Wimbledon. Sensacji nie było. Dźoković w trzynastym ćwierćfinale

/ Dominika Opala , źródło: własne, foto: AFP

Novak Dźoković stracił kolejnego seta w turnieju, ale ostatecznie pokonał Tima Van Rijthovena i awansował do trzynastego ćwierćfinału w Wimbledonie. W nim zmierzy się z Jannikiem Sinnerem. Drugą parę w 1/4 finału utworzyli David Goffin i Cameron Norrie, który jest ostatnią nadzieją gospodarzy.

Twórz z nami najlepszy magazyn tenisowy, zostań patronem Tenisklubu: https://patronite.pl/Tenisklub

Novak Dźoković zakończył fantastyczną serię Tima Van Rijthovena na trawie, tym samym przedłużając swoją na tej nawierzchni. Serb wygrał 25. mecz z rzędu na trawie i 83. na londyńskich trawnikach. Holender, który zadebiutował w Wimbledonie dzięki „dzikiej karcie” stawił zacięty opór tylko w drugim secie. Wielu było takich, którzy spodziewali się, że ostatni pojedynek dnia zakończy się sensacją. 25-latek z Roosendaal przyjechał do Londynu po niesamowitym triumfie w 's-Hertogenbosch, gdzie pokonał m.in. Felixa Auger-Aliassime’a i Daniiła Miedwiediewa. Wcześniej nie wygrał nawet jednego spotkania na poziomie ATP Tour, więc śmiało można było twierdzić, że Holender czuje się na trawie, jak ryba w wodzie.

Starcie z Novakiem Dźokoviciem w czwartej rundzie nie ułożyło się od początku po myśli młodszego z tenisistów. Szybko stracił podanie, a to przecież główny atut tego zawodnika. Jednocześnie w dalszej części seta nie wykorzystał trzech break pointów powrotnych i po 42 minutach to „Nole” objął prowadzenie 6:2.

Van Rijthoven nie zamierzał się jednak poddawać. W drugiej odsłonie dobrze funkcjonował jego serwis, a co ważniejsze, stał się odważniejszy w wymianach z głębi kortu. W siódmym gemie niżej notowany tenisista zdobył upragnione przełamanie i wyszedł na prowadzenie 4:3. Nerwowo zrobiło się, gdy przy stanie 5:4 Holender serwował, by wyrównać stan meczu. Dźoković miał cztery okazje, by odłamać rywala, a wtedy bezbłędny był Van Rijthoven. W efekcie, za trzecią piłką setową, holenderski debiutant wygrał drugą partię.

Jak się okazało, to było wszystko, na co było stać młodego tenisistę. W trzecim i czwartym secie, sześciokrotny mistrz Wimbledonu podniósł poziom swojej gry na tyle, że Van Rijthoven nie był w stanie nawiązać wyrównanej walki. Serb stracił w ostatnich dwóch partiach trzy gemy i zdążył zakończyć spotkanie przed godziną policyjną. Mimo że Van Rijthoven sensacji nie sprawił, to w całym turnieju pokazał się z bardzo dobrej strony.

Dźoković z kolei awansował do 13. ćwierćfinału w Wimbledonie. Tylko dwa razy przegrał na tym etapie tej imprezy (w 2009 i w 2017 roku). Rywalem belgradczyka o półfinał będzie Jannik Sinner. Włoch również w czterech setach wyeliminował Carlosa Alcaraza.

W niedzielę do najlepszej „ósemki” awansowali też David Goffin i Cameron Norrie. Belg wyrównał swój najlepszy wynik w Wimbledonie z 2019 roku. 31-latek z Liege odrobił starty 1:2 w setach z Francesem Tiafoe i ponownie stanie przed szansą walki o półfinał trawiastego szlema.

Ostatnim reprezentantem gospodarzy, który pozostał w grze pojedynczej jest Cameron Norrie. Brytyjczyk przyznał, że dobrze radzi sobie z presją, która towarzyszy mu od początku Wimbledonu jako numerowi jeden w kraju. 26-latek urodzony w Johannesburgu potrzebował trzech setów, by odprawić Tommy’ego Paula.

– To, jak grałem we wszystkim moich meczach,znaczy dla mnie bardzo wiele. Niestety, jestem ostatnim, który pozostał w turnieju, ale to też oznacza kolejny powód, by wszyscy w kraju trzymali za mnie kciuki – powiedział Norrie po awansie do pierwszego wielkoszlemowego ćwierćfinału w karierze.


Wyniki

Czwarta runda singla:

Novak Dźoković (Serbia, 1) – Tim Van Rijthoven (Holandia, WC) 6:2, 4:6, 6:1, 6:2

Jannik Sinner (Włochy, 10) – Carlos Alcaraz (Hiszpania, 5) 6:1, 6:4, 6:7(8), 6:3

Cameron Norrie (Wielka Brytania, 9) – Tommy Paul (USA, 30) 6:4, 7:5, 6:4

David Goffin (Belgia) – Frances Tiafoe (USA, 23) 7:6(3), 5:7, 5:7, 6:4, 7:5