Caroline Garcia trenuje w akademii Rafaela Nadala

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Akademia Rafaela Nadala na Majorce to miejsce, w którym zastała Caroline Garcię pandemia koronawirusa panująca obecnie na świecie. W związku z tym francuska tenisistka nie może powrócić do domu i nad formą pracuje na Majorce.

Sezon tenisowy został wstrzymany, jednak rywalizacja zostanie wznowiona na początku czerwca. W związku z tym nad formą trzeba pracować. Taką możliwość daje między innymi Akademia Rafaela Nadala w Manacor (więcej tutaj). Jedną z rezydentek Akademii byłego lidera rankingu ATP jest druga rakieta Francji w rankingu WTA.

– Staram się akceptować rzeczy takimi, jakie są. Próbuję w jakiś sposób ustalić priorytety. Czasami nierzeczywistość tego, co się dzieje, wciąż cię ogarnia i czujesz się jak w filmie. Nigdy nie spodziewałam się, że to się może wydarzyć – odniosła się do obecnej sytuacji 26-letnia tenisistka.

W przypadku ochrony przed wirusem wiele się mówi o unikaniu wielkich skupisk ludzi. Takim ustronnym miejscem jest hiszpańska akademia. – Uważa się, że w tej chwili bezpieczniej jest w małych miastach niż w dużych. W akademii jest spokojnie, czujemy się tutaj komfortowo. Nie mam poczucia, że w innym miejscu byłoby lepiej – chwali sobie pobyt Garcia.

Wypowiedzi byłej czwartej rakiety świata są też pocieszające dla tych wszystkich, którzy narzekają, że muszą pozostać w domu. Jak widać, tenisiści mają podobne problemy. – Trening nie jest taki sam jak zwykle, ale nadal mogę dużo pracować, trzeba tylko włączyć wyobraźnię. Musimy pozostać w domu, więc staramy się wymyślać odpowiednie zajęcia – odniosła się trudów związanych z przebywaniem w jednym miejscu Francuzka.