WTA Finals. Półfinały dla debiutantek. Do Barty dołączyła Bencic

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Ashleigh Barty i Belinda Bencic to dwie najszczęśliwsze tenisistki po zakończeniu zmagań w Grupie Czerwonej podczas WTA Finals. Australijka i Szwajcarka awansowały do półfinału kosztem między innymi Kiki Bertens, która do Shezhen przyjechała wycieńczona tegorocznymi zmaganiami.

To właśnie Kiki Bertens jako ostatnia mogła pokrzyżować szyki debiutantkom. W ostatnim meczu Grupy Czerwonej mierzyła się z Belindą Bencic i gdyby wygrała, awansowałaby do fazy półfinałowej. Zabrakłoby w niej natomiast Szwajcarki. W pierwszym secie Bertens prowadziła nawet 5:3, ale przegrała cztery kolejne gemy od tego momentu, znacznie pogarszając swoje położenie. Po pierwszym gemie drugiego seta zdecydowała się przedwcześnie zakończyć pojedynek.

Jako oficjalny powód takiej decyzji Holenderka podała chorobę wirusową. W pomeczowych wypowiedziach mówiła jednak o przemęczeniu sezonem i niedostatecznej regeneracji po zwycięstwie nad Ashleigh Barty z poprzedniej kolejki. Tenisistce dokuczał też ból brzucha. Z kolei Bencic zaznaczyła, że to nie był sposób, w jaki chciałaby wygrać, a tym samym odnieść jeden z największych sukcesów w karierze.

W piątek Ashleigh Barty i Belinda Bencic odpoczną, natomiast w sobotę czekają je mecze półfinałowe. Australijka zagra z drugą zawodniczką Grupy Fioletowej, a Szwajcarka z Eliną Switoliną.


Wyniki

Grupa Czerwona:

Belinda Bencic (Szwajcaria, 7) – Kiki Bertens (Holandia, 9) 7:5, 1:0 i krecz Holenderki