Indian Wells. Dźoković i Tsitsipas pokonali obrońców tytułu
To był bezbłędny występ Novaka Dźokovicia i Stefanosa Tsitsipasa. Panowie w dwóch setach pokonali rozstawioną z „trójką” parę Marcelo Arevalo/Mate Pavić i w niecałą godzinę zameldowali się w drugiej rundzie deblowej imprezy Indian Wells.
Po raz pierwszy w karierze Serb i Grek stanęli po jednej stronie siatki i od razu okazali się lepsi od doświadczonych deblistów. Pilnowali dziś swojego serwisu za wszelką cenę, nie dając rywalom dojść do głosu. Obronili wszystkie cztery break-pointy, a sami czterokrotnie przełamywali Arevalo i Pavicia. Popisali się kilkoma naprawdę spektakularnymi zagraniami, po których kibice zgromadzeni na trybunach szaleli.
Szczególnie Novak wyglądał w tym meczu fantastycznie i w ogóle nie było widać, że kilka godzin wcześniej grał trzysetowe spotkanie singlowe. Jego niesamowita sprawność i mądrość taktyczna były dzisiaj nie do opisania i zarówno w pojedynku deblowym, jak i singlowym pokazał, dlaczego od lat pozostaje jednym z najwybitniejszych tenisistów w historii dyscypliny.
Jego pewność siebie, precyzja uderzeń oraz umiejętność czytania gry sprawiały, że praktycznie w każdej wymianie miał przewagę nad rywalami. Grek świetnie uzupełniał go przy siatce, dzięki czemu ich współpraca wyglądała tak, jakby grali razem od dawna, a nie po raz pierwszy w karierze.
Od samego początku kontrolowali oni przebieg spotkania i nie było widać w ich grze żadnego słabego punktu. Po pięćdziesięciu czterech minutach całkowicie zasłużenie sięgnęli po zwycięstwo i awansowali do drugiej rundy. Tam zmierzą się z parą kuzynów – Arthurem Runderknechem i Valentinem Vacherotem, którzy również w dwóch setach wyeliminowali z turnieju parę Medvedev/Tien.
Ten mecz zaplanowano jako trzeci w kolejności na korcie numer 2, zaraz po pojedynkach Fils – Auger Aliassime oraz Paolini – Gibson. Jednak nie wcześniej niż o godzinie 22:30 czasu polskiego.
Wyniki
Indian Wells debel, 1. runda:
N.Dźoković/S.Tsitsipas (Serbia, Grecja, WC) – M.Arevalo/M.Pavić (Salwador, Chorwacja, 3) – 6:3, 6:2


