Wimbledon. Pięcioro Polaków w rywalizacji deblowej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wimbledon.com, foto: AFP

Pięcioro Biało-czerwonych znalazło się w drabinkach deblowych kobiet i mężczyzn podczas ruszającego pierwszego dnia lipca Wimbledonu. Polacy już wiedzą z kim przyjdzie im się zmierzyć w meczach pierwszej rundy.

Jak co roku zwieńczeniem sezonu na kortach trawiastych nastąpi podczas trzeciej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. Na londyńskich kortach oprócz czwórki w rywalizacji singlowej – Iga Świątek, Magda Linette, Magdalena Fręch, Hubert Hurkacz – zaprezentuje się również pięcioro przedstawicieli w deblu.

W pełni polską parę tworzą Magdalena Fręch oraz Katarzyna Kawa, które na otwarcie zmagań spotkają się z Anną Daniliną oraz Yifan Xu. W przypadku zwycięstwa Polek, w kolejnym spotkaniu na ich drodze mogą stanąć Jessica Pegula oraz Coco Gauff, czyli turniejowe jedenastki, lub Anhelina Kalinina oraz Dajana Jastremska.

Z zagranicznymi partnerkami w grze podwójnej zaprezentują się z kolei Magda Linette oraz Katarzyna Piter. Uczestnicząca również z singlu z poznanianek połączy siły z Peyton Stearns, a pierwszymi rywalkami Polki i Amerykanki będą Ana Bogdan i Jaqueline Cristian, a w drugiej rundzie mogą zagrać z Demi Schuurs oraz Luisą Stefani, które w imprezie są rozstawione z numerem szóstym.

Druga z tenisistek z Wielkopolski zaprezentuje się u boku Wiktorii Tomowej. Katarzyna Piter i Bułgarka w meczu pierwszej rundy trafiły na Clarę Burel oraz Camilę Osorio. W tym przypadku zwycięstwo może oznaczać możliwość rywalizacji z turniejowymi czwórkami – Katariną Siniakovą oraz Taylor Townsend.

Wśród deblowych par męskich mamy naszego „rodzynka” – Jana Zielińskiego. Warszawianin i jego deblowy partner Hugo Nys w turnieju zostali rozstawieni z numerem trzynastym, a na otwarcie skrzyżują rakiety z Sebastianem Baezem i Dustinem Brownem. Dwa zwycięstwa dadzą szanse naszym deblistom na rewanż za porażkę w 1/8 finału tegorocznego Roland Garros, gdyż wtedy na drodze Polaka i Monakijczyka może stanąć para – Marcel Granollers i Horacio Zeballos.