Tie-break Tenisklubu #64. Nowa królowa z Wuhan, kuzyni z Szanghaju oraz jesienna końcówka sezonu

Marcin Dąbrowski , foto: Eastnews

Marcin Dąbrowski

Rodzinny finał w Szanghaju, triumf młodej Amerykanki w Wuhan, polskie zwycięstwa na mniejszych kortach i pierwsze zapowiedzi sezonu 2026. Tydzień pełen emocji i historii, które pokazują, jak różnorodny i nieprzewidywalny potrafi być tenisowy świat.

Nowa królowa Wuhan

Turniej w Wuhan, który po powrocie kobiecego tenisa do Chin, uchodzi za próbę generalną przed finałami WTA doczekał się wreszcie nowej mistrzyni. W finale WTA 1000 w Wuhan Coco Gauff pokonała Jessicę Pegulę 6:4, 7:5, zdobywając jedenaste trofeum w karierze i drugie w sezonie. To zwycięstwo jest symbolem jej tenisowej dojrzałości – w półfinale pokonała rewelacyjnie grająca w końcówce sezonu Jasmine Paolini, pokazując cierpliwość i kontrolę, której jeszcze niedawno jej brakowało. Dla Gauff to dobry prognostyk przed startem w Rijadzie, gdzie bronić będzie tytułu.

Turniej w Wuhan przyniósł też jeden zaskakujący wynik – odpadnięcie Sabalenki w półfinale z Pegulą, mimo prowadzenia Aryny 5:2 w trzecim secie. W ten sposób liderka światowego tenisa, „doczekała” się pierwszej porażki w środkowych Chinach.

Cud z Monako

Nikt nie spodziewał się takiego zakończenia turnieju w Szanghaju. Valentin Vacherot, kwalifikant z Monako, dokonał niemożliwego – pokonał po drodze faworytów, a w finale zwyciężył swojego kuzyna Arthura Rinderknecha. Został najniżej notowanym mistrzem turnieju Masters 1000 w historii. To opowieść o pokorze, determinacji i jednym z największych tenisowych zaskoczeń ostatnich lat. Zamiast klasycznego starcia tenisistów z top 10, kibice dostali coś wyjątkowego: rodzinny finał między kuzynami, Valentinem Vacherotem i Arthurem Rinderknechem.

Po drodze tenisista z Monako pokonał takich graczy jak Holger Rune, czy w półfinale samego Novaka Dźokovicia. Rinderknech, mimo porażki w finale, nie krył dumy: Trudno przegrać z kimś, kogo kochasz jak brata. Ale jeśli już miałem przegrać, to właśnie z nim. Triumf w Szanghaju przyniósł Vacherotowi awans z 204 miejsca do top 40 rankingu ATP. Do tego zainkasował 1,12 miliona dolarów i zapewnił sobie występ w przyszłorocznym Australian Open bez eliminacji. W Księstwie Monako zwycięstwo Vacherota wywołało euforię. Książę Albert II pogratulował mu osobiście w mediach społecznościowych, pisząc: To historyczny dzień dla naszego kraju i dla sportu. Valentin udowodnił, że marzenia nie mają granic – nawet tych geograficznych.

Polska jesień

Azjatycka część sezonu pokazała, jak różne mogą być tenisowe drogi polskich zawodniczek. W Wuhan najlepsza polska tenisistka doszła do ćwierćfinału, w którym zatrzymała ją Jasmine Paolini. Mimo braku tytułu, Polka odzyskała równowagę i skuteczność – szczególnie w returnach i wymianach z głębi kortu. – Nie patrzę na to, kto jest numerem jeden. Skupiam się na swoim tenisie – powiedziała po meczu w Wuhan. Iga Świątek z turniejów z Azji wraca z jednym tytułem oraz stabilną formą przed zbliżającymi się finałami WTA.

Z kolei Magda Linette kończy azjatycką część sezonu z niedosytem. W Wuhan uległa Antoni Ruzić, a kilka dni później w turnieju WTA 250 w Ningbo przegrała z Belindą Bencic 3:6, 2:6. Jej bilans sezonu pokazuje, że utrzymanie stabilnej formy wciąż jest dla niej największym kłopotem. Linette zapowiedziała jednak, że zimą skupi się na pracy nad dynamiką pierwszego podania i powrocie do agresywniejszego stylu gry.

Na niższych szczeblach rozgrywek również widać polskie akcenty. Monika Stankiewicz triumfowała w deblu podczas turnieju ITF w Monastyrze. Hugo Rytelewski zwyciężył w turnieju ITF J60 w Tiranie. Zawodnik AZS Poznań w trzech setach pokonał reprezentanta Szwajcarii. Jest to dotychczas najcenniejszy tytuł dla 16-latka.

Do Tennis Europe Junior Masters w Monte Carlo zakwalifikowali się Sebastian Tejerina, Oliwia Sybicka, oraz Marie Charlotte Monnier. To sygnał, że zaplecze polskiego tenisa zaczyna nabierać realnych kształtów, a sukcesy Świątek i Hurkacza mają swoje odbicie w coraz silniejszym pokoleniu młodzieży. W przeszłości w tym turnieju brali udział takie sławy jak Rafael Nadal czy Novak Dźoković,

Powrót Majchrzaka

Kamil Majchrzak udowodnił, że jego wyniki w bieżącym roku w turniejach wielkoszlemowych nie były przypadkiem. Dla Polaka turniej w Chinach był przełomowy: po raz pierwszy w karierze awansował do trzeciej rundy imprezy rangi ATP Masters 1000, co samo w sobie stanowiło symboliczny krok we właściwym kierunku. Tenisista z Piotrkowa w pierwszej rundzie pokonał Ethana Quina, w następnej Brandona Nakashime, a w meczu o 1/8 finału przyszło mu jednak zmierzyć się z zupełnie innym rywalem – Alexem de Minaurem, jednym z najszybszych graczy światowego touru. Choć wynik tego nie oddaje, najwyżej sklasyfikowany polski tenisista, w drugim secie postawił trudne warunki Australijczykowi. Teraz 29-latka czeka końcówka sezonu w turniejach halowych w Europie.

Milionowy punkt w Australii

Carlos Alcaraz znów łączy tenis z show. Hiszpan został twarzą nowego projektu „One Point Million Dollar Slam”, który odbędzie się tydzień przed Australian Open 2026.

Amatorzy z całej Australii zagrają w eliminacjach o szansę na rozegranie jednego punktu o milion dolarów z zawodowymi tenisistami. Turniej ma promować tenis jako sport otwarty i widowiskowy.

Świątek i Hurkacz otworzą sezon w Australii

Nowy rok czołowi polscy tenisiści rozpoczną wspólnie – Iga Świątek i Hubert Hurkacz potwierdzili udział w United Cup 2026, który odbędzie się w dniach 2–11 stycznia w Perth i Sydney.

Dla biało-czerwonych to czwarty występ w tej imprezie, a po ubiegłorocznym finale z USA apetyty są jeszcze większe. Świątek ma tam bilans dwunastu zwycięstw w trzynastu meczach singlowych, a duet z Hurkaczem uchodzi za jeden z najbardziej zgranych w całym turnieju.

Ostatnia prosta

Sezon WTA powoli dobiega końca, a oczy tenisowego świata kierują się już ku Rijadowi. To właśnie w stolicy Arabii Saudyjskiej osiem najlepszych zawodniczek roku stanie do walki o prestiżowy tytuł mistrzyni sezonu. WTA Finals 2025 zapowiadają się na wyjątkową edycję – z silną amerykańską reprezentacją, rosnącą presją na Arynie Sabalence i powracającą do formy Igą Świątek.

Na kilka tygodni przed rozpoczęciem turnieju lista uczestniczek jest już prawie zamknięta. Pewne gry są: liderka rankingu Aryna Sabalenka, Iga Świątek, Coco Gauff, Amanda Anisimova, Madison Keys oraz Jessica Pegula – ta ostatnia przypieczętowała kwalifikację po świetnym występie w Wuhan. W stawce dominują Amerykanki, co po raz pierwszy od dekady może oznaczać niemal kompletną „gwiaździstą” obsadę finałów. O dwa ostatnie miejsca wciąż toczy się walka. Mirra Andreeva, Jasmine Paolini i Elena Rybakina wciąż mają szansę dopisać swoje nazwiska do elitarnej ósemki.

Zdecydowanie bardziej otwarta jest sytuacja u mężczyzn. Na kilka tygodni przed rozpoczęciem imprezy w Turynie pewni udziału są Novak Dźoković, Jannik Sinner i Carlos Alcaraz. O pozostałe miejsca trwa prawdziwy wyścig z czasem. Szanse na kwalifikację wciąż mają Ben Shelton, Taylor Fritz, Alex de Minaur, Lorenzo Musetti, a nawet Felix Auger-Aliassime. Dla każdego z nich końcówka sezonu to coś więcej niż walka o punkty – to możliwość wejścia do ścisłej elity, gdzie każdy mecz rozgrywany jest w atmosferze finału.