Wimbledon. Po spełnienie marzeń: Barty kontra Pliszkova o tytuł

/ Dominika Opala , źródło: własne, foto: AFP

Jedno jest pewne. Za kilka godzin poznamy nową mistrzynię Wimbledonu. O tytuł w tegorocznej edycji londyńskiego szlema powalczą Ashleigh Barty i Karolina Pliszkova.

Nadszedł ostatni dzień rywalizacji w turnieju gry pojedynczej kobiet. Po raz pierwszy od 1977 roku o tytuł powalczą dwie tenisistki debiutujące w finale Wimbledonu. Będą nimi Ashleigh Barty i Karolina Pliszkova. Australijkę można uznać za faworytkę tego starcia, jednak chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że Czeszka ma więcej niż jeden argument, by sprawić niespodziankę i zawsze może wyciągnąć asa z rękawa.

Kontynuacja bogatej historii

Jeśli już o asach mowa, to Karolina Pliszkova jest liderką tej klasyfikacji podczas Wimbledonu. Czeszka w sześciu meczach posłała 54 asy. Jej finałowa przeciwniczka ma ich na koncie 46, a więc w tym aspekcie gry można spodziewać najwyższej skuteczności.

Pliszkova stanie przed szansą na zdobycie premierowego tytułu wielkoszlemowego. Taką okazję miała już w 2016 roku podczas US Open, ale wówczas zatrzymała ją Angelique Kerber. Wygranie jednego z turniejów Wielkiego Szlema będzie dla Czeszki spełnieniem marzeń. W czasie, gdy była liderką rankingu (lipiec-wrzesień 2017) zarzucano jej brak najważniejszego trofeum.

Od Martiny Navratilovej, przez Janę Novotną, do Petry Kvitovej – to długa i bogata historia na Wimbledonie kobiet urodzonych w Czechach. Navratilova sięgnęła w trawiastym szlemie po dziewięć tytułów (1978, 1979, 1982–87, 1990), Novotna triumfowała raz w 1998 roku, a Kvitova dwukrotnie, w sezonach 2011 i 2014. Do tego roku Pliszkova nigdy nie przekroczyła czwartej rundy na Wimbledonie. Jednak tego lata nastąpił przełom, który podopieczna Saschy Bajina zawdzięcza w dużej mierze świetnej dyspozycji serwisowej i solidnej grze z końca kortu.

W drodze do finału Pliszkova straciła tylko jednego seta, w starciu półfinałowym z Aryną Sabałenką. Oprócz Białorusinki Czeszka pokonała też Tamarę Zidansek, Donnę Vekić, Terezę Martincovą, Ludmiłę Samsonową i Viktoriję Golubic. 29-latka urodzona w Lounach ma ujemny bilans spotkań z Barty (2-5). Ich ostatnie trzy pojedynki padły łupem Australijki. Czeszka zdołała ją pokonać dwukrotnie, w 2018 roku podczas US Open i w 2016 roku w Nottingham. Było to jedyne starcie tych tenisistek na trawie.

Marzenie z dzieciństwa

Ashleigh Barty podkreśla, że o wygraniu Wimbledonu marzyła jeszcze w dzieciństwie – Kiedy jesteś dzieckiem, możliwości w twojej głowie są niekończące się. Gdy stajesz się starszy, bardziej doświadczony, wiele innych rzeczy idzie w parze z marzeniami. Ale wiesz też, że to może stać się rzeczywistością. Wystarczy tylko przypomnieć sobie, jak się czułeś jako dziecko i czuć tę wolność i radość z bycia na korcie – opowiadała Australijka.

Dla „Ash” ten Wimbledon był wyjątkowy od początku. W tym roku przypada 50. rocznica pierwszego triumfu Evonne Goolagong na Wimbledonie, która była idolką Barty. Z tego też powodu 25-latka z Ipswich ma zaprojektowany wyjątkowy strój na podobieństwo tego, w którym triumfowała Goolagong. Jednocześnie Barty jest też pierwszą Australijką w finale Wimbledonu od 1980 roku, kiedy to właśnie jej idolka pokonała w meczu o mistrzostwo Chris Evert.

Podopieczna Craiga Tyzzera będzie walczyć o drugi wielkoszlemowy tytuł. Pierwszy zdobyła w 2019 roku w Roland Garros. Liderka światowego rankingu, której styl gry idealnie pasuje do trawy, będzie miała okazję spełnić marzenie z dzieciństwa. Podobnie, jak jej sobotnia rywalka, w drodze do finału też straciła tylko seta – w pierwszej rundzie z Carlą Suarez Navarro. Następnie Australijka okazała się lepsza od Anny Blinkowej, Kateriny Siniakovej, Barbory Krejczikovej, Ajli Tomljanovic i Angelique Kerber. Barty imponowała w tych meczach spokojem, a największe trudności przeciwniczki miały z odbiorem backhandowego slajsa. To może być także skuteczna broń w finale.

Początek walki pań o mistrzostwo Wimbledonu 2021 zaplanowano na godzinę 15:00 czasu polskiego.


Wyniki

Finał singla:

Ashleigh Barty (Australia, 1) – Karolina Pliszkova (Czechy, 8)