Magnus Norman ma zostać trenerem Jannika Sinnera

Peter Figura , foto: Peter Figura

Peter Figura

Jedna z największych zmian trenerskich sezonu tenisowego 2027 została właśnie potwierdzona: Jannik Sinner wybrał Magnusa Normana na swojego nowego głównego trenera po tym, jak Darren Cahill zakończył współpracę z Włochem pod koniec tego roku.

Wybierajac Normana pięciokrotny mistrz Wielkiego Szlema, postawił na jeden z najbystrzejszych umysłów w tenisie, dodając do swojego zespołu kolejne znane nazwisko trenerskie po odejściu Cahilla, który już na początku sezonu ogłosił, że to będzie jego ostatni rok na trasie jako trener.

Znany w świecie tenisa ze swojej wybitnej taktyki, niewielu ludzi wie, że zanim został trenerem, Magnus Norman był jednym z najlepszych zawodników, który musiał przedwcześnie zakończyć karierę z powodu kontuzji. W swojej najlepszej formie, w 2000 roku, Szwed dotarł do półfinału Australian Open oraz finału French Open, a także wygrał turniej Masters 1000 w Rzymie.

Niestety dla niego, gdy zbliżał się do pozycji numer 1 na świecie, kontuzje dały o sobie znać i w dużej mierze przyczyniły się do zahamowania jego kariery zawodowej. Zaledwie trzy lata później Norman był zmuszony do zakończenia kariery z powodu problemów z biodrami i kolanami, kończąc ją znacznie wcześniej, niż ktokolwiek się spodziewał.

Po kilku latach przerwy od tenisa, Szwed rozpoczął karierę trenerską. Zdobywszy swoją reputację dzięki wczesnym sukcesom, w postaci prowadzenia szwedzkiej drużyny tenisowej na igrzyskach olimpijskich do srebrnych medali w kategorii mężczyzn w deblu w 2008 roku, Norman został głównym trenerem Robina Soderlinga, również Szweda, który pod jego opieką grał niektóre ze swoich najlepszych meczów, docierając do dwóch finałów Wielkiego Szlema, oba na French Open. Mimo to, jednak nastepna przygoda Normana jako trenera przyniosła mu uznanie jako jednego z najbardziej błyskotliwych umysłów w tenisie. Od 2013 roku, w okresie trenerskim trwającym ponad dekadę, Norman pełnił funkcję głównego trenera Stana Wawrinki. Ze Szwedem u boku Wawrinka, zawodnik, który w tym czasie nie miał na swoim koncie zwyciestw w najwiekszych turniejach, zdobył trzy tytuły Wielkiego Szlema i to w erze zdominowanej przez Wielką Trójkę (Federer, Nadal i Dźoković). Wszystkie jego zwycięstwa były wyjątkowe: w finałach wszystkich trzech wygranych turniejów mierzył się z Rafaelem Nadalem lub Novakiem Dźokoviciem, zapisując swoje imię w historii tenisa. Te wyniki, wraz z innymi zwycięstwami, przyniosły Normanowi nagrodę Trenera Roku ATP w 2016 roku.

Wraz z zapowiedzią, że Wawrinka zakończy karierę w tym sezonie, wielu zastanawiało się, czy Norman również skończy z trenowaniem, czy może przejdzie do pracy z innym zawodnikiem, przy czym pojawiały się doniesienia, że wielu czołowych graczy pytało o jego dostępność na sezon 2027. Norman odpowiedzial jednak jedynie na telefon od Sinnera. To właśnie Włoch od następnego sezonu będzie trenowany przez Normana, zapewniając sobie prawdopodobnie największe nazwisko wolnego i obecnie dostępnego trenera.

 

Jeśli chodzi o Sinnera, rok 2026 był historią dwóch połówek. Rok rozpoczął się od niepowodzenia Włocha w dążeniu do historycznego potrójnego zwycięstwa w Australian Open, gdzie przegrał w półfinale z Novakiem Dźokoviciem. Po tej porażce Włoch odrodził się w jedyny możliwy dla niego sposób, wygrywając kolejne pięć turniejów Masters 1000 przed French Open.

Wygrywając wszystkie te tytuły, Włoch został też drugim tenisistą w historii męskiego tenisa, który wygrał wszystkie turnieje Masters przynajmniej raz w karierze, tuż po Novaku Dźokoviciu. Potem jednak, ścigając wymarzony Karierowy Wielki Szlem na Roland Garros, Włoch doznał jednej ze swoich najbardziej dotkliwych porażek, odpadając w drugiej rundzie z Juanem Manuelem Cerundolo po tym, jak jego ciało odmówiło posłuszeństwa z powodu silnych skurczów. Włoch ponownie odbudował się po tym rozczarowaniu, broniąc tytułu na Wimbledonie, tym samym zdobywając swoj piąty w karierze wielkoszlemowy tytuł.

To, co wydarzyło się od tamtego czasu, jest naprawdę zaskakujące: od czasu zwyciestwa w Londynie, Włoch nie rozegrał żadnego meczu, ponieważ zmagał się z uporczywym problemem z prawym kolanem, który zmusił go do wcześniejszego zakończenia sezonu 2026. Oznacza to, że gdy Włoch wyjdzie na kort na początku oficjalnego sezonu ATP 2027, minie prawie sześć miesięcy od jego ostatniego profesjonalnego meczu.

Pomimo przerwy od gry, zadania które Norman będzie stawiać przed Włochem, pozostaną wyjątkowo wysokie. Wszystko, co będzie poniżej wyników, które Sinner osiąga od 2024 roku, byłoby zaskoczeniem po jego powrocie do rywalizacji.

Sinner kończył każdy sezon od 2024 roku z procentem wygranych powyżej 90%. Z Normanem dołączającym do jego zespołu i dodatkową motywacją, by odzyskać pozycję numer 1, Włoch będzie miał mnóstwo powodów, by utrzymać te niezwykłe standardy, zaczynając nowy sezon z nowym trenerem w swoim boksie.