Indian Wells. Mnóstwo singlistów w turnieju deblowym. Z kim zagra Novak Dźoković?

/ Ksawery Styka , źródło: atptour.com, foto: East News

W piątkowy poranek ogłoszone zostały nazwiska tenisistów, którzy będą rywalizować w tegorocznej edycji imprezy deblowej w Indian Wells. Jak się okazało, wśród zgłoszonych pojawiło się całe mnóstwo nazwisk znanych przede wszystkim z singla. Uczestnikami turnieju będą między innymi – wicelider światowego rankingu Jannik Sinner oraz 24-krotny mistrz wielkoszlemowy – Novak Dźoković. 

Zacznijmy od Serba, który zgłosił się do turnieju z bardzo dobrze sobie znanym rywalem – Stefanosem Tsitsipasem. Panowie grali w przeszłości przeciwko sobie aż czternaście spotkań, z czego dwa były finałami turniejów Wielkiego Szlema. Teraz jednak połączą siły i spróbują powalczyć o deblowy tytuł. Już teraz wiadomo, że droga do tego nie będzie łatwa, ponieważ pierwszą przeszkodą na ich drodze będzie broniąca tytułu para Marcelo Arevalo/Mate Pavić. 

Ciekawy duet stworzył także Jannik Sinner. Jego partnerem będzie Amerykanin Reilly Opelka, z którym to Włoch miał okazję rywalizować raz – podczas imprezy ATP 500 w Wiedniu przed pięcioma laty. Zarówno jak w przypadku Nole i Stefanosa, oni również będą mieli w pierwszej rundzie bardzo trudne zadanie. Ich przeciwnikami będą bowiem najwyżej rozstawieni – Marcel Granollers i Horacio Zeballos. 

Współpraca, której wielu kibiców oczekiwało, szczególnie po zeszłorocznych bezpośrednich pojedynkach obu zawodników, była ta pomiędzy Daniłem Miedwiediewem a Learnerem Tienem. Amerykanin eliminował Rosjanina z dwóch ostatnich edycji Australian Open, a pod koniec zeszłego roku pokonał także go podczas turnieju ATP 500 w Pekinie. Miedwiediew z kolei wygrał przeciwko reprezentantowi USA tylko jeden mecz – kilka miesięcy temu po niesamowitej walce w Szanghaju. Teraz panowie połączą siły i zagrają razem o deblowe trofeum, a ich pierwszymi rywalami będzie duet kuzynów – Arthur Rinderknech/Valentin Vacherot, którzy dochodząc w październiku do finału chińskiego Mastersa sprawili jedną z największych sensacji poprzedniego sezonu. 

Poza tymi hitowymi połączeniami będziemy mogli oglądać jeszcze kilka naprawdę ciekawych par. W kalifornijskim “tysięczniku” wystąpią także takie duety jak: Andriej Rublow/Karen Chaczanow, Felix Auger-Aliassime/Sebastian Korda, Alexander Bublik/Fabian Marozsan, Ben Shelton/Emilio Nava, Arthur Fils/Alejandro Davidovich Fokina. 

ITF. Komplet zwycięstw polskich tenisistów

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com; oprac.własne, foto:

Piątkowe ćwierćfinały i półfinały turniejów rangi ITF okazały się szczęśliwe dla wszystkich reprezentantów naszego kraju. 

W greckim Heraklionie Tomasz Berkieta pokonał Dimitrisa Sakellaridisa i awansował do trzeciego półfinału singla w sezonie. Turniejowa „1” w kolejnym meczu zmierzy się z Mattem Kuharem. Z roli faworytki wywiązała się również Weronika Falkowska, która w parze z Hibah Shaikh wyeliminowała rozstawiony z numerem ‘”4″ duet z Włoch. 25-latka w Monastyrze wygrała w tym roku dwa tytuły singlowe i teraz powalczy o pierwszy tytuł w deblu.

Największą niespodzianką okazała się wygrana Giny Feistel. Urodzona w Niemczech zawodniczka odwróciła losy meczu z rywalką z top 200, która prowadziła 6:4, 2:0. Dla polskiej reprezentantki jest to najlepszy do tej pory wynik w sezonie.


Wyniki

M15 Heraklion – Ćwierćfinał singla

Tomasz Berkieta (Polska, 1) – Dimitris Sakellaridis (Grecja, 8) 4:6, 6:3, 6:4

W15 Huamantla – Ćwierćfinał singla

Gina Feistel (Polska) – Ana Sofia Sanchez (Meksyk) 4:6, 6:4, 6:2

W35 Monastyr – Półfinał debla

Weronika Falkowska, Hibah Shaikh (Polska, USA, 1) – Noemi Basiletti, Federica Urgesi (Włochy, 4) 6:3, 6:2

ASICS wprowadza kolekcję NAGINO do świata tenisa

/ ASICS , źródło: Materiał sponsorowany , foto: ASICS

[Materiał sponsorowany]

 

ASICS prezentuje nową kolekcję NAGINO, stworzoną po to, by wspierać tenisistki w swobodnym poruszaniu się po korcie. Kolekcja została zaprojektowana dla niej i przez nią. Obejmuje odzież tenisową, obuwie oraz akcesoria.

 

Elementy odzieży powstały z myślą o ograniczeniu liczby szwów, co zwiększa elastyczność i zapewnia pełną swobodę ruchu na korcie. Zastosowanie technologii ACTIBREEZE gwarantuje lekkość, oddychalność i wysoki komfort użytkowania.

 

Kolekcję utrzymano w palecie kolorystycznej inspirowanej japońską elegancją, z odcieniami lilii, fioletu bluebell, khaki oraz ciemnej oliwki.

 

Kluczowa odzież w kolekcji to GAME SLEEVELESS TOP, GAME POLO SS TOP, GAME SKIRT oraz GAME DRESS. Kolekcję uzupełnia flagowe obuwie tenisowe: GEL-RESOLUTION X, SOLUTION SPEED FF4 oraz GEL-CHALLENGER 15, dostępne w dopasowanych, fioletowych wersjach kolorystycznych.

 

Kolekcja NAGINO ucieleśnia tenisistkę, która chce wyglądać i czuć się na korcie jak najlepiej. To nie tylko design, to połączenie zaawansowanych technologii odzieżowych ASICS z przemyślanymi krojami, które zapewniają swobodę ruchu i maksymalną oddychalność, pomagając budować pewność siebie i osiągać możliwie najlepsze wyniki. Wierzymy, że gdy poruszasz ciało, poruszasz umysł, a kolekcja NAGINO została zaprojektowana, by inspirować te wyjątkowe połączenie na korcie – mówi Martina Jurcova, Head of Global Tennis Apparel & Accessories w ASICS.

 

Produkty z tej kolekcji poruszają się na korcie razem ze mną, dając mi swobodę, koncentrację oraz pewność siebie. Tenis to dyscyplina, w której czuję się sobą, a NAGINO, wspierając mój ruch, pomaga mi osiągać progres, jednocześnie regenerując ciało i umysł – dodaje Belinda Bencic, zawodniczka ASICS i profesjonalna tenisistka.

 

Szwajcarka będzie występować w kolekcji NAGINO oraz w butach tenisowych SOLUTION SPEED FF 4 podczas tegorocznego sezonu.

 

Produkty z kolekcji ASICS NAGINO są dostępne na www.asics.com i www.strefatenisa.com.pl.

 

Więcej informacji:

www.asics.com

 

Thionville. Filip Pieczonka i Ivan Liutarevich powalczą o drugi tytuł w sezonie

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Świetnie układa się współpraca Filipa Pieczonki i Ivana Liutarevicha. Tenisiści awansowali do drugiego finału gry podwójnej w sezonie 2026. W półfinale turnieju ATP 100 Challenger w Thionville pokonali Cleeve Harpera i Davida Stevensona 7:6(5), 6:1. 

Pierwszy set miał dużo zwrotów akcji. Już w gemie otwarcia Pieczonka i Liutarevich mieli dwie szanse na przełamanie serwisu rywali, ale nie wykorzystali ich. Mogło się wydawać, że niedługo wyjdą na prowadzenie, ale stało się inaczej. W szóstym gemie kanadyjsko-brytyjska para zdobyła przewagę i była blisko wygrania seta. Dwa gemy później mieli nawet dwie piłki setowe. Gdy serwowali na zwycięstwo w partii, Pieczonka i Liutarevich wrócili do gry, a następnie doprowadzili do tie-breaka. W nim szybko na prowadzenie wyszli przeciwnicy. Pieczonka i Liutarevich nie poddali się. Od stanu 5:3 dla rywali wygrali cztery punkty z rzędu i mogli cieszyć się ze zwycięstwa w pierwszym secie.

W drugiej partii kontynuowali swoją dominację na korcie. Z każdym punktem grali coraz lepiej. Przeciwnikom udało się wygrać zaledwie jednego gema w tym secie. Po prawie godzinie i 20 minutach gry Pieczonka i Liutarevich awansowali do kolejnego finału w tym sezonie.

O tytuł powalczą z parą Joshua Paris/Luca Sanchez.


Wyniki

Półfinał gry podwójnej:

Filip Pieczonka, Ivan Liutarevich (Polska) – Cleeve Harper, David Stevenson (Kanada, Wielka Brytania, 4) – 7:6(5), 6:1

Antalya. Katarzyna Kawa w półfinale

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Andrzej Szkocki

Katarzyna Kawa awansowała do półfinału turnieju WTA 125 w Antalyi. Polka wygrała w meczu ćwierćfinałowym 6:1, 6:4 z Tamarą Zidansek.

Wcześniej w ćwierćfinale odpadła Maja Chwalińska. 24-latka rywalizowała z będąca w tym samym wieku Moyuką Uchijimą. Japonka wygrała w trzech setach, mimo porażki w pierwszej partii 2:6.

Będziemy mieli jednak swoją reprezentantkę w strefie półfinałowej tureckiego turnieju. Katarzyna Kawa wygrała swój trzeci mecz w rozgrywkach. W starciu o półfinał Polka zmierzyła się z Tamarą Zidansek. Słowenka jest zawodniczką z rejonów zbliżonych do Kawy w rankingu WTA. Polska tenisistka plasuje się na 146. miejscu, a Zidansek sklasyfikowana jest dwie lokaty niżej.

Mecz rozpoczął się od przełamania na korzyść Tamary Zidansek. Katarzyna Kawa szybko odrobiła stratę, a potem całkowicie przejęła inicjatywę. Do końca seta nie straciła już żadnego gema, ale zwycięstwo w tej partii nie przyszło bezproblemowo. Kluczowe okazały się przełamanie na 3:1 oraz obronione własne podanie w następnym, długim gemie. Polka obroniła dwa breakpointy. Kawa poszła już za ciosem i wygrała pierwszą partię 6:1.

Drugi set rozpoczął się znakomicie dla Katarzyny Kawy. Nasza reprezentantka prowadziła 3:0 z przewagą dwóch przełamań. Tamara Zidansek nie dała za wygraną. Słowenka dwukrotnie z rzędu wywalczyła przełamanie i wyszła na 4:3. Decydujący fragment tej odsłony należał do Kawy. Polka przełamała serwis rywalki na 5:4, a po chwili zakończyła spotkanie. W półfinale turnieju w Antalyi Polka zmierzy się z Anheliną Kalininą.


Wyniki

WTA 125 w Antalyi – 1/4 finału:

Katarzyna Kawa (Polska) – Tamara Zidansek (Słowenia) 6:1, 6:4

Moyuka Uchijima (Japonia, 3) – Maja Chwalińska (Polska, 7) 2:6, 6:3, 7:5

Indian Wells. Jubileuszowy powrót Venus Williams bez zwycięstwa, odwrócone losy spotkań pierwszej rundy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Znamy już komplet tenisistek, które powalczą o trzecią rundę turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Drugiego dzień rywalizacji w tegorocznym BNP Paribas Open wiele spotkań rozgrywane zostało na dystansie trzysetowym.

Kayla Day pokonała w dwóch setach Francescę Jones i została pierwszą rywalką Igi Świątek w tym roku na Indian Wells. Spotkanie Polki i Amerykanki już w sobotę. Jednak nie każdej z zawodniczek awans udało się uzyskać w tak krótkim tempie.

Najdłuższe spotkanie pierwszej rundy mają za sobą Storm Hunter i Magdalena Fręch. I ku uciesze Australijczyków to zawodniczka z Antypodów zeszła z kortu jako zwyciężczyni. W top 3 jeżeli chodzi o długość spotkań pierwszej rundy tegorocznego BNP Paribas Open w rywalizacji pań jest mecz najstarszej zawodniczki imprezy – Venus Williams – z Diane Parry.

Amerykanka pierwszy raz w rywalizacji na kortach Indian Wells wzięła udział równo trzydzieści lat temu, czyli nieco ponad sześć lat przed narodzinami francuskiej rywalki. Jubileuszu siedmiokrotna mistrzyni wielkoszlemowa nie uczciła jednak awansem do drugiej rundy. Chociaż po przegraniu pierwszej odsłony ,o której losach zdecydowało jedno przełamanie, w drugiej odsłonie doprowadziła do decydującej partii. Ta była widowiskiem jednostronnym. Pary od stanu 1:1 wygrała pięć kolejnych gemów, kończąc spotkanie za pierwszą piłką meczową po 141 minutach. Kolejną rywalką Francuzki będzie inna reprezentantka gospodarzy – Madison Keys.

Trzem zawodniczkom podczas drugiego dnia rywalizacji udało się odwrócić losy spotkania po przegranej pierwszej odsłonie. Najbardziej spektakularny powrót zaliczyła Katerina Siniakova. Czeszka w pierwszej odsłonie, trwającej 29 minut, wygrała jedynie gema. Jednak dwóch kolejnych setach była lepsza od Sofii Kenin. Oddając mistrzyni Australian Open 2020 w decydującej części meczu tylko gema. Kolejną rywalką reprezentantki naszych południowych sąsiadów będzie rozstawiona z numerem „27” Leylah Fernandez.

Swe mecze po przegraniu pierwszego seta zakończyły zwycięstwem również Laura Siegemund oraz Antonia Ruzić. Niemka okazała się lepsza od Petry Marcinko. Z kolei Chorwatka odwróciła losy meczu z Jennifer Brady.


Wyniki

Pierwsza runda:

Diane Parry (Francja) – Venus Williams (USA) 6:3, 6:7(4), 6:1

Katarina Siniakova (Czechy) – Sofia Kenin (USA) 1:6, 6:4, 6:1

Solana Sierra (Argentyna) – Peyton Stearns (USA) 7:5, 7:5

Antonia Ruzić (Chorwacja) – Jennifer Brady (USA) 3:6, 6:4, 6:2

Taylor Townsend (USA) – Marie Bouzkova (Czechy) 6:2, 6:1

Donna Vekić (Chorwacja) – Tereza Valentova (Czechy) 7:6(4), 7:6(4)

Lili Tagger (Austria) – Varvara Gracheva (Francja) 6:2, 6:4

Katie Volynets (USA) – Rebeka Sramkova (Słowacja) 6:1 i krecz

Hailey Baptiste (USA) – Emiliana Arango (Kolumbia) 2:6, 6:2, 6:3

Sonay Kartal (Wielka Brytania) – Lanlana Tararude (Tajwan) 6:4, 6:4

Cristina Bucsa (Hiszpania) – Darija Vidmanova (Czechy) 6:4, 6:0

Laura Siegemund (Niemcy) – Petra Marcinko (Chorwacja) 3:6, 6:3, 6:4

Ana Bondar (Węgry) – Elsa Jacquemot (Francja) 7:6(5), 7:5

Indian Wells. Katarzyna Piter pokonana w deblu

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: East News

Turniej w Indian Wells oferuje nie tylko rozgrywki singla. W grze podwójnej pań startowała Katarzyna Piter.

Tym razem u naszej reprezentantki doszło do ciekawego przetasowania. Tenisistka pochodząca z Poznania połączyła siły z Andreją Klepacz a jej przeciwniczką w pierwszej rundzie zostały Janice Tien i Hao-ching Chan. Zawodniczka z Indonezji grała ostatnio w parze z Piter, ale w Kalifornii stanęła do rywalizacji u boku utytułowanej koleżanki z Tajwanu.

W pierwszej partii spotkania, zaplanowanego na korcie numer 9 było sporo zwrotów akcji. Chan i Tjen zdobyły przełamanie w trzecim gemie i zbudowały sobie rezultat 4:2. Piter i Klepacz nie poddały się jednak i odpowiedziały „brejkiem” w gemie ósmym, uzyskując remis po cztery.

Niestety równowaga na tablicy nie utrzymała się długo. Przeciwniczki jeszcze raz się skoncentrowały i wygrały kolejne dwa gemy oraz cały set – 6:4.

Druga partia przebiegała pod dyktando Chan i Tjen. Azjatki wygrały kilka długich gemów i objęły prowadzenie 4:1. Tym razem duet nie miał już chwili słabości i triumfował bardzo pewnie z wynikiem 6:2.

 

 

 

 

 


Wyniki

 

Indian Wells (pierwsza runda debla):

H. Chan (Tajwan)/J. Tien (Indonezja) – K. Piter / A. Klepacz (Słowenia) 6:4 6:2

Indian Wells. Magdalena Fręch nie dała rady Storm Hunter

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Magdalena Fręch przegrała ze Storm Hunter 6:3, 5:7, 3:6 w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Indian Wells.  To znaczy, że w rywalizacji podczas BNP Paribas Open 2026 mamy już tylko jedną polską tenisistkę.

Łodzianka do Kalifornii przybyła w bardzo dobry humorze. Wszystko dzięki bardzo dobremu występowi w poprzedzającym BNP Paribas Open turnieju WTA 500 w Meridzie, gdzie Magdalena Fręch dotarła do finału.

Jednak na kortach Indian Wells Tennis Garden druga rakieta naszego kraju nie wyrównała swego najlepszego wyniku, czyli drugiej rundy w której dotychczas występowała trzykrotnie. Na drodze do tego wyniku stanęła Polce Storm Hunter. Chociaż to tenisistka z naszego kraju wygrała pierwszą odsłonę. W niej Magdalena Fręch wykorzystała już pierwszą szansę na odebranie podania rywalce.

W drugiej partii to tenisistka z Antypodów wyszła na prowadzenie 3:0. Co prawda Łodzianka odrobiła stratę w siódmym gemie, aby tuż przed trzynastym gemem ponownie dać się zaskoczyć. Tym samym losy awansu rozstrzygnęła decydująca odsłona. Tą lepiej rozpoczęła reprezentantki Polski, która prowadziła 2:0, aby przegrać kolejne pięć gemów. Ostatecznie Storm Hunter zakończyła pojedynek za trzecią szansą.

Teraz druga rakieta naszego kraju przeniesie się do Miami, gdzie weźmie udział w drugim z marcowych turniejów WTA 1000 na amerykańskich kortach twardych.


Wyniki

Pierwsza runda:

Storm Hunter (Australia) – Magdalena Fręch (Polska) 3:6, 7:5, 6:3

Indian Wells. Hurkacz walczył do końca, ale Kovacevic wykorzystał swoje szanse

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: East News

Hubert Hurkacz zakończył udział w turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells już na etapie pierwszej rundy. Wrocławianin po wyrównanym, serwisowym pojedynku przegrał z Amerykaninem Aleksandarem Kovaceviciem 6:7(6), 6:7(4).

Dla obu tenisistów było to pierwsze oficjalne spotkanie w karierze. W rankingu ATP dzieliła ich zaledwie jedna pozycja – Amerykanin zajmuje 72. miejsce na świecie, tuż za Polakiem. Rok wcześniej Wrocławianin dotarł w Indian Wells do trzeciej rundy, gdzie zatrzymał go Alex de Minaur.

Pierwsza partia przebiegała niemal w całości pod dyktando serwujących. Zarówno Hurkacz, jak i Kovacevic pewnie utrzymywali własne podania, a wymiany rzadko przeciągały się na więcej niż kilka uderzeń. Szczególnie dobrze na początku spotkania funkcjonował serwis Polaka, który regularnie zdobywał punkty bezpośrednio po pierwszym podaniu. Pierwszy moment lekkiego napięcia pojawił się przy stanie 5:4 dla Amerykanina, gdy w gemie serwisowym Hurkacza zrobiła się równowaga. Wrocławianin wyszedł jednak z opresji dzięki mocnemu podaniu, a Kovacevic popełnił błąd z forhendu.

W efekcie o losach seta musiał zadecydować tie-break. Dodatkowa rozgrywka przyniosła zdecydowanie więcej emocji niż wcześniejsza część seta. Hurkacz rozpoczął od mini-breaka, lecz rywal natychmiast odrobił stratę. Przy stanie 6:5 Polak wypracował sobie piłkę setową, jednak Amerykanin obronił się solidnym serwisem. Chwilę później to Kovacevic znalazł się w podobnej sytuacji – przy wyniku 7:6 dla gospodarza pojawił się setbol. W najdłuższej wymianie całej partii Amerykanin zmusił Hurkacza do nieczystego uderzenia i zamknął seta na swoją korzyść.

Drugi set rozpoczął się od trudnego gema dla Polaka. Już przy pierwszym serwisie musiał bronić break pointów, lecz po ponad pięciu minutach walki utrzymał podanie i objął prowadzenie 1:0. W kolejnych gemach obaj zawodnicy nadal pewnie pilnowali swoich serwisów. Pierwszą realną okazję na przełamanie Hurkacz wypracował w czwartym gemie. Kovacevic wyszedł jednak z opresji dzięki dwóm bardzo dobrym serwisom i wyrównał na 2:2. Podobna sytuacja powtórzyła się w ósmym gemie, kiedy Polak ponownie miał break pointa, lecz nie zdołał wykorzystać szansy. Niewykorzystane okazje zemściły się w dziewiątym gemie. Kovacevic wykorzystał pierwszego break pointa po podwójnym błędzie serwisowym Hurkacza i wyszedł na prowadzenie 5:4. Gdy Amerykanin serwował na zwycięstwo w spotkaniu, Polak odpowiedział bardzo odważnie. Zagrał agresywniej w returnie i po raz pierwszy w meczu przełamał rywala, doprowadzając do remisu 5:5.

O losach partii ponownie zadecydował tie-break. Hurkacz walczył o doprowadzenie do trzeciej odsłony, jednak w kluczowych momentach skuteczniejszy okazał się Amerykanin. Kovacevic wykorzystał drugą piłkę meczową, kończąc spotkanie asem serwisowym. Po dwóch setach pełnych serwisowej walki to reprezentant gospodarzy mógł cieszyć się z awansu do kolejnej rundy.


Wyniki

Pierwsza runda  singla:

Aleksandar Kovacevic (USA) – Hubert Hurkacz (Polska) 7:6(6) 7:6(4)

Indian Wells. Juniorska mistrzyni wielkoszlemowa sprzed lat rywalką Igi Świątek

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Kayla Day pokonała Francescę Jones w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Tym samym to Amerykanka będzie rywalką Igi Świątek w meczu o 1/16 finału BNP Paribas Open.

Najlepsza polska tenisistka jako zawodniczka rozstawiona zmagania w pierwszej marcowej imprezie WTA 1000 na amerykańskich kortach twardych rozpocznie od spotkania drugiej rundy. Jej rywalkę wyłoniło spotkanie między Kaylą Day oraz Francescą Jones.

W pierwszej odsłonie Amerykanka jako pierwsza przełamała serwis rywalki, wychodząc na prowadzenie 3:2. W dziewiątym gemie doszło do drugiego przełamania przez reprezentantkę gospodarzy, która tę część spotkania zakończyła wynikiem 6:3. Druga odsłona była jeszcze bardziej jednostronna. Jedynie mistrzyni juniorskiego Australian Open 2016 miała okazje na wygranie gemów serwisowych rywalki. Wykorzystała dwie z nich i po raz trzeci wystąpi w drugiej rundzie BNP Paribas Open.

O wyrównanie swego najlepszego wyniku na Indian Wells, jaki zawodniczka z Santa Barbary uzyskała w 2017 roku, Kayla Day zagra przeciwko Idze Świątek. Spotkanie z udziałem wiceliderki rankingu WTA oraz reprezentantki gospodarzy zostanie rozegrane w czwartek.


Wyniki

Pierwsza runda:

Kayla Day (USA) – Francesca Jones (Wielka Brytania) 6:3, 6:1