Tie-break Tenisklubu #58. Niespodzianki w Kanadzie, triumf Majchrzaka w Kozerkach oraz sukcesy polskiej młodzieży

Hanna Pałuska , foto: East News/Paweł Rychter/Kozerki Open

Za nami kolejny tydzień, który przez sporą grupę tenisistów na pewno zostanie zapamiętany na długo. W Kanadzie poznaliśmy nowych, młodych mistrzów, którzy pokazali odważny i świeży tenis. Najnowszy Tie-break ma także dużo polskich akcentów: powrót Tomasza Wiktorowskiego do touru oraz polskie triumfy na rodzimych kortach. Nie zabraknie również wzmianki o tych, których być może za kilka lat będziemy oglądać podczas wielkich turniejów.

Shelton z największym tytułem w karierze

Po wycofaniu się Jannika Sinnera, Carlosa Alcaraza i Novaka Dżokovicia z turnieju w Toronto, ciężko było wskazać murowanego faworyta do wygrania imprezy. Pojawiła się więc szansa na nowego zwycięzcę kanadyjskiego turnieju. Wykorzystał ją Ben Shelton i sięgnął po największy triumf w karierze. Jego droga do zwycięstwa nie była jednak usłana różami. Trzy z sześciu spotkań, które rozegrał, kończyło się tie-breakami w trzecim secie. W finale zmierzył się z Karenem Chaczanowem. Tenisiści rozegrali dwa tie-breaki. Pomimo przegrania pierwszego z nich, Amerykanin wygrał tego drugiego, decydującego. Ostatecznie zwyciężył 6:7(5), 6:4, 7:6(3).

Shelton, mając 22 lata, stał się najmłodszym Amerykaninem od 2004 roku, który wygrał turniej rangi ATP 1000 Masters. Pobił wyczyn Andy’ego Roddicka, który triumfował podczas Miami Open jako 23-latek. Oprócz tego w najnowszym rankingu ATP Shelton znalazł się na 6. miejscu. To najwyższa pozycja rankingowa jaką osiągą w karierze.

Kanadyjska sensacja

Aby zagrać w turnieju głównym kobiet, Victoria Mboko potrzebowała dzikiej karty – inaczej musiałaby wziąć udział w kwalifikacjach. Pewnie ani organizatorzy, ani sama Kanadyjka nie spodziewali się jak bardzo ta decyzja odmieni jej życie. Od pierwszych spotkań w Montrealu prezentowała znakomity tenis i pokazywała, że warto było dać jej szansę. Po trzysetowym starciu z Czeszką Bouzkową przyszedł czas na pojedynek z rozstawioną z numerem 1. Coco Gauff. Prawdopodobnie mało kto obstawiał, że w tym spotkaniu Amerykanka ugra zaledwie pięć gemów. Od tego momentu zrobiło się wyjątkowo głośno o 18-latce, a cała tenisowa Kanada uwierzyła, że ich reprezentantka może wygrać cały turniej. Z meczu na mecz Mboko stawała się pewniejsza siebie i skuteczniejsza. W finale pokonała swoją idolkę Naomi Osakę 2:6, 6:4, 6:1.

 

Można powiedzieć, że szczęście w końcu uśmiechnęło się do Kanadyjki, która przez ostatnie dwa sezony męczyła się z kontuzjami. Nastolatka nigdy wcześniej nie dotarła do finału turnieju rangi WTA. W najnowszym rankingu awansowała z 85. na 25. miejsce. Teraz odpoczywa, bo wycofała się z turnieju WTA 1000 w Cincinnati i szykuje się do startu w US Open.

Pierwsze owoce nowej współpracy

Na turniej do Montrealu Japonka Naomi Osaka przybyła bez trenera. Zakończyła współpracę z Patrickiem Mouratoglou po przegranej z Emmą Raducanu w drugiej rundzie DC Open. Tuż przed jej pierwszym występem w Kanadzie media doniosły, że trener Tomasz Wiktorowski pojawił się na miejscu, aby przyjrzeć się grze Japonki. Od razu jednak otoczenie Osaki informowało, że Polak nie jest oficjalnym trenerem zawodniczki, a jedynie jest na tzw. „okresie próbnym”. Szybko jednak widać było efekty wspólnej pracy. Osaka w świetnym stylu dotarła do finału, pokonując m.in. Ostapenko, Switolinę czy Tauson. W meczu o końcowy triumf nie dała rady zatrzymać rozpędzonej Mboko, jednak i tak może zaliczyć cały turniej do udanych.

Kilka dni po wygranej agent Japonki Stuart Duguid potwierdził, że współpraca Osaki i Wiktorowskiego z okresu próbnego przechodzi w coś więcej czyli kolejnym ich wspólnym startem będzie US Open. Być może pod okiem Wiktorowskiego Osaka powalczy o trzeci triumf w Nowym Jorku.

Majchrzak królem Kozerek

Challengery organizowane w Polsce zawsze cieszą, a te wygrywane przez polskich tenisistów cieszą jeszcze bardziej. Po ostatnich nieudanych startach na kortach ceglanych w Gstaad i Umagu, Kamil Majchrzak wrócił na zwycięskie tory. Od początku imprezy był murowanym faworytem i idealnie wywiązał się z tej roli. 29-latek nie miał najłatwiejszej drogi do końcowego zwycięstwa, jednak w każdym meczu jego doświadczenie i skuteczność dominowały. W finale zmierzyli się rozstawieni z numerem jeden i dwa – Kamil Majchrzak i Dino Prizmić. Polak nie dał szans młodemu Chorwatowi i w dobrym stylu wygrał 6:4, 6:3. Tym samym Majchrzak stał się najbardziej utytułowanym polskim zawodnikiem w turniejach rangi ATP Challenger.

 

Tenisista wziął jeszcze udział w rozgrywkach deblowych. Razem ze swoim młodszym bratem Adamem Majchrzakiem przegrali w pierwszej rundzie z polską parą Szymon Kielan, Filip Pieczonka 1:6, 2:6.

Impreza w Kozerkach okazała się być dobrą także dla innych polskich zawodników. Wszyscy tenisiści z dzikimi kartami w singlu wygrali swoje mecze w pierwszych rundach, także można powiedzieć, że te „przepustki” trafiły we właściwe ręce.

Podlińska nie do zatrzymania

Reprezentantka Polski Marcelina Podlińska gra w ostatnich tygodniach swój najlepszy tenis w życiu. Po wygranej w fińskim Savitaipale, wystąpiła w turniej ITF W15 BKT Advantage Cup w Bielsko-Białej. Rozstawiona z numerem 7 Polka szła jak burza i sięgnęła po drugi tytuł z rzędu. W drodze do zwycięstwa pokonała w ćwierćfinale turniejową ,,jedynkę” Słowaczkę Katarinę Kuzmową 6:3, 6:2. W finale nie dała szans Czeszce Lucie Urbanowej i wygrała całe spotkanie 6:1, 6:3. W ciągu ostatnich dwóch tygodni wygrała dziesięć spotkań z rzędu. Obecnie znajduje się w Bydgoszczy, gdzie powalczy o przedłużenie swojej imponującej serii zwycięstw.

W głównej drabince turnieju ITF W15 w Bielsko-Białej znalazło się łącznie 12 Polek. Tylko cztery z nich dotarły do ćwierćfinału, jednak trzeba to uznać za dobry wynik. W półfinale znalazła się również rozstawiona z numerem 2. Anna Hertel, której tym razem nie udało się awansować do finału.

Młodzież na medal

Co łączy reprezentacje Polski U16 dziewcząt oraz chłopców U12? Wywalczenie brązowych medali na Drużynowych Mistrzostwach Europy oraz pokonanie reprezentacji Czech w meczach o trzecie miejsce. Najpierw polskie tenisistki do lat 16 zdobyły brązowy medal w czeskich Mariańskich Łaźniach i w meczu o medal nie dały szans rozstawionym z numerem 2. Czeszkom. Polska męska reprezentacja do lat 12 nie była gorsza i również wywalczyła brązowy medal. Ich turniej rozgrywał się we francuskim Saint-Valery-en-Caux. W decydującym spotkaniu o trzecie miejsce także pokonali reprezentację Czech 2:1.

Warto jeszcze wspomnieć o drużynie dziewcząt U18, która również walczyła w Drużynowych Mistrzostwach Europy we francuskim Granville. Co prawda reprezentacja zajęła ostatecznie 7. miejsce, jednak to także jest wynik godny odnotowania.

US Open bez Badosy

Na koniec przykre wieści dla fanów hiszpańskiej tenisistki. Była wiceliderka rankingu WTA wciąż boryka się z problemami zdrowotnymi, które pojawiły się podczas tegorocznego Wimbledonu. Tym samym Hiszpanka była zmuszona do wycofania się z US Open, gdzie w zeszłym roku dotarła do ćwierćfinału. Badosa wycofała się także z Cincinnati, gdzie przed rokiem znalazła się w półfinale. Już teraz wiemy, że tenisistka nie obroni punktów z zeszłorocznych imprez, co będzie skutkowało poważnym spadkiem w rankingu WTA. Hiszpanka od dłuższego czasu boryka się z kontuzjami. Przez pewien czas zastanawiała się nawet nad zakończeniem kariery.

Na miejsce Badosy do głównej drabinki wskoczyła Szwajcarka Jil Teichmann. Hiszpańska tenisistka nie wystąpi również w nowym turnieju par mieszanych. Jej partnerem miał być w pierwszej wersji Stefanos Tsitsipas, potem „podmieniony” przez Brytyjczyka Jacka Drapera.