Wimbledon. Jannik Sinner obronił tytuł
Jannik Sinner został triumfatorem tegorocznej edycji Wimbledonu. W meczu finałowym lider rankingu wygrał w czterech setach z Alexandrem Zverevem. To Niemiec wygrał po tiebreaku pierwszego seta. Z czasem coraz większą przewagę zdobywał Włoch, który obronił tytuł.
Dwóch najmocniejszych w finale
Wielkie święto tenisa dobiegło końca. Po dwóch tygodniach rywalizacji na kortach Wimbledonu do rozegrania był już tylko finał mężczyzn. Zmierzyli się w nim Jannik Sinner i Alexander Zverev. Włoch bronił tytułu sprzed roku i liczył na pierwszy wielkoszlemowe trofeum w sezonie. Niemiec po raz pierwszy dotarł do ostatniego meczu w Londynie, więc skompletował finały na wszystkich Wielkich Szlemach. Dwaj tenisiści stanęli naprzeciw siebie już w jednym finale wielkoszlemowym. W ubiegłym roku na Australian Open Sinner wygrał w trzech setach i wówczas obaj także byli najwyżej rozstawieni.
Wielka batalia na otwarcie
Nie ulega wątpliwości, że spotkali się ze sobą tenisiści, których serwis jest dużym atutem. Pod znakiem dobrego podania przebiegał początek meczu finałowego. Przy 3:4 problemy miał Alexander Zverev. Zawodnik rozstawiony z numerem drugim prowadził 40:15, ale po podwójnym błędzie serwisowym pojawił się premierowy breakpointa dla Jannika Sinnera. Włoch po nieczystym uderzeniu wyrzucił piłkę na aut. Zverev wygrał pierwszego gema rozgrywanego na przewagi i zamiast przełamania w kluczowym momencie, znów na tablicy wyników widniał remis.
Przy takiej wyrównanej rywalizacji uczciwym rozstrzygnięciem byłby remis, ale trzeba było rozegrać tiebreaka. W nim także tenisiści kolejno wygrywali punkty przy własnym podaniu. Do przełamania doszło przy piłce setowej i wyniku 8:7 dla Alexandra Zvereva. Niemiec w dłuższej wymianie popisał się znakomitym forhendowym winnerem. Po ponad godzinnej grze mistrz French Open zrobił pierwszy krok do wygrania Wimbledonu.
Wyrównanej walki ciąg dalszy
W drugim secie bez większej opowieści najlepiej od razu przejść do tiebreaka. Finaliści bowiem dalej pewnie wygrywali swoje gemy serwisowe. Dodatkowa rozgrywka należała do Jannika Sinnera. Jak w poprzednim tiebreaku nie było praktycznie przełamań, to w tym już ich nie brakowało. Zverev przegrał już pierwszy punkt przy serwisie po prostym błędzie z forhendu. Gra mistrza French Open kompletnie się posypała. Po kolejnym błędzie przegrywał już 0:4. Następnie odrobił dwa punkty straty, ale w tym tiebreaku na więcej już nie było go stać. Sinner skorzystał z kryzysu rywala i wygrał 7:2.
Przełamanie
W trzeciej partii zrobiło się ciekawie przy wyniku 3:3. Przy serwisie Jannika Sinnera pojawił się breakpoint. Alexander Zverev startując do skrótu, przewrócił się i złapał za kolano. Włoch poszedł na drugą stronę siatki sprawdzić, co stało się Niemcowi. Po tej sytuacji lider rankingu uratował gema, a w kolejnym sam doczekał się okazji na przełamanie. Tym razem została ona wykorzystana. Co ciekawe, w trakcie tego punktu to włoski tenisista się poślizgnął, ale wrócił do gry i nawet wygrał tę niezwykle ważną wymianę. Na pierwszego breaka trzeba było więc czekać prawie trzy godziny. Przełamanie okazało się decydujące dla losów seta wygranego 6:3 przez Sinnera, który wówczas zbliżył się do triumfu.
Droga do tytułu
Bardzo ważny gem miał miejsce przy 3:3 w czwartej odsłonie. Niespodziewanie zrobiło się 40:15 dla returnującego Jannika Sinnera. Alexander Zverev obronił dwa breakpointy, ale po kolejnym błędzie Niemca pojawiła się następna szansa dla Włocha. Obrońca tytułu po świetnym ataku wywalczył przełamanie. Wystarczyło więc, że wygra jeszcze dwa gemy z coraz bardziej zmęczonym rywalem. Czwartego seta Włoch wygrał 6:4. Jannik Sinner tym samym obronił tytuł na kortach Wimbledonu i zwyciężył swój pierwszy, piąty łącznie turniej Wielkiego Szlema.
Wyniki
Wimbledon – finał mężczyzn:
Jannik Sinner (Włochy, 1) – Alexander Zverev (Niemcy, 2) 6:7 (7), 7:6 (2), 6:3, 6:4

