Zatrzymać mistrza

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

W marcu Hubert Hurkacz zmierzył się z Rogerem Federerem. Teraz przyszedł czas na kolejnego rywala z „Wielkiej Trójki”. W pierwszej rundzie Roland Garros 2019 Polak skrzyżuje rakiety z liderem światowego rankingu – Novakiem Dżokoviciem.

W ubiegłym roku Hubert Hurkacz dotarł do drugiej rundy paryskiego szlema. Tym razem o osiągnięcie takiego wyniku będzie niezwykle trudno. Pierwszy raz w karierze Polak zmierzy się z liderem światowego rankingu. Po drugiej stronie siatki stanie sam Novak Dżoković – mistrz tej imprezy z 2016 roku.

Wrocławianin i belgradczyk jeszcze nigdy ze sobą nie grali, jednak oczywistym jest fakt, że to Serb jest faworytem poniedziałkowego spotkania. Mimo że Roland Garros to najsłabszy Wielki Szlem Dżokovicia, to zawsze w imprezie tej rangi jest podwójnie groźnym rywalem. „Nole” celuje w czwarty tytuł wielkoszlemowy z rzędu i wielokrotnie powtarzał, że tegoroczny Roland Garros jest jego głównym celem. Udowodnił to w zmaganiach poprzedzających turniej w Paryżu. Stopniowo budował formę. Zaczął od ćwierćfinału w Monte Carlo, potem przyszedł triumf w Madrycie i finał w Rzymie.

Trzeba przyznać, że Hurkacza czeka bardzo trudne zadanie. Musi stawić opór tenisiście, który pod presją gra jeszcze lepiej. Tegoroczny bilans naszego zawodnika na mączce wynosi 4-5. Jednak w wielkich turniejach Polak potrafi pokazać swój najlepszy tenis. W tym sezonie pokonał już przecież m.in. Dominica Thiema, Denisa Shapovalova czy dwukrotnie Kei Nishikoriego.

Zagranie z jednym z najlepszych tenisistów w historii to zapewne marzenie zawodników, którzy dopiero budują swoją profesjonalną karierę. Hurkacz będzie miał tę okazję już w poniedziałek, w drugim dniu turnieju. Pojedynek ten zaplanowano jako trzeci w kolejności od godziny 11:00 na korcie centralnym im. Philippe-Chatriera.