Tie-break Tenisklubu #59. Nowi zwycięzcy w Cincinnati, zmiany w turnieju miksta US Open oraz udane występy Polaków na krajowych kortach
Najlepsi tenisiści stale przygotowują się do ostatniego wielkoszlemowego turnieju w tym sezonie – US Open. W Ameryce na razie najlepiej zaadaptowali się Carlos Alcaraz oraz Iga Świątek, którzy triumfowali w Cincinnati. W tym wydaniu przyjrzymy się również nowemu formatowi rozgrywek miksta na US Open, podsumujemy występy Polaków na turniejach w Bydgoszczy oraz w Bielsku-Białej oraz dowiemy się, kiedy Roger Federer wróci na światowe korty.
Wyczekany triumf
Carlos Alcaraz był blisko wygrania turnieju ATP w Cincinnati już dwa lata temu. W finale jednak Novak Dżoković okazał się od niego lepszy, wygrywając 5:7, 7:6(7), 7:6(4). Alcaraz bardzo przeżył tę porażkę. Po spotkaniu starał się ukryć łzy, jednak wszyscy widzieli, jak bardzo boli go ta przegrana. Dwa lata później 22-latek w końcu może cieszyć się z końcowego zwycięstwa w Cincinnati. Jego droga do wygranej nie była najłatwiejsza. Już w pierwszym meczu rozegrał trzysetowy pojedynek z Bośniakiem Damirem Dżumhurem. W ćwierćfinale bliski wygranej był Andriej Rublow, jednak spokój i lepsza skuteczność Hiszpana doprowadziła go do półfinału. W nim bez problemu wyeliminował Alexandra Zvereva. W finale czekał na niego Jannik Sinner. Fani tenisa nie mogli się doczekać tego meczu, jednak ze względu na zły stan zdrowia Włocha, spotkanie zakończyło się kreczem przy wyniku 0:5 dla Alcaraza.
I’m so sorry for Jannik! Nobody likes to win because their opponent retires, especially in a final like this. Wishing you a speedy recovery! ❤️ Very happy with my week in Cincinnati and feeling ready for the US Open! 💪🏻🏆
📸 @CincyTennis pic.twitter.com/wEHPT1PBOH
— Carlos Alcaraz (@carlosalcaraz) August 18, 2025
Dla 22-latka jest to ósmy tytuł rangi ATP Masters 1000. W najnowszym rankingu dalej pozostaje na 2. miejscu, tuż za Sinnerem. Podczas najbliższego US Open będzie miał okazję powalczyć o fotel lidera.
Odczarowane Cincinnati
Po dwóch przegranych półfinałach, Iga Świątek w końcu triumfuje w amerykańskim „tysięczniku”. Przez cały turniej Polka nie miała sobie równych. Od samego początku prezentowała znakomity tenis i była główną faworytką do wygranej. W półfinale 24-latka zmierzyła się z Jeleną Rybakiną. Kazaszka miała inicjatywę na korcie przez długi okres, jednak w kluczowych momentach górą była tegoroczna triumfatorka Wimbledonu. W finale Polka spotkała się z Włoszką Jasmine Paolini. W ich dotychczasowych pojedynkach zawsze wygrywała Świątek i tym razem nie było inaczej. Rozstawiona z numerem 3 zawodniczka z Polski zwyciężyła 7:5, 6:4 i mogła się cieszyć z pierwszego triumfu w Cincinnati.
That winning moment for @iga_swiatek pic.twitter.com/5vK32t0FWT
— Cincinnati Open (@CincyTennis) August 19, 2025
Tym samym Iga Świątek wyprzedziła Amerykankę Coco Gauff i w najnowszym notowaniu rankingu WTA znajduje się na 2. miejscu. Na prowadzeniu cały czas pozostaje Aryna Sabalenka, która w amerykańskim „tysięczniku” odpadła w ćwierćfinale.
Awans do Rijadu wywalczony
Oprócz wielkiego triumfu w Cincinnati, Iga Świątek już wcześniej miała powody do świętowania. Zwycięstwo w półfinale nad Jeleną Rybakiną zapewniło Polce awans do kończącego sezon turnieju WTA Finals w Rijadzie. Odbędzie się on w dniach 1-8 listopada w stolicy Arabii Saudyjskiej. Oprócz niej udział w imprezie już wcześniej wywalczyła Aryna Sabalenka. Najbliżej awansu są Amerykanki Coco Gauff oraz Madison Keys, które w rankingu WTA Race znajdują się za 24-latką.
Świątek już piąty raz z rzędu zagra w imprezie dla ośmiu najlepszych tenisistek świata. Największy sukces odniosła dwa lata temu, kiedy w finale w Cancun pokonała Jessicę Pegulę 6:1, 6:0. To zwycięstwo pozwoliło jej wtedy zakończyć sezon jako liderka rankingu.
Francuskie objawienie
Na turniej w Cincinnati przyjechał jako 136. rakieta świata, bez żadnych oczekiwań. Sukcesem było przejście kwalifikacji, lecz Terence Atmane zachwycił cały tenisowy świat i dotarł aż do półfinału amerykańskiego „tysięcznika”. Tam zatrzymał go Włoch Jannik Sinner, wygrywając 7:6(4), 6:2. Mimo wszystko po drodze Atmane pokonał znacznie wyżej notowanych zawodników: Yoshihito Nishiokę, Flavio Cobolliego, Joao Fonsekę, Taylora Fritza i Holgera Rune. Jest to największe osiągnięcie w jego karierze, dzięki któremu wskoczył do najlepszej setki rankingu ATP. W najnowszym notowaniu zajmuje 69. pozycję. 23-latek sam przyznał, że oprócz spełnienia marzeń cieszy się także z zarobionych pieniędzy, które pomogą mu w dalszej karierze. Obecnie zawodnik nie posiada żadnego sponsora oraz agenta. Jedynie firma Tecnifibre daje mu wsparcie w postaci nowych rakiet do gry.
Pomimo wielkiego sukcesu, Francuz nie pojawi się w Nowym Jorku podczas US Open. 23-letni tenisista wycofał się z kwalifikacji do amerykańskiego turnieju ze względu na drobny uraz, którego nabawił się w Cincinnati. W drabince eliminacyjnej był rozstawiony z numerem ,,25”. W zamian jego miejsce zajął Argentyńczyk Andrea Collarini.
Turniej miksta na nowych zasadach
US Open niewątpliwie wprowadził nowy format rozgrywek mikstowych, jakiego jeszcze nikt wcześniej nie widział. W dniach 19-20 sierpnia odbyła się rywalizacja mikstów, w której wystąpiły największe gwiazdy gry pojedynczej, takie jak Carlos Alcaraz, Jack Draper, Iga Świątek czy Jessica Pegula. Mecze były rozgrywane do dwóch zwycięskich setów, jednak zostały one skrócone do czterech wygranych gemów. Zniesiono grę na przewagi, a ewentualny trzeci set traktowano jako super tie-breaka do dziesięciu zwycięskich punktów. W turnieju wzięło udział 16 par. W imprezie występiła Iga Świątek, która razem w parze z Casprem Ruudem dotarła do finału.
Zmiany wzbudziły dużo kontrowersji i emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Organizatorzy twierdzą, że miały one na celu zwiększenie popularności miksta. Odbyło się to jednak kosztem tych zawodników, którzy od lat biorą udział w turniejach mikstowych i odnoszą na nich wielkie sukcesy. W nowym formacie imprezy zabrakło między innymi Su Wei Hsieh, której partnerem często był Polak Jan Zieliński. Mimo wszystko turniej cieszył się dużym zainteresowaniem na całym świecie.
Polacy w finałach krajowych turniejów
W ubiegłym tygodniu równocześnie w dwóch polskich miastach toczyły się rozgrywki imprez ITF. W Bydgoszczy grały panie, natomiast w Bielsku-Białej panowie. Turnieje singlowe nie poszły po myśli naszych reprezentantów. W Bydgoszczy triumfowała Włoszka Tatiana Pieri, a w Bielsku-Białej Ukrainiec Wiaczesław Bieliński. U panów wszyscy Polacy odpadli w pierwszych i drugich rundach. Trochę lepiej wyglądało to w Bydgoszczy, gdzie do półfinału dotarła Weronika Ewald, a w ćwierćfinale walczyły również Zuzanna Pawlikowska oraz Weronika Falkowska.
Turnieje deblowe przebiegły zupełnie inaczej. W Bielsko-Białej triumfowała para Karol Filar/Mikołaj Migdalski. Pokonali oni polsko-ukraiński duet, czyli Jakuba Jędrzejczaka i Władysława Orłowa 7:5, 4:6, 10:6. W Bydgoszczy górą okazała się najwyżej rozstawiona para Zuzanna Pawlikowska i Greczynka Sapfo Sakellaridi, która przez cały tydzień nie straciła nawet seta. W finale ograły one turniejowe ,,dwójki” Katarinę Kuzmovą oraz Ninę Vargovą 6:2, 6:4.
Powrót szwajcarskiego mistrza na korty
Na koniec nie mogliśmy nie wspomnieć o Rogerze Federerze. Były szwajcarski tenisista wystąpi w pokazowym spotkaniu o nazwie ,,Roger&Friends” podczas turnieju Rolex Shanghai Masters. Mecz deblowy odbędzie się 10 października. Oprócz Federera na korcie pojawią się także inne gwiazdy, nie tylko związane z tenisem. Do gry zgłoszeni są aktorzy: Donnie Yen i Wu Lei oraz była mistrzyni Wielkiego Szlema w deblu, Zheng Jie.
Jest to pierwsza okazja, aby zobaczyć Szwajcara w akcji od trzech lat. Ostatni raz na korcie występował w Londynie podczas imprezy Laver Cup. Wtedy u boku Rafaela Nadala przegrali z parą Jack Sock/Frances Tiafoe.
Roger Federer is coming back to Shanghai 🤩
Join us on October 10th for the @rogerfederer and Friends Celebrity Doubles Match!#rolexshanghaimasters pic.twitter.com/6gpnkFfl6B
— Rolex Shanghai Masters (@SH_RolexMasters) August 10, 2025



