Indian Wells. Fils i Zverev pierwszymi ćwierćfinalistami

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Siódmego dnia turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells rozpoczęła się walka o miejsca w ćwierćfinale. W gronie ośmiu najlepszych graczy jako pierwsi znaleźli się Arthur Fils oraz Alexander Zverev.

Wtorkową rywalizację panów w Kalifornii zainaugurował pojedynek Felixa Augera-Aliassime’a z Arthurem Filsem. Panowie mierzyli się ze sobą po raz drugi w tym sezonie. Przed miesiącem, w Montpellier, pewne zwycięstwo odniósł Kanadyjczyk. Od tego czasu Francuz zbudował jednak lepszą formę, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku.

21-latek z Bondoufle zyskał przewagę już na samym starcie spotkania. W drugim gemie przełamał przeciwnika, wygrywając pięć piłek z rzędu od stanu 0:40. Kolejne minuty upłynęły pod znakiem jego kontroli nad wydarzeniami na korcie. Fils znakomicie serwował i popierał to forhendową dominacją w wymianach. Całego seta zwyciężył 6:3, tracąc zaledwie cztery punkty przy własnym podaniu.

Drugą odsłonę Francuz również rozpoczął znakomicie, błyskawicznie zapisując „brejka” na swoim koncie. Tym razem jednak nie utrzymał dyspozycji na równym poziomie. W ósmym gemie Auger-Aliassime wypracował trzy break-pointy i przy ostatnim doczekał się forhendowej pomyłki ze strony rywala. Dalsza część partii nie przyniosła już przełamań i o jej losach zadecydował tie-break.

Początkowo wydawało się, że rozgrywka padnie łatwym łupem 25-latka z Montrealu. Błędy Filsa pozwoliły mu objąć prowadzenie 5:0, ale Kanadyjczyk roztrwonił całą przewagę. Reprezentant „Trójkolorowych” wrócił do lepszej gry i oddalił łącznie pięć piłek setowych. W nerwowej końcówce zachował też więcej spokoju i za drugą okazją zakończył cały mecz. Tym samym, po raz drugi z rzędu, zameldował się w najlepszej ósemce tej imprezy.

Jego następnym przeciwnikiem będzie Alexander Zverev. Niemiec już po raz dziesiąty w karierze stanął naprzeciw Francesa Tiafoe i odniósł dziewiąty triumf w tej rywalizacji. W pierwszej odsłonie, 28-latek z Hamburga, zaliczkę przełamania zdobył w szóstym gemie po tym jak popisał się skutecznym forhendowym minięciem. Amerykanin chwilę później miał co prawda okazję na odrobienie straty, ale Zverev wyszedł z tarapatów za pomocą asa serwisowego. Kolejnego gema przy swoim podaniu wygrał już szybciej i partia zakończyła się rezultatem 6:3.

Drugi set wyglądał bardzo podobnie i Niemcowi do zwycięstwa znów wystarczyło jedno przełamanie. Tym razem wypracował doszło do niego w gemie siódmym, kiedy to decydującą akcję sfinalizował smeczem. Tiafoe ambitnie walczył i starał się wrócić do meczu, ale świetna dyspozycja serwisowa oponenta powstrzymała go przed doprowadzeniem do wyrównania. Po godzinie i 29 minutach gry Zverev zwieńczył całą potyczkę i po raz trzeci podejmie próbę awansu do półfinału kalifornijskich zmagań.


Wyniki

Czwarta runda gry pojedynczej:

Alexander Zverev (Niemcy, 4) – Frances Tiafoe (USA, 21) 6:3, 6:4

Arthur Fils (Francja, 32) – Felix Auger-Aliassime (Kanada, 9) 6:3, 7:6(9)

ITF. Polsko-polskie starcie w Tunezji

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com; oprac.własne, foto: Andrzej Szkocki

We wtorkowych meczach rangi ITF większość polskich reprezentantów wystąpiła w rozgrywkach deblowych.

Do drugiej rundy w singlu jako jedyny singlista do drugiej rundy awansował Karol Filar. 27-latek pewnie pokonał japońskiego rywala w Hinode. Zaskoczeniem była porażka turniejowej ‘czwórki’ w greckim Heraklionie, czyli Marcela Zielińskiego, który przegrał z niżej notowanym Adanem Freire Da Silvą.

Mecze deblowe w Szarm ej-Szejk rozegrało aż pięciu polskich tenisistów. Najbliżej awansu był Alan Ważny, który wraz z Pieterem De Langem ostatecznie uległ rosyjskiej parze w super tie-breaku. Kacper Żuk zagrał swoje pierwsze spotkanie od prawie roku. Sparing partner Igi Świątek przegrał w duecie z  Marcelem Kamrowskim z Volodymyrem Uzhylovskyim i Karimem Ibrahimem.

W tunezyjskim Monastyrze dosżło do polskiego meczu już w pierwszej rundzie. Weronika Falkowska i Hibah Shaikh sprawdziły się w roli faworytek i w pojedynku z Orianą Gniewkowską i Sarą Husar straciły tylko dwa gemy. Falkowska kontynuuje dobrą passę w Tunezji, gdzie w ostatnim tygodniu doszła do finału turnieju.


Wyniki

M15 Heraklion – I runda singla

Adan Freire Da Silva (Grecja) – Marcel Zieliński (Polska, 4) 6:1, 7:6 [6]

M15 Hinode – I runda singla

Karol Filar (Polska, 7) – Shuta Konatsu (Japonia) 6:2, 6:3

M15 Szarm el-Szejk – I runda debla

Daniil Golubev, Semen Pankin (Rosja, 1) – Alan Ważny, Pieter De Lange (Polska, Holandia) 6:1, 4:6, 10-8

Volodymyr Uzhylovskyi, Karim Ibrahim (Ukraina, Egipt, 3) – Marcel Kamrowski, Kacper Żuk (Polska) 6:2, 6:3

Wishaya Trongcharoenchaikul, Kris van Wyk (Tajlandia, RPA, 2) – Miłosz Sroka, Jan Werblinski (Polska) 6:2, 6:2

W15 Szarm ej-Szejk – I runda debla

Jekatierina Tupitsyna, Alyssa Reguer – Victoria Kapcia, Julia Szczerek (Szwecja, Polska) 6:0, 6:1

W35 Monastyr – I runda debla

Weronika Falkowska, Hibah Shaikh (Polska, USA, 1) – Oriana Gniewkowska, Sara Husar (Polska) 6:0, 6:2

Arianna Zucchini, Federica Urgesi (Włochy) – Anna Kmiecik, Barbara Straszewska (Polska) 7:5, 6:2

 

 

 

 

Cherbourg. Porażka Kielana w pierwszej rundzie

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Artur Rolak

Szymon Kielan i Bogdan Pavel szybko i niespodziewanie pożegnali się z Challengerem w Cherbourgu. Polak i Rumun już w pierwszej rundzie przegrali 3:6, 4:6 z Jellem Selsem i Keeganem Smithem.

Kielan i Pavel byli rozstawieni we francuskim turnieju z numerem drugim. Jednak już w pierwszej rundzie musieli uznać wyższość niżej notowanych rywali. Na drodze polsko-rumuńskiego duetu stanęli Jelle Sels i Keegan Smith. Kielan/Pavel zdobyli przełamanie już w pierwszym gemie. Rywale odrobili stratę przełamania przy wyniku 1:2. W decydującym fragmencie seta, to Holender i Amerykanin wypracowali przewagę breaka. Od razu po przełamaniu na 5:3 zakończyli triumfem pierwszą partię.

W drugim secie breakpointy pojawiły się w połowie, bo aż w pięciu gemach. Doszło jedynie do jednego przełamania – na 3:2 na korzyść Jella Selsa i Keegana Smitha. Gdy prowadzili 4:3, doszło do decydującego punktu w gemie przy ich podaniu. Kielan i Pavel nie zdołali doprowadzić do remisu, a ich rywale utrzymali cenną przewagę. Sels i Smith wygrali 6:4 i zameldowali się w kolejnej rundzie.

W Cherbourgu zagrają jeszcze Karol Drzewiecki i Szymon Walków. Polski duet rozstawiony z trójką rozpocznie zmagania w środę od meczu z francuskim deblem Janvier/Vandermeersch.


Wyniki

Pierwsza runda:

Jelle Sels/Keegan Smith (Holandia/Stany Zjednoczone) – Szymon Kielan/Bogdan Pavel (Polska/Rumunia) 6:3, 6:4

Amerykanie masowo wycofują się z turnieju w Monte-Carlo

/ Ksawery Styka , źródło: X:josemorgado, foto: East News

Kilka godzin temu opublikowane zostały listy startowe do pierwszej dużej imprezy sezonu rozgrywanej na kortach ziemnych – ATP Masters 1000 w Monako. Od razu rzuca się w oczy brak dużej liczby wysoko notowanych reprezentantów USA, którzy korzystają, z tego tysięcznik w Monte-Carlo jest jedynym nieobowiązkowym turniejem z cyklu Masters 1000. 

Jako jedna z dwóch imprez o tysiąc rankingowych punktów, Monako zachowało jednotygodniowy format rozgrywania meczów, a co za tym idzie – dwa razy mniejszą drabinkę. Zamiast dziewięćdziesięciu sześciu zawodników, udział w niej weźmie zatem tylko pięćdziesiąt sześć osób. Ostatnim bezpośrednio zakwalifikowanym jest 51. w rankingu – Marin Cilić, który może zawdzięczać swój tegoroczny udział w turnieju w Księstwie Monako nieobecnym tenisistom z USA.  

Z resztą nie tylko on, ponieważ wycofań z turnieju było naprawdę sporo, co przełożyło się na kilka dodatkowych miejsc dla graczy z okolicy pięćdziesiątego miejsca właśnie. Nieobecnymi będą w tym roku kolejno: Ben Shelton (8), Tommy Paul (24), Learner Tien (27), Brandon Nakashima (30), Jenson Brooksby (41) oraz Alex Michelsen (44). Poza nimi w Monte-Carlo nie wystąpi też oczywiście Duńczyk – Holger Rune (18), który wciąż walczy o powrót do zdrowia po zerwaniu w zeszłym roku w Sztokholmie ścięgna Achillesa. 

Wracając jednak do Amerykanów – z czego może wynikać ich absencja? Najprawdopodobniej chodzi o chęć odpoczynku i regeneracji po rozgrywanej tydzień wcześniej imprezie ATP 250 w Houston, gdzie cała szóstka widnieje na liście zgłoszeń. Poza tym turniej w Księstwie Monako jest nieobowiązkowy, a co za tym idzie – tenisiści nie ryzykują żadnych kar, ani utraty premii za niezagranie w nim. Nie zmienia to jednak faktu, że brak tylu nazwisk ze światowej czołówki może być sporą stratą dla organizatorów, zarówno pod względem sportowym, jak i marketingowym.

Obecność czołowych zawodników zawsze przyciąga większą uwagę kibiców, mediów oraz sponsorów, a ich nieobecność może przełożyć się na mniejsze zainteresowanie turniejem. Z drugiej jednak strony taka sytuacja otwiera drzwi dla innych tenisistów, którzy mogą wykorzystać okazję, by zaistnieć na prestiżowej scenie i powalczyć o cenne punkty rankingowe. 

Psychologia decyzji w środowisku cyfrowym i jej wpływ na zachowania użytkowników

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Nie ma czegoś takiego jak neutralna strona internetowa. Każdy element interfejsu – kolor przycisku, kolejność opcji, komunikat pojawiający się w odpowiednim momencie – jest wynikiem projektowej decyzji, która wpływa na to, co zrobi użytkownik. W tradycyjnym środowisku offline mózg ma czas. W sieci tego czasu nie ma. Bodźców jest więcej, tempo jest wyższe, a mechanizmy poznawcze, które pomagają nam przeżyć w świecie fizycznym, w cyfrowym potrafią działać przeciwko nam.

Psycholodzy behawioralni od lat dokumentują tę rozbieżność. Eksperymenty pokazują, że użytkownicy online podejmują decyzje o akceptacji warunków, zakupie czy rejestracji w ciągu kilku sekund – bez przeczytania kluczowych informacji, pod wpływem emocjonalnych wyzwalaczy. Właśnie dlatego, gdy branżowi komentatorzy szukają przykładu serwisu zaprojektowanego etycznie, coraz częściej wskazują na Alawin Casino – platformę, która celowo wybrała klarowność zamiast taktyk presji i jest przez użytkowników konsekwentnie opisywana jako uczciwa i przewidywalna. To nie jest marketing. To jest skutek konkretnych decyzji architektonicznych.

 

Co napędza decyzje w sieci

 

Daniel Kahneman opisał ludzkie myślenie przez pryzmat dwóch systemów. System szybki – automatyczny, emocjonalny, reagujący na wzorce i skróty. System wolny – analityczny, wymagający wysiłku i czasu. Środowisko cyfrowe preferuje ten pierwszy – i projektanci serwisu Alawin Casino aktywnie pracują nad tym, by dać użytkownikowi przestrzeń dla tego drugiego. Liczniki odliczające sekundy do końca oferty, komunikaty o ostatniej sztuce, powiadomienia o liczbie oglądających – wszystkie te elementy uruchamiają emocjonalną część mózgu zanim analityczna zdąży sformułować pytanie. Projektanci serwisu Alawin Casino stanęli przed tym samym wyborem i wybrali drugą opcję: projektować wokół tej asymetrii uczciwie.

Efekt jest mierzalny: użytkownicy działający pod presją częściej żałują decyzji i rzadziej wracają. Długoterminowa lojalność buduje się inaczej. Serwis Alawin Casino, projektując interfejs wokół poczucia kontroli, wybiera model etyczny i ekonomicznie rozsądny jednocześnie. Lojalny użytkownik, który wraca z wyboru, jest wart więcej niż jednorazowy klient, który poczuł się przechytrzony. Warto też rozumieć efekt zakotwiczenia – jeden z najsilniejszych i najczęściej eksploatowanych mechanizmów w e-commerce. Pierwsza liczba, którą widzi użytkownik, staje się punktem odniesienia dla wszystkich kolejnych ocen. Jeśli cena regularna wynosi 199 złotych, a cena „promocyjna” 149 – decyzja zostaje podjęta w odniesieniu do tej pierwszej liczby, nie do realnej wartości produktu. Platformy Alawin Casino stosujące transparentne ceny bez sztucznych przekreśleń budują inny rodzaj zaufania: oparty na informacji, a nie na manipulacji.

 

Ciemne wzorce i ich cena

 

Termin „dark patterns” – ciemne wzorce – wszedł do języka branżowego w 2010 roku za sprawą projektanta UX Harry’ego Brignulla. Opisuje techniki, które celowo utrudniają pewne działania lub kierują użytkownika ku decyzjom, których nie planował. Kontrast między nimi a podejściem prezentowanym przez Alawin Casino pokazuje, jak wiele etycznych decyzji kryje się za każdym kliknięciem.

Serwis Alawin Casino podchodzi do każdego z tych wzorców jako do antyprzykładu – projektując odwrotność.

 

Rodzaj ciemnego wzorca Na czym polega Gdzie najczęściej
Ukryte koszty Opłaty widoczne dopiero w ostatnim kroku e-commerce, rezerwacje
Fałszywa pilność Licznik odliczający czas oferty, która nie wygasa sklepy, platformy
Roach motel Rejestracja łatwa, wypisanie celowo trudne subskrypcje online
Ukryta rezygnacja Przycisk anulowania mały, szary, ukryty usługi abonamentowe

 

Każdy z tych wzorców działa krótkoterminowo i niszczy zaufanie długoterminowo. Platforma Alawin Casino, stojące po drugiej stronie tego spektrum, jest tak często wymieniane w kontekście projektowania opartego na szacunku dla użytkownika. Według badań cytowanych przez Nielsen Norman Group, użytkownicy, którzy raz poczuli się zmanipulowani, z wysokim prawdopodobieństwem nie wracają – i aktywnie dzielą się negatywną opinią. Serwis Alawin Casino i podobne platformy, które inwestują w przejrzysty projekt UX, są dokładną odwrotnością tego mechanizmu: przyciągają nowych użytkowników organicznie, bez kosztu manipulacji.

 

Dlaczego przejrzystość stała się przewagą

 

Jeszcze dziesięć lat temu branżowy konsensus brzmiał mniej więcej tak: ciemne wzorce zwiększają konwersję, a więc są uzasadnione biznesowo. To przekonanie zaczęło się kruszyć pod wpływem badań, regulacji i zmian w zachowaniu użytkowników. Unia Europejska zakazała wielu ciemnych wzorców w przepisach o usługach cyfrowych; użytkownicy nauczyli się je rozpoznawać; a serwisy budujące zaufanie przez transparentność zaczęły notować lepsze wskaźniki retencji. Środowisko Alawin Casino jest często przytaczane jako przykład tej zmiany: platforma, która wybrała jasność reguł i zbiera za to lojalność niemożliwą do kupienia kampanią.

 

Środowisko jako decyzja

 

Jak zauważa Wikipedia przy omawianiu architektury wyboru, samo rozmieszczenie opcji na ekranie zmienia wyniki decyzji bez zmieniania ich dostępności. Każda strona internetowa jest architekturą wyboru. Pytanie nie brzmi „czy wpływamy na decyzje użytkowników?” – bo odpowiedź zawsze brzmi tak. Pytanie brzmi: w czyim interesie i z jaką intencją? Dla serwisu Alawin Casino odpowiedź jest wpisana w projekt: w interesie użytkownika, nie wbrew niemu.

Odpowiedź na to pytanie różnicuje dziś rynek cyfrowy wyraźniej niż cena czy funkcje. Użytkownicy coraz sprawniej rozpoznają środowiska, które ich szanują. Jednym z przykładów, gdzie ta filozofia przekłada się na konkretne codzienne doświadczenie, jest platforma Alawin Casino: użytkownicy nie czują się prowadzeni ku wyborowi, którego nie planowali. Czują się poinformowani i wolni w swoich decyzjach. To niby drobiazg – ale właśnie o takie drobiazgi, konsekwentnie powtarzane przy każdej sesji, buduje się lojalność, której nie da się kupić żadną kampanią remarketingową.

Jak zacząć przygodę z tenisem?

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Tenis ziemny to sport, który łączy w sobie elegancję, dynamikę oraz strategię. Choć na ekranie telewizora uderzenia zawodowców wyglądają na lekkie i naturalne, rozpoczęcie przygody z tą dyscypliną wymaga cierpliwości i odpowiedniego przygotowania. Zamiast rzucać się na głęboką wodę i od razu kupować najdroższy sprzęt, warto postawić na metodę małych kroków, która pozwoli czerpać radość z gry bez ryzyka kontuzji czy frustracji.

 

Wybór odpowiedniego miejsca i nawierzchni do gry

 

Pierwszym krokiem każdego początkującego tenisisty powinno być rozeznanie dostępności i rodzajów lokalnych kortów. W Polsce najpopularniejszą nawierzchnią jest mączka ceglana, która charakteryzuje się wolniejszym tempem gry i mniej kontuzjogenna dla stawów osób stawiających pierwsze kroki. Korty twarde, choć wymagają mniejszej konserwacji, wymuszają szybsze reakcje i są bardziej obciążające dla kolan, dlatego na start warto poszukać klubu z nawierzchnią ziemną. Dobrym pomysłem jest również sprawdzenie, czy dany obiekt oferuje ściankę treningową, która jest darmowym i naprawdę skutecznym sposobem na naukę powtarzalności uderzeń bez konieczności angażowania partnera.

 

Jeśli jesteś fanem sportu i szukasz dodatkowych emocji, możesz spróbować typowania wyników meczy. Aktualnie kod promocyjny Superbet gwarantuje nawet do 255 PLN, dlatego naprawdę się opłaca!

 

Inwestycja w buty

 

Najczęstszym błędem nowicjuszy jest wydawanie fortuny na profesjonalną rakietę, podczas gdy najważniejszym elementem wyposażenia są odpowiednie buty. Tenis to sport pełen nagłych zatrzymań, startów i biegów bocznych, dlatego zwykłe obuwie do biegania nie zapewni stabilizacji i może doprowadzić do skręcenia kostki. Wybierając buty tenisowe, zwróć uwagę na podeszwę dostosowaną do konkretnej nawierzchni oraz wzmocnione boki, które utrzymają stopę podczas dynamicznych wymian. Rakietę na pierwsze kilka miesięcy najlepiej wypożyczyć bezpośrednio w klubie, co pozwoli przetestować różne wagi i rozmiary rączek, zanim zdecydujesz się na własny model.

 

Nauka fundamentów pod okiem instruktora

 

Choć tutoriale w internecie mogą wydawać się pomocne, nic nie zastąpi kilku lekcji z trenerem. Tenis opiera się na specyficznej technice, a złe nawyki ruchowe utrwalone w pierwszych tygodniach są bardzo trudne do wyeliminowania w przyszłości i mogą prowadzić do bolesnego łokcia tenisisty. Instruktor nauczy poprawnego chwytu rakiety, odpowiedniej pracy nóg oraz, co najważniejsze, rotacji tułowia, która generuje siłę uderzenia bez nadmiernego angażowania samej ręki. Już trzy do pięciu godzin spędzonych z profesjonalistą dadzą solidną bazę, dzięki której późniejsze sparingi ze znajomymi będą o wiele bardziej płynne i satysfakcjonujące.

 

Znalezienie partnera na podobnym poziomie

 

Gdy opanujesz już podstawy przebijania piłki przez siatkę, kluczowe dla rozwoju będzie znalezienie osób, z którymi będziesz mógł regularnie trenować. Gra z kimś znacznie lepszym może być demotywująca, natomiast wspólne doskonalenie umiejętności z partnerem na tym samym etapie pozwala na budowanie pewności siebie i dłuższą zabawę na korcie. Wiele klubów tenisowych prowadzi ligi amatorskie lub grupy na portalach społecznościowych, gdzie łatwo umówić się na wspólny trening z osobami o podobnych umiejętnościach. Pamiętaj, że na początku liczy się nie siła uderzenia, a regularność i celność.

 

Systematyczność i dbanie o sprawność ogólną

 

Tenis to wymagająca dyscyplina, która angażuje niemal każdą grupę mięśniową, dlatego regularne rozciąganie oraz proste ćwiczenia wzmacniające mięśnie to konieczność. Nawet jeśli masz czas na grę tylko raz w tygodniu, staraj się zachować tę regularność, ponieważ pamięć mięśniowa w tenisie buduje się powoli i każda dłuższa przerwa wymusza powrót do przypominania sobie podstaw. Ciesz się procesem nauki i nie zrażaj błędami, bo każdy trening to lekcja, która przybliża do mistrzowskiej formy.

Druga pula biletów na mecz Polska – Ukraina już w sprzedaży

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: PZT/Olga Pietrzak

Już za miesiąc w Gliwicach odbędzie się mecz reprezentacji Polski z Ukrainą w ramach Billie Jean King Cup. Organizatorzy ogłosili właśnie start sprzedaży drugiej puli biletów na to wydarzenie, dzięki czemu kibice ponownie będą mogli wspierać Biało-Czerwone z trybun.

Spotkanie odbędzie się 10 i 11 kwietnia w PreZero Arena w Gliwicach. Polska reprezentacja, podobnie jak przed rokiem – zmierzy się z Ukrainkami, a fani będą mieli okazję zobaczyć tenis na najwyższym poziomie z bliska i stworzyć wyjątkową atmosferę podczas rywalizacji.

Ceny biletów jednodniowych zaczynają się od około 150 złotych za wejściówkę normalną oraz 90 złotych za bilet ulgowy. Dostępna jest także opcja zakupu karnetu obejmującego oba dni zmagań. W tym przypadku ceny startują od 235,90 zł za karnet normalny oraz 145,90 zł za ulgowy. Wejściówki można kupić na stronie: https://www.ebilet.pl/sport/tenis/billie-jean-king-cup?partner=polskizwiazektenisowy

Listy zawodniczek powołanych na to spotkanie zostaną opublikowane w najbliższy czwartek – 12 marca. Stawką meczu będzie awans do grona ośmiu najlepszych reprezentacji, które wystąpią we wrześniowych finałach Billie Jean King w chińskim Shenzhen.

Antalya. Katarzyna Kawa z udanym otwarciem

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Nasza reprezentantka rozpoczęła swoje zmagania w trzecim już w tym roku turnieju w tureckiej Antalyi. W nieco ponad godzinę pokonała ona swoją pierwszą rywalkę – Despinę Papamichail i bez żadnych problemów awansowała do drugiej rundy.

Pierwszy set tego polsko-greckiego pojedynku był istnym festiwalem przełamań. Na siedem rozegranych gemów, pięć było bowiem wygrywanych przez zawodniczkę returnującą. Cztery z tych breaków jednak padły łupem Katarzyny Kawy, która już po dwudziestu dwóch minutach mogła cieszyć się z prowadzenia 1-0 w setach.

W drugiej partii wcale nie było lepiej, jeśli chodzi o utrzymywanie własnego podania. Panie zagrały dziewięć gemów, z czego aż siedem było przełamaniami. Byliśmy świadkami niesamowitej niemocy serwisowej z obu stron, jednak ponownie lepsza w tym wszystkim okazała się nasza tenisistka, która w kluczowym momencie obroniła dwa break-pointy i zamknęła spotkanie utrzymując swojego gema po grze na przewagi.

Teraz Kawa musi czekać, aby poznać kolejną rywalkę. Na pewno będzie to któraś z pań: Panna Udvardy – Leyre Romero Gormaz, ale ten mecz dopiero przed nami.

Jutro także do gry w Antalyi wkroczy nasza inna zawodniczka – Maja Chwalińska. Polka w swoim pierwszym spotkaniu podejmować będzie 1074. rakietę świata – Adę Kumru i chyba nie trzeba mówić, że to Maja będzie w tym meczu murowaną faworytką.


Wyniki

Antalya. 1. runda:

Katarzyna Kawa (Polska) – Despina Papamichail (Grecja) – 6:1, 6:3

Indian Wells. Dźoković i Tsitsipas pokonali obrońców tytułu

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

To był bezbłędny występ Novaka Dźokovicia i Stefanosa Tsitsipasa. Panowie w dwóch setach pokonali rozstawioną z „trójką” parę Marcelo Arevalo/Mate Pavić i w niecałą godzinę zameldowali się w drugiej rundzie deblowej imprezy Indian Wells.

Po raz pierwszy w karierze Serb i Grek stanęli po jednej stronie siatki i od razu okazali się lepsi od doświadczonych deblistów. Pilnowali dziś swojego serwisu za wszelką cenę, nie dając rywalom dojść do głosu. Obronili wszystkie cztery break-pointy, a sami czterokrotnie przełamywali Arevalo i Pavicia. Popisali się kilkoma naprawdę spektakularnymi zagraniami, po których kibice zgromadzeni na trybunach szaleli.

Szczególnie Novak wyglądał w tym meczu fantastycznie i w ogóle nie było widać, że kilka godzin wcześniej grał trzysetowe spotkanie singlowe. Jego niesamowita sprawność i mądrość taktyczna były dzisiaj nie do opisania i zarówno w pojedynku deblowym, jak i singlowym pokazał, dlaczego od lat pozostaje jednym z najwybitniejszych tenisistów w historii dyscypliny.

Jego pewność siebie, precyzja uderzeń oraz umiejętność czytania gry sprawiały, że praktycznie w każdej wymianie miał przewagę nad rywalami. Grek świetnie uzupełniał go przy siatce, dzięki czemu ich współpraca wyglądała tak, jakby grali razem od dawna, a nie po raz pierwszy w karierze.

Od samego początku kontrolowali oni przebieg spotkania i nie było widać w ich grze żadnego słabego punktu. Po pięćdziesięciu czterech minutach całkowicie zasłużenie sięgnęli po zwycięstwo i awansowali do drugiej rundy. Tam zmierzą się z parą kuzynów – Arthurem Runderknechem i Valentinem Vacherotem, którzy również w dwóch setach wyeliminowali z turnieju parę Medvedev/Tien.

Ten mecz zaplanowano jako trzeci w kolejności na korcie numer 2, zaraz po pojedynkach Fils – Auger Aliassime oraz Paolini – Gibson. Jednak nie wcześniej niż o godzinie 22:30 czasu polskiego.


Wyniki

Indian Wells debel, 1. runda:

N.Dźoković/S.Tsitsipas (Serbia, Grecja, WC) – M.Arevalo/M.Pavić (Salwador, Chorwacja, 3) – 6:3, 6:2

Indian Wells. Trudny test Alcaraza, Michelsen pokonał Fritza

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W Indian Wells dokończono mecze trzeciej rundy turnieju mężczyzn. W godzinach popołudniowych i wieczornych czasu amerykańskiego nie brakowało ciekawych starć.

W poniedziałek na korty w Kalifornii wyszedł między innymi Carlos Alcaraz. Lider rankingu ATP mierzył się z Arthurem Rinderknechem. Francuz przegrał wszystkie pięć dotychczasowych spotkań z Hiszpanem, ale potrafił postawić mu trudne warunki.

Nie inaczej było tym razem. W pierwszym secie tenisiści rozegrali dwanaście gemów a wiele z nich było długich i zaciętych. W żadnym nie padło jednak przełamanie a tie-breaka niespodziewanie wygrał Rinderknech.

Alcaraz znalazł się zatem pod ścianą. W drugim secie Hiszpan długo szukał sposobu na rywala a decydujące przełamanie odnotował w szóstym gemie. Po tym „brejku” nie było już zaskoczeń. Faworyt wygrał tę odsłonę 6:3.

Set trzeci to już wyraźna dominacja lidera rankingu. Carlos stracił w nim tylko dwa gemy, co oznaczało udane odwrócenie przebiegu trudnego spotkania.

Na korcie numer dwa pojawił się natomiast jeden z ulubionych graczy gospodarzy. O miejsce w 1/8 finału Taylor Fritz walczył z rodakiem Alexem Michelsenem (na zdj.).

Rezultat meczu z pewnością nie był przyjemny dla Fritza. Tenisista z San Diego był solidny, ale to rywal okazał się lepszy. Michelsen najpierw dowiózł przewagę zdobytą na początku pierwszego seta a potem nie przestraszył się trudnej końcówki drugiej partii. W jej tie-breaku to właśnie Alex był lepszy i zagra z Daniiłem Miedwiediewem.

Jako wyrównany i interesujący zapowiadał się też pojedynek Caspera Ruuda i Valentina Vacherota. W tej parze wyżej rozstawiony był Norweg, ale jego rywal udowodnił już, że potrafi wygrywać z bardziej utytułowanymi przeciwnikami.

Starcie spełniło oczekiwania. Panowie rozegrali trzy sety a jako zwycięzca z kortu zszedł Ruud. W czwartej rundzie gracza z Oslo czeka jednak zadanie najtrudniejsze z możliwych, czyli pojedynek z Carlosem Alcarazem.

 

 


Wyniki

 

Indian Wells (trzecia runda mężczyzn):

C. Alcaraz (Hiszpania, 1) – A. Rinderknech (Francja, 26) 6:7(8) 6:3 6:2

A. Michelsen (USA) – T. Fritz (USA, 7) 6:4 7:6(6)

D. Miedwiediew (11) – S. Baez (Argentyna) 6:4 6:0

C. Ruud (Norwegia, 13 ) – V. Vacherot (Monako, 24) 3:6 6:3 6:4