Cincinnati. Dimitrow odblokował się w szczególnym dla siebie miejscu

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Podczas gdy polscy kibice skupieni byli na pojedynku Hunerta Hurkacza z Alejandro Davidovichem Fokiną, dużo działo się na pozostałych kortach. Najcenniejsze zwycięstwo od pół roku odniósł Grigor Dimitrow, a Aleksander Bublik odrobił straty straty ze stanu 2:4 w decydującym secie. 

Opady deszczu ciągle utrudniają pracę tenisistom i organizatorom turnieju w Cincinnati. Mimo że rozgrywki zainaugurowano w niedzielę, wciąż nie jest nawet blisko zwieńczenia zmagań w pierwszej rundzie. Część zawodników pierwsze mecze ma już jednak za sobą. W tej grupie jest rozstawiony z ,,9″ Hubert Hurkacz, nasz jedyny reprezentant. Polak w trzecim starciu z Alejandro Davidovichem Fokiną doczekał się na pierwsze zwycięstwo. Wygrał 6:1, 6:7(3), 6:1 – osobną relację z tego pojedynku przeczytacie TUTAJ.

W drugiej rundzie jest już też Grigor Dimitrow. Bułgar ma za sobą trudny okres, ale jeśli ma wydostać się z dołka, to turniej w Cincinnati zdaje się do tego idealną okazją. To właśnie w Western&Southern Open Dimitrow odniósł jeden z największych sukcesów w karierze, sięgając po trofeum w 2017 roku. Co więcej, sprzyjało mu losowanie. W pierwszej rundzie trafił na Roberto Bautistę Aguta, z którym wygrał cztery z wcześniejszych pięciu batalii.

Tym razem również okazał się lepszy od doświadczonego Hiszpana. Już sam początek meczu zwiastował, że to może być udany dzień dla 30-latka z Chaskowa. W pierwszych 12 minutach posłał aż dziewięć uderzeń kończących. Mimo ofensywnego nastawienia i wysokiej skuteczności nie zdążył jednak doprowadzić do pomyślnego zakończenia przed opadami deszczu. Kibice Bułgara mogli się obawiać, czy przerwa nie wpłynie negatywnie na ich idola, który ostatnimi czasy przyzwyczaił do słabych występów. Dość powiedzieć, że z ostatnich 12 meczów przegrał 10, a poprzednie zwycięstwo nad zawodnikiem z top 20 przypada na Australian Open i mecz z Dominikiem Thiemem.

Obawy okazały się jednak niesłuszne. Dimitrow po powrocie na kort wygrał trzy gemy z rzędu, tracąc w nich tylko trzy punkty. To zaowocowało zwycięstwem 6:3, 6:4 i awansem do drugiej rundy. W niej Bułgar zmierzy się z Aleksandrem Bublikiem. Reprezentant Kazachstanu nie jest już w takiej formie jak na początku sezonu. W pierwszej rundzie turnieju w Cincinnati zdołał jednak przeprowadzić skuteczną pogoń za Marcosem Gironem. Najpierw odrobił stratę seta, a następnie wyszedł obronną ręką ze stanu 2:4 w decydującej odsłonie rywalizacji.

Na kolejnym szczeblu turniejowym drabinki widnieje też już nazwisko Sebastiana Kordy. Brat mistrzyni olimpijskiej z Tokio (Nelly zdobyła złoty medal w golfie) pokonał 6:4, 6:4 Serba Laszlo Dżjere, pewniej czującego się na mączce. Niezwykle ciekawie zapowiada się spotkanie z jego udziałem w drugiej rundzie. Po drugiej stronie siatki stanie bowiem Stefanos Tsitsipas – turniejowa ,,dwójka” i jeden z głównych faworytów do wygrania całej imprezy.


Wyniki

Pierwsza runda:

Aleksander Bublik (Kazachstan) – Marcos Giron (USA) 3:6, 6:3, 7:6(5)
Grigor Dimitrow (Bułgaria) – Roberto Bautista Agut (Hiszpania, 13) 6:3, 6:4
Hubert Hurkacz (Polska, 9) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania) 6:1, 6:7(3), 6:1
Sebastian Korda (USA) – Laszlo Dżjere (Serbia) 6:4, 6:4