Indian Wells. Hurkacz walczył do końca, ale Kovacevic wykorzystał swoje szanse
Hubert Hurkacz zakończył udział w turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells już na etapie pierwszej rundy. Wrocławianin po wyrównanym, serwisowym pojedynku przegrał z Amerykaninem Aleksandarem Kovaceviciem 6:7(6), 6:7(4).
Dla obu tenisistów było to pierwsze oficjalne spotkanie w karierze. W rankingu ATP dzieliła ich zaledwie jedna pozycja – Amerykanin zajmuje 72. miejsce na świecie, tuż za Polakiem. Rok wcześniej Wrocławianin dotarł w Indian Wells do trzeciej rundy, gdzie zatrzymał go Alex de Minaur.
Pierwsza partia przebiegała niemal w całości pod dyktando serwujących. Zarówno Hurkacz, jak i Kovacevic pewnie utrzymywali własne podania, a wymiany rzadko przeciągały się na więcej niż kilka uderzeń. Szczególnie dobrze na początku spotkania funkcjonował serwis Polaka, który regularnie zdobywał punkty bezpośrednio po pierwszym podaniu. Pierwszy moment lekkiego napięcia pojawił się przy stanie 5:4 dla Amerykanina, gdy w gemie serwisowym Hurkacza zrobiła się równowaga. Wrocławianin wyszedł jednak z opresji dzięki mocnemu podaniu, a Kovacevic popełnił błąd z forhendu.
W efekcie o losach seta musiał zadecydować tie-break. Dodatkowa rozgrywka przyniosła zdecydowanie więcej emocji niż wcześniejsza część seta. Hurkacz rozpoczął od mini-breaka, lecz rywal natychmiast odrobił stratę. Przy stanie 6:5 Polak wypracował sobie piłkę setową, jednak Amerykanin obronił się solidnym serwisem. Chwilę później to Kovacevic znalazł się w podobnej sytuacji – przy wyniku 7:6 dla gospodarza pojawił się setbol. W najdłuższej wymianie całej partii Amerykanin zmusił Hurkacza do nieczystego uderzenia i zamknął seta na swoją korzyść.
Drugi set rozpoczął się od trudnego gema dla Polaka. Już przy pierwszym serwisie musiał bronić break pointów, lecz po ponad pięciu minutach walki utrzymał podanie i objął prowadzenie 1:0. W kolejnych gemach obaj zawodnicy nadal pewnie pilnowali swoich serwisów. Pierwszą realną okazję na przełamanie Hurkacz wypracował w czwartym gemie. Kovacevic wyszedł jednak z opresji dzięki dwóm bardzo dobrym serwisom i wyrównał na 2:2. Podobna sytuacja powtórzyła się w ósmym gemie, kiedy Polak ponownie miał break pointa, lecz nie zdołał wykorzystać szansy. Niewykorzystane okazje zemściły się w dziewiątym gemie. Kovacevic wykorzystał pierwszego break pointa po podwójnym błędzie serwisowym Hurkacza i wyszedł na prowadzenie 5:4. Gdy Amerykanin serwował na zwycięstwo w spotkaniu, Polak odpowiedział bardzo odważnie. Zagrał agresywniej w returnie i po raz pierwszy w meczu przełamał rywala, doprowadzając do remisu 5:5.
O losach partii ponownie zadecydował tie-break. Hurkacz walczył o doprowadzenie do trzeciej odsłony, jednak w kluczowych momentach skuteczniejszy okazał się Amerykanin. Kovacevic wykorzystał drugą piłkę meczową, kończąc spotkanie asem serwisowym. Po dwóch setach pełnych serwisowej walki to reprezentant gospodarzy mógł cieszyć się z awansu do kolejnej rundy.
Wyniki
Pierwsza runda singla:
Aleksandar Kovacevic (USA) – Hubert Hurkacz (Polska) 7:6(6) 7:6(4)