Wejść do czołówki z przytupem. Kto zaskoczy w sezonie 2025?

Marek Golba , foto: AFP

Mają jeden wspólny cel – zrobić kolejny krok i wejść do światowej czołówki tenisistów. Dzisiaj prezentujemy listę zawodników, którzy chcą i mogą zaskoczyć w nadchodzącym sezonie. Zestawienie przedstawia zawodników będących dziś poza czołową setką rankingu ATP.

 

1. Jerome Kym

Szwajcar z powodu operacji lewego kolana musiał przedwcześnie zakończyć rok 2023. Skończył go będąc na 484. miejscu w rankingu ATP i z tej pozycji zaczynał nowy sezon. Najpierw startował na poziomie ITF, gdzie w jednym z turniejów przegrał nawet z Pawłem Juszczakiem. Rajd do czołówki rozpoczął się, kiedy jako kwalifikant wygrał Challenger 100 w Prościejowie. Miesiąc później odniósł największe zwycięstwo w karierze w Zug (Challenger 125), pokonując po drodze Kamila Majchrzaka. W dalszej części sezonu zaliczał solidne występy. Był o krok od debiutu w Wielkim Szlemie, a 2024 rok zakończył na 134. miejscu. Biorąc pod uwagę jego arsenał oraz mocne strony, czyli potężny serwis i forhendowy return, jest w stanie pokusić się o niespodziankę na każdej nawierzchni.

 

2. Nishesh Basavareddy

Amerykanin pochodzenia hinduskiego zaliczył imponującą końcówkę sezonu. Pięć finałów w challengerach, dwa tytuły i wygrane 29 z 36 ostatnich spotkań. Tegoroczne wyniki złożyły się na 138. miejsce w rankingu ATP. To zawodnik, który potrafi niemal perfekcyjnie zagrać każde uderzenie z tenisowego podręcznika, a na korcie cechuje się wysoką inteligencją. 19-latek ma dużą szansę na debiut w czołowej setce, ponieważ do końca maja nie broni wielu punktów, a regularne granie rozpoczął od lipca.

 

3. Joao Fonseca

Zwycięzca tegorocznego Next Gen ATP Finals musiał znaleźć się w tym zestawieniu. O jego talencie wiemy od dawna, lecz pojawia się pytanie, jak poradzi sobie z presją? Znajdzie się pod czujną obserwacją zarówno agentów z największych agencji sportowych, jak i potencjalnych rywali, dla których nie będzie już anonimowym nastolatkiem z Brazylii. W tym roku zobaczymy, jak poradzi sobie z etykietką „młodej gwiazdy”. Pierwszą próbkę jego możliwości poznamy już w kwalifikacjach Australian Open.

Więcej o Brazylijczyku możecie dowiedzieć się w tym artykule.

 

4. Vilius Gaubas

Po latach Litwini doczekali się wreszcie potencjalnych następców Ricardasa Berankisa. Oprócz Gaubasa jest także Edas Butvilas, który znajduje się w trzeciej setce. Jednak to młodszy z Litwinów budzi większe zainteresowanie. Tenisista zdobył swój pierwszy tytuł challengerowy w Cordenons i zadebiutował w drugiej setce rankingu ATP. Obecnie plasuje się na 186. miejscu. Najlepiej czuje się na nawierzchni ziemnej, ale i na hardzie pokazał, że może pokusić się o dobry wynik. W debiucie w wielkoszlemowych kwalifikacjach był blisko głównej drabinki US Open. Zatrzymał go Diego Schwartzman. Zobaczymy czy w nadchodzącym sezonie zaliczy kolejny skok w rankingu.

 

5. Learner Tien

Kolejny Amerykanin, który pokazał swój potencjał w drugiej części sezonu. Od czerwca zdobył siedem tytułów na poziomie ITF i Challenger. W pewnym momencie miał nawet 28 kolejnych meczów bez porażki. Tien wystąpił w pierwszym półfinale turnieju ATP, a w meczu pierwszej rundy US Open napędził trochę stracha Arthurowi Filsowi. Podobnie jak Basavareddy, ma mało punktów do obrony w pierwszych miesiącach 2025 roku. Jeśli nie zatrzymają go kontuzje albo nie zaliczy wyraźnego spadku formy, prędko zobaczymy jego nazwisko w czołowej setce.