki.

Magda Linette nie może zaliczyć tegorocznych startów wielkoszlemowych do udanych. Po raz trzeci odpada w pierwszej rundzie. Postawiła się co prawda utytułowanej rywalce, choć to jednak chyba słabe pocieszenie.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Elina Switolina (Ukraina, 21) – Magda Linette (Polska) 7:5, 6:7(9), 6:3