Z piekła do nieba

/ Anna Niemiec , źródło: wtatennis.com, foto: AFP

Dajana Jastremska okazała się najlepsza w imprezie Internationaux de Strasbourg. Ukrainka obroniła piłkę meczową i po prawie trzygodzinnym maratonie pokonała Caroline Garcię.

Spotkanie lepiej rozpoczęła Francuzka, która jako pierwsza odebrała podanie rywalce. 19-latka urodzona w Odessie nie przejęła się nieudanym początkiem. Od stanu 0:2 wygrała sześć z ośmiu następnych gemów i objęła prowadzenie 1:0 w meczu.

W drugiej odsłonie pojedynku reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów była o krok od zwycięstwa. Jastremska wyszła na prowadzenie 5:3 i miała dwie okazje, żeby zakończyć spotkanie. Faworytka gospodarzy zdołała się jednak wybronić, wygrała cztery następne gemy i doprowadziła do wyrównania.

W decydującej partii walka przez cały czas była zacięta. Przy wyniku 5:4 Garcia miała piłkę meczową, ale Ukrainka zniwelowała ją wygrywającym serwisem i do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break. Tę dodatkową rozgrywkę lepiej rozegrała młodsza rodaczka Eliny Switoliny i to ona po 2 godzinach i 58 minutach gry mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

Czuję się bardzo podekscytowana i poruszona – przyznała po meczu Jastremska, która zdobyła trzeci tytuł w karierze. – Nie wiem jak to opisać. Ja miałam piłki meczowe, ona miała, to był bardzo emocjonalny mecz. Miałam puchar w swoich rękach i go wypuściłam. Musiałam uważać, żeby nie nałożyć na siebie zbyt dużej presji z tego powodu. Musiałam sobie przypominać, że mecz dalej trwa, że jest kolejny punkt, gem i set. Jestem dumna z siebie, że znalazłam w sobie siłę do dalszej walki.


Wyniki

Finał singla

Dajana Jastremska (Ukraina, 6) – Caroline Garcia (Francja, 4) 6:4 5:7 7:6(3)