Wilson

WTA Elite Trophy: Rosolska nie odczarowała Zhuhai

/ Antoni Cichy, źródło: Korespondencja z Zhuhai, foto: AFP

Alicja Rosolska nie odczarowała WTA Elite Trophy. W piątek stworzyły z partnerką i rywalkami znakomite widowisko, ale górą były Chinki. Polka już wie, jak sobie poradzić z klątwą Zhuhai.

Takiego show tu jeszcze nie było. Żaden mecz singla nie zgromadził tak licznej publiczności jak deblowa rywalizacja Rosolskiej i Anny Smtih oraz Xinyu Jiang i Qianhui Tang. Tenisistki wraz z kibicami wzajemnie się napędzały. Rozgrywały znakomite piłki, kończone niejednokrotnie efektownymi wolejami przy siatce, a tłum szalał. Kiedy szalał, Chinki grały koncertowo. Polka i Brytyjka też parę razy słyszały owację po wygranych akcjach.

Dzisiaj faktycznie bardzo przyjemnie się grało, przyszło dużo ludzi. Reagowali wesoło, żywiołowo, czasami nawet za wcześnie klaskali podczas rozgrywanego punktu. Ale uprzedzano nas, że tu tak publiczność reaguje, żebyśmy były na to przygotowane. To nasz drugi mecz, więc wiedziałyśmy czego się spodziewać, ale miło się grało – opowiedziała nam o swoich wrażeniach najlepsza polska deblistka.

Pierwszą partię 6:3 ku uciesze publiczności wygrały Chinki. W drugiej też prowadziły, ale w końcówce częściej punktowały Rosolska i Smith i zwyciężyły 6:4. W super tie breaku inicjatywę na korcie znów przejęły Chinki. Wypracowały przewagę i jej nie oddały. Pokonały polsko-brytyjski duet 10-6. – Super tie break zazwyczaj rządzili się swoimi prawami. Dziewczyny trochę zmieniły taktykę, a my zagrałyśmy taktycznie dosłownie tak samo jak końcówkę drugiego seta, wtedy przynosiło nam to punkty. Ale z początku super tie breaka zmieniły taktykę, zaczęły czytać naszą grę. Zdobyła kilka punktów więcej i mogły nam odskoczyć – oceniła Rosolska.

Nasza najwyżej notowana deblistka po raz drugi grała w WTA Elite Trophy. Po raz drugi zakończyła rywalizację bez zwycięstwa. Warszawianka ma już pomysł, jak uniknąć Zhuhai, które szczęśliwym miejscem dla niej nie jest. Chętnie już by tu nie przyjeżdżała. – Z jednej strony tak, ale uparta dziewczyna ze mnie i chciałabym ten turniej wygrać. Mam jednak nadzieję, że w przyszłym roku będę już w WTA Finals, a nie tutaj, może to najlepsze rozwiązanie. Uniknąć Zhuhai, bo grać w większym mastersie – zapowiedziała.

Korespondencja z Zhuhai, Antoni Cichy


Wyniki

Grupa "orchidea":
X. Jiang, Q. Tang (Chiny, 5) – A. Rosolska, A. Smith (Polska, Wielka Brytania, 2) 6:3, 4:6, 10-6

Bella Cup