Podsumowanie sezonu w rozgrywkach ATP: Część druga. Spełnione marzenie Dżokovicia, Sinner umacnia się na tronie
W drugiej części naszego podsumowania sezonu panów wrócimy do tego, co zdarzyło się od momentu rozpoczęcia gry na kortach trawiastych. Wspomnimy więc m.in. o kolejnych wielkoszlemowych tytułach Carlosa Alcaraza i Jannika Sinnera, złocie olimpijskim Novaka Dżokovicia oraz pożegnaniu z tenisem Rafaela Nadala.
Czerwiec
Po turnieju na kortach Rolanda Garrosa pojawiła się tradycyjna wimbledońska zieleń. W Stuttgarcie swój pierwszy tytuł wywalczył Jack Draper, co dobrze wróżyło Brytyjczykowi na drugie półrocze. Tydzień później, również na niemieckiej trawie, swój drugi finał w Halle osiągnął Hubert Hurkacz. Wrocławianin tym razem niestety nie zdołał wywalczyć trofeum, ale jest przez nas usprawiedliwiony. Przegrał bowiem z Jannikiem Sinnerem, dla którego był to pierwszy występ jako światowej jedynki. Równolegle, w Queen’s Clubie, swój największy sukces w karierze osiągnął Tommy Paul, który w decydującym spotkaniu uporał się z Lorenzo Musettim.
Lipiec
Tegoroczne zmagania wimbledońskie okazały się bardzo pechowe dla najlepszego polskiego tenisisty. W meczu drugiej rundy z Arthurem Filsem, Hurkacz po ofiarnej akcji przy siatce doznał kontuzji kolana, przez którą nie dokończył pojedynku, a także musiał zrezygnować ze startu w Igrzyskach Olimpijskich. Z urazem tej samej części ciała (doznanym jeszcze w Paryżu) błyskawicznie poradził sobie z kolei Novak Dżoković, który niedługo po zabiegu był w stanie dotrzeć w Londynie do finału. W nim jednak okazało się, że Serb, przez dwa tygodnie rywalizacji silny był w dużej mierze słabością swoich rywali. W rewanżu za ubiegłoroczny finał nie miał bowiem szans z Carlosem Alcarazem. Hiszpan, mimo iż gubił sety w trakcie imprezy, ostatni mecz rozegrał niemal perfekcyjnie i po raz pierwszy obronił tytuł wielkoszlemowy.
Po Wimbledonie większość zawodników skupiała się już na walce o olimpijskie złoto w Paryżu. W Bastad pojawił się nieobecny w Londynie Rafael Nadal, który był blisko zdobycia ostatniego tytułu w swojej karierze. Po ciężkich przeprawach w poprzednich rundach, w finale wyraźnie jednak przegrał z Nuno Borgesem. Więcej emocji przyniosło zwieńczenie zawodów w Hamburgu. Starcie urodzonego w tym mieście Alexandra Zvereva z Arthurem Filsem było jednym z najlepszych w sezonie i obfitowało nie tylko w wysoki sportowy poziom, ale i napięcia między finalistami. Ku rozczarowaniu miejscowej widowni zwycięsko wyszedł z niego Francuz. W mniejszych turniejach w Gstaad i Kitzbuhel furorę zrobił zaś Matteo Berrettini, który wygrał je bez straty seta.
Sierpień
Powrót na korty w Paryżu i turniej olimpijski bardzo szybko przyniósł historyczne wydarzenie. Już w drugiej rundzie zmierzyli się bowiem Novak Dżoković i Rafael Nadal. Ich ostatnie oficjalne spotkanie nie przyniosło jednak emocji, gdyż Serb gładko rozprawił się z Hiszpanem. Tenisista z Belgradu także bez problemów dotarł do finału, gdzie po drugiej stronie siatki ponownie spotkał Alcaraza. To spotkanie diametralnie różniło się od tego londyńskiego. „Nole” perfekcyjnie rozegrał najważniejsze punkty i rozstrzygnął na swoją korzyść obydwa tie-breaki. Tym samym spełnił swoje marzenie o olimpijskim złocie i skompletował wszystkie najważniejsze tenisowe tytuły.
Tuż po Igrzyskach wystartowały północnoamerykańskie turnieje Masters 1000, będące przedbiegami do US Open. W obliczu kilku absencji gwiazd i szybkiej zmiany otoczenia, zmagania w Montrealu obfitowały w niespodzianki. Sensacyjnym mistrzem został Australijczyk Alexei Popyrin, dla którego był to pierwszy tak duży skalp w karierze. Wszystko wróciło do „normy” w Cincinnati, gdzie po finale z Francesem Tiafoe, kolejny tytuł w sezonie zgarnął Jannik Sinner. Większy szum wokół Włocha wywołała jednak opublikowana dzień później informacja, iż miał on pozytywne wyniki kontroli antydopingowej, lecz został oczyszczony z zarzutów celowego stosowania niedozwolonych środków.
Wrzesień
Ostatni wielkoszlemowy turniej sezonu już pierwszym tygodniu przyniósł dwie potężne sensacje. Najpierw Carlos Alcaraz przegrał z Botikiem van de Zandschulpem, a dzień później Novak Dżoković uległ Alexei’owi Popyrinowi. W obliczu tych rozstrzygnięć murowanym faworytem do zwycięstwa stał się Jannik Sinner i jak się niedługo później okazało, sprostał tej roli. W finale pewnie pokonał Taylora Fritza, czym pozbawił złudzeń gospodarzy, którzy po 18 latach doczekali się swojego przedstawiciela w niedzielnym finale. Ponownie w Nowym Jorku drugiej rundy nie przebrnął za to Hubert Hurkacz, który po turnieju ogłosił zakończenie ponad pięcioletniej współpracy z trenerem Craigiem Boyntonem.
Następnie tenisiści przenieśli się do Azji i tam również zostało napisanych kilka interesujących historii. W Chengdu swój debiutancki tytuł w karierze wywalczył, będący wielką nadzieją chińskiego tenisa, 19-letni Juncheng Shang. W Hangzhou z kolei mieliśmy triumfatora z zupełnie innego pokolenia, 16 lat starszego Marina Cilicia, który odbudowywał się po ciężkiej kontuzji kolana.
Październik
W kolejnych dniach do gry wróciły jeszcze większe nazwiska. Efektem tego był niezwykle emocjonujący i stojący na bardzo wysokim poziomie finał w Pekinie, w którym zmierzyli się Alcaraz z Sinnerem. Po ponad trzygodzinnej batalii, minimalnie lepszy okazał się w niej Hiszpan. Również mecz o tytuł w Tokio mógł zadowolić najwybredniejszych fanów tenisa. W wewnątrzfrancuskim starciu Arthur Fils pokonał Ugo Humberta i zdobył drugi tytuł rangi ATP 500 w sezonie.
Największą na tym kontynencie imprezę – zawody Masters 1000 Szanghaju – wygrał Sinner, pokonując w pojedynku finałowym Novaka Dżokovicia. Kilka dni później Włoch poprawił sobie jeszcze nastrój, triumfując w najlepiej opłacanej pokazówce w historii, która odbywała się w Rijadzie. Po powrocie do Europy, w ostatnich w sezonie zmaganiach ATP 500 w Wiedniu i Bazylei, w osobach Jacka Drapera oraz Giovanniego Mpetshi Perricarda sukcesy znów święciło młode pokolenie.
Listopad
Ostatki w imprezach Masters 1000 najlepiej będzie z kolei wspominał Alexander Zverev. Niemiec był bezsprzecznie najlepszym zawodnikiem całego tygodnia gier w Paryżu i sięgnął po swój pierwszy tytuł w tym mieście. W edycji, która była pożegnaniem z Accor Areną, gospodarze mogli aż do finału oklaskiwać Ugo Humberta, lecz w starciu z 27-latkiem Francuz nie miał już nic do powiedzenia.
Rozgrywane niedługo potem Finały ATP w Turynie były z kolei teatrem jednego aktora, którym okazał się Jannik Sinner. W związku z absencją Novaka Dżokovicia i początkową niedyspozycją zdrowotną Carlosa Alcaraza, zabrakło ostatecznie Włochowi rywali, którzy byliby w stanie rzucić mu poważniejsze wyzwanie. Ku uciesze rodaków na trybunach reprezentant Italii zdeklasował swoich rywali, nie tracąc w całej imprezie ani jednego seta.
Swój najlepszy sezon w życiu zwieńczył w Maladze, po raz drugi z rzędu pomagając swojej reprezentacji w zwycięstwie w Pucharze Davisa. Niezwykle istotnym wydarzeniem finałowego turnieju było również zakończenie kariery przez Rafaela Nadala. 22-krotny mistrz wielkoszlemowy w swoim ostatnim meczu poniósł porażkę w meczu z Botikiem van de Zandschulpem, a Hiszpanie niespodziewanie, już w pierwszym meczu, ulegli Holendrom.
Grudzień
Nieco później niż w poprzednich sezonach i w nowej lokalizacji odbył się w tym roku turniej Next Gen ATP Finals. W Dżuddzie najlepszy okazał się Joao Fonseca, który był najmłodszym i najniżej notowanym graczem w całej stawce. 18-latek z Brazylii zademonstrował jednak swój wielki potencjał i odniósł komplet pięciu zwycięstw. Poszedł tym samym w ślady Sinnera i Alcaraza, którzy również w tym wieku triumfowali w tej imprezie.



