Wybitny mecz Federera. Awansował do finału w wielkim stylu

/ Szymon Adamski, źródło: Własne, foto: AFP

Półfinałowe spotkanie Rogera Federera z Rafaelem Nadalem, zgodnie z oczekiwaniami chyba wszystkich sympatyków tenisa, stało na bardzo wysokim poziomie. Szwajcar wygrał 7:6(3), 1:6, 6:3, 6:4 i to on stanie naprzeciw Novaka Dźokovicia w pojedynku o mistrzowski tytuł.

Za nami być może najlepsze spotkanie tegorocznego Wimbledonu. Obaj wielcy tenisiści stanęli na wysokości zadania i zagrali pięknie, elektryzując londyńską publiczność. Lepszy był Roger Federer, ale to nie znaczy, że jego odwieczny rywal z Hiszpanii zawiódł. Nadal również rozegrał dobre spotkanie, jedno z najlepszych w ostatnich latach na trawie. Na niewiele się to jednak zdało. Drugim finalistą został 37-letni Federer, któremu przygotowania fizycznego mógłby pozazdrościć nie jeden dziesięć lat starszy kolega z kortów.

Pierwszy set był najbardziej wyrównany ze wszystkich. Wynik błyskawicznie się zmieniał za sprawą kolejnych, łatwo wygrywanych gemów przez serwujących. Szanse na przełamanie? Tylko jedna, przy prowadzeniu 4:3 dla Federera. Szwajcar jej nie wykorzystał, ale nie musiał później pluć sobie w brodę. Ostatecznie wygrał bowiem tę część rywalizacji w tie-breaku. W dodatkowej rozgrywce doskonale returnował i przegrał tylko jeden z pięciu punktów przy serwisie przeciwnika.

Nadal przegrał bitwę, ale wciąż liczył na zwycięstwo w wojnie. Porażka w pierwszym secie zmotywowała go do jeszcze cięższej pracy na korcie. Druga partia potoczyła się dla niego doskonale. Szybko uzyskał przewagę przełamania, co wybiło przeciwnika z rytmu. W jej końcowych fragmentach Federer grał już na pół gwizdka, myślami będąc już w dalszej fazie rywalizacji.

To co się zmieniło po krótkim przestoju Szwajcara, to jego skuteczność w gemach serwisowych Nadala. W dwóch pierwszych setach wypracował sobie trzy okazje na przełamanie, ale żadnej z nich nie wykorzystał. W dwóch kolejnych miał siedem okazji i dwie z nich zamienił na breaki. Imponował dostosowaniem się do warunków gry narzucanych przez Hiszpana. Świetnie wytrzymywał długie wymiany, bardzo dobrze potrafił odgrywać też z defensywnych pozycji. Wyjątkowo trudno było mu się dobrać do skóry. Nadal próbował i zaciekle walczył do końca, ale ostatecznie przegrał 6:7(3), 6:1, 3:6, 4:6.

Świetny mecz za nami, ale równie pasjonująco zapowiada się finał. Novak Dźoković w pierwszym półfinale, również w czterech setach, pokonał rodaka Nadala – Roberto Bautistę Aguta. Hiszpańskim kibicom na osłodę pozostał sukces Carlosa Gimeno Valero, który awansował do finału singla juniorów.


Wyniki

Drugi półfinał gry pojedynczej:

Roger Federer (Szwajcaria, 2) – Rafael Nadal (Hiszpania, 3) 7:6(3), 1:6, 6:3, 6:4