Wimbledon. Maraton dla Augera-Aliassime’a, awans Dżokowicia i Sinnera

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Znamy już ćwierćfinalistów Wimbledonu z górnej połowy drabinki. Niestety, w tym gronie zabraknie Huberta Hurkacza. Z kwalifikantami wygrali Jannik Sinner i Nowak Dżokowić, a Felix Auger-Aliassime po pięciu setach pokonał Alejandro Davidovicha Fokinę.

Pewne zwycięstwo Sinnera

W niedzielę żyliśmy przede wszystkim meczem Huberta Hurkacza. Polak prowadził 2:0 w setach, ale w czwartej partii pojawiły się problemy zdrowotne. Przy 2:4 w piątym secie Hurkacz zszedł z kortu. Tym samym do ćwierćfinału po raz pierwszy w karierze awansował Jan-Lennard Struff. Niemiec zmierzy się teraz z Jannikiem Sinnerem. Mecz lidera rankingu z Shintaro Mochizukim był najmniej emocjonujący tego dnia. Kwalifikant z Japonii dzielnie walczył z faworytem. Najmocniej postawił się w drugim secie, którego przegrał w tiebreaku do zera. Przygoda Japończyka zakończyła się po porażce z Sinnerem w trzech setach.

Mecz pełen zwrotów akcji

Rywalizacja między Felixem Augerem-Aliassimem a Alejandro Davidovichem Fokiną zapowiadała się pasjonująco. Kibice nie mogli być rozczarowani. Dwa pierwsze sety zakończyły się tiebreakami, które wygrali odpowiednio Hiszpan i Kanadyjczyk. Alejandro Davidovich Fokina mógł już prowadzić 2:0 w setach, ale nie wykorzystał prowadzenia 6:5 i 40:15. Później 8:6 w tiebreaku wygrał zawodnik rozstawiony z trójką. Później to Felix Auger-Aliassime zwyciężył 6:3.

W czwartym secie Kanadyjczyk prowadził 5:3 i 40:15. Nie wykorzystał piłek meczowych przy returnie i potem został przełamany przy serwisie na awans. Ten gem miał wiele dramaturgii. Po punkcie dającym breakpointa Alejandro Davidovich Fokina odczuł ból kostki i natychmiastowo poprosił o przerwę medyczną. Po niej jego rywal popełnił podwójny błąd serwisowy. Hiszpan pomimo problemów zdrowotnych zwyciężył partię w tiebreaku. Doprowadził do decydującego seta, w którym już praktycznie nie istniał. Auger-Aliassime triumfował 6:1, chociaż miał nawet cztery meczbole przy 5:0. Starcie trwało ponad cztery i pół godziny.

Siedemnasty ćwierćfinał Dżokowicia

Nowak Dżokowić po raz kolejny znalazł się w najlepszej ósemce Wimbledonu. W niedzielne popołudnie na korcie centralnym pokonał drugiego z kwalifikantów. Roman Safiullin wyeliminował Andrieja Rublowa i Joao Fonsecę, ale z Serbem już sobie nie poradził. Ważny dla losów całej rywalizacji był pierwszy set. Kwalifikant prowadził już 5:2, a przy 5:3 nie wykorzystał dwóch piłek setowych. Wielokrotny triumfator turnieju znalazł furtkę do powrotu do gry i z niej skorzystał. Po emocjonującym tiebreaku zwyciężył 8:6.

W kolejnym secie Nowak Dżokowić przełamał serwis rywala na 4:2 i zwyciężył 6:3. W partii numer trzy Serb został dwukrotnie przełamany i tylko raz odrobił stratę. Roman Safiullin więc przedłużył swoje szanse na awans. Później to jednak Dżokowić wrócił na najwyższy poziom. Objął prowadzenie 3:0 i nie oddał przewagi do końca seta (6:3) i zarazem meczu. O półfinał zagra tym razem z wyżej notowanym od siebie Felixem Augerem-Aliassimem.


Wyniki

Wimbledon – czwarta runda:

Jannik Sinner (Włochy, 1) – Shintaro Mochizuki (Japonia, Q) 6:3, 7:6 (0), 6:3
Jan-Lennard Struff (Niemcy) – Hubert Hurkacz (Polska) 3:6, 6:7 (5), 7:6 (2), 7:5, 4:2 i krecz

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 3) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 22) 6:7 (4), 7:6 (6), 6:3, 6:7 (2), 6:1
Nowak Dżokowić (Serbia, 7) – Roman Safiullin (Q) 7:6 (6), 6:3, 3:6, 6:3

Wimbledon. Krecz Hurkacza, nie będzie ćwierćfinału dla Polaka

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Adam Romer

Hubert Hurkacz nie zagra w ćwierćfinale turnieju na kortach Wimbledonu. W meczu 4. rundy Polak prowadził 2:0 z Janem-Lennardem Struffem, ale ostatecznie skreczował w piątym secie.

Wimbledoński turniej wkroczył już w fazę 1/8 finału. Awansował do niej Hubert Hurkacz, który zmierzył się z Janem-Lennardem Struffem. Obaj zawodnicy przystąpili do Wimbledonu jako nierozstawieni. W poprzedniej rundzie Polak wygrał w czterech setach z Tommym Paulem, a w całej rywalizacji stracił tylko seta. Struff miał trudniejszą drogę do dzisiejszego meczu. Już w pierwszym spotkaniu wygrał 7:5 w piątym secie z Sebastianem Baezem. W kolejnym starciu w dokończonym następnego dnia, zwyciężył po supertiebreaku z Brandonem Nakashimą (rozstawiony z numerem 28). Z Daniłłem Miedwiediewem co prawda, wygrał w trzech setach, ale 7:6, 7:6 i 7:5, odrabiając straty w każdej partii. 36-latek grał o swój pierwszy ćwierćfinał wielkoszlemowy w grze pojedynczej w karierze.

Początek meczu ułożył się idealnie dla Huberta Hurkacza. Polak zdobył przełamanie w pierwszym gemie serwisowym rywala. Objął więc prowadzenie 3:0. Później rywalizacja miała przebieg, którego można było się spodziewać. Tenisiści wygrywali swoje podania i tym samym pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:3 dla Hurkacza. Reprezentant Polski zwyciężył otwierającego seta w pół godziny.

Przez pierwszych pięć gemów drugiego seta zawodnicy pewnie wygrywali swoje gemy serwisowe. Następnie po raz pierwszy problemy przy własnym podaniu miał Hubert Hurkacz. Grający coraz skuteczniej Struff doczekał się dwóch breakpointów. Polak oddalił zagrożenie po asach serwisowych. Ostatecznie losy tej partii rozstrzygnęły się w tiebreaku. Od wyniku 4:3 nasz tenisista wygrał dwa punkty przy podaniu Struffa. Po błędzie Niemca z bekhendu, Hurkacz doczekał się piłki setowej. Potem popełnił dwa duże błędy – z forhendu oraz podwójny serwisowy. Na szczęście zrehabilitował się znakomitą akcją przy trzeciej okazji na wygranie tiebreaka. Hubert Hurkacz zwyciężył 7:5 w dodatkowej rozgrywce i prowadził 2:0 w setach.

Trzecia odsłona bardziej obfitowała w breakpointy niż dwie poprzednie. W pięciu pierwszych gemach serwisowych aż w trzech Hurkacz musiał bronić piłki na przełamanie. Łącznie było ich pięć, ale w tych ważnych momentach Polak prezentował najwyższą dyspozycję serwisową. W pierwszym swoim gemie serwisowym tego seta także Jan-Lennard Struff obronił breakpointa. Mimo tego znów byliśmy świadkami tiebreaka. Ten rozpoczął się od wyniku 4:0 dla Niemca. Hurkacz odrobił połowę strat, ale przegrał trzy kolejne punkty i 2:7 gema numer 13.

Po rozegraniu trzech setów Hubert Hurkacz poprosił o przerwę medyczną. W czwartym secie, dopiero po prawie trzech godzinach gry Jan-Lennard Struff wypracował pierwsze przełamanie w meczu. Niemiecki tenisista objął prowadzenie 4:2. Na szczęście Polak od razu odrobił stratę, co nie było łatwym zadaniem przy świetnie serwującym przeciwniku. Polskiemu tenisiście dokuczały coraz większe problemy zdrowotne. O kolejną wizytę fizjoterapeuty poprosił w trakcie jedenastego gema. Po powrocie Hurkacz zmagający się z dużym bólem przegrał 5:7 i doszło do wyrównania wyniku w całym meczu.

Pomimo problemów zdrowotnych reprezentant Polski wywalczył przełamanie na otwarcie decydującego seta. Struff szybko odrobił tę stratę. Hurkacz nie dał rady kontynuować gry. Przy 2:4 skreczował. Kontuzja przekreśliła szansę na awans do ćwierćfinału. W nim po raz pierwszy w karierze zagra Jan-Lennard Struff.


Wyniki

Wimbledon – czwarta runda:

Jan-Lennard Struff (Niemcy) – Hubert Hurkacz (Polska) 3:6, 6:7 (5), 7:6 (2), 7:5, 4:2 i krecz

Wimbledon. Naomi Osaka zatrzymała Arynę Sabalenkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Naomi Osaka pokonała Arynę Sabalenkę w meczu 1/8 finału Wimbledonu. Tym samym była liderka rankingu pierwszy raz w karierze wystąpi w ćwierćfinale turnieju rozgrywanego na Londyńskich kortach. Z kolei najlepsza obecnie tenisistka świata straciła szansę na powtórzenie swego najlepszego wyniku podczas trzeciej w sezonie lewy Wielkiego Szlema.

W 2025 roku tenisistka ze wschodu Europy dotarła do finału Rolanda Garrosa co jest jej najlepszym wynikiem na Paryskich kortach. Kilka tygodni później światowa jedynka zameldowała się w 1/2 finału Wimbledonu, co stanowiło wyrównanie najlepszego wyniku z lat 2021 i 2023. W tym roku czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa nie powtórzy wyniku uzyskanego między innymi przed dwunastoma miesiącami.

Po trzech wygranych meczach bez straty seta, w pojedynku o 1/4 finału sposób na Arynę Sabalenkę znalazła Naomi Osaka. Reprezentantka Japonii, która dotychczas najdalej w stolicy Anglii docierała trzykrotnie do trzeciej rundy, w tym roku śrubuje swój najlepszy wynik.

W pierwszej odsłonie podopieczna Tomasza Wiktorowskiego dwukrotnie odebrała serwis rywalce, wychodząc na prowadzenie 5:1 i przewagi już nie oddała. W drugiej partii jedyne okazje na odebranie podania przeciwniczce miała Osaka. Ostatecznie nie doszło do żadnego przełamania i rozstrzygającym okazał się trzynasty gem. W nim Japonka prowadziła już 6-1, aby zakończyć spotkanie za pierwszą piłką meczową.

Ćwierćfinałową rywalką Naomi Osaki będzie Karolina Muchova.


Wyniki

Czwarta runda:

Naomi Osaka (Japonia, 14) – Aryna Sabalenka (1) 6:2, 7:6(2)

Wimbledon. Katarzyna Piter i Anna Siskova z drugim zwycięstwem w grze podwójnej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Anna Siskova i Katarzyna Piter pokonały Jesicę Maleczkovą i Miriam Skoch w meczu drugiej rundy debla na kortach Wimbledonu. Dla reprezentantki Polski pierwszy raz w karierze powalczy o ćwierćfinał imprezy wielkoszlemowej.

Hubert Hurkacz w singlu oraz Katarzyna Piter w grze podwójnej to ostatni Biało-Czerwoni tenisiści, którzy pozostali w grze podczas trzeciej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. Poznanianka tym razem połączyły siły z Anną Siskovą i panie radzą sobie bardzo dobrze.

Po tym jak Polsko-Czeski duet w meczu pierwszej rundy w trzech setach pokonał Katie Boulter i Heather Watson, w meczu o trzecią rundę nasze reprezentantki okazały się lepsze od Jesici Maleczkovej i Miriam Skoch. Do wyłonienia lepszego z duetów potrzebne były trzy odsłony.

Losy pierwszego seta rozstrzygnęły się w piątym gemie, którego przy podaniu tenisistek zza naszej południowej granicy wygrały Siskova i Piter. W drugiej partii rywalki zdominowały Polkę i Czeszkę. Dwukrotnie odbierając serwis, panie wyszły na prowadzenie 5:1 i wypracowanej przewagi już nie oddały. W decydującej części meczu Maleczkova i Skoch przełamały Piter i Siskovą już w pierwszym gemie, aby oddać prowadzenie w połowie seta. Ostatecznie do rozstrzygnięcia potrzebny był trzynasty gem. W nim Polka i Czeszka prowadziły już 6-2, aby przegrać kolejne cztery akcje. Jednak po drugiej zmianie stron nasz duet przegrał tylko jedną akcję i po 161 minutach gry zameldował się w trzeciej rundzie.

Rywalkami Katarzyny Piter i Anny Siskovej w meczu o 1/4 finału będą Linda Noskova i Rebeca Sramkova.


Wyniki

Druga runda:

A. Siskova, K. Piter (Czechy, Polska) – J. Maleczkova, M. Skoch (Czechy) 6:4, 3:6, 7:6(7)

ITF. Upragniony tytuł Weroniki Falkowskiej w Holandii

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Andrzej Szkocki

Weronika Falkowska pokazuje, że jest w świetnej formie. Tydzień temu triumfowała w rozgrywkach deblowych w Gdańsku, a tym razem okazała się najlepsza w turnieju ITF W35 w Amstelveen. W finale pokonała reprezentantkę gospodarzy Anouck Vrancken Peeters 6:2, 7:6(4).

Weronika Falkowska została rozstawiona z numerem 12. w turnieju w Amstelveen. Polka brała również udział w rozgrywkach deblowych, ale odpadła w pierwszej rundzie. Mogła zatem skupić się na jak najlepszym występie w singlu i wykorzystała swoją szansę.

Jej droga do finału nie była najłatwiejsza. W drugiej rundzie pokonała turniejową ,,ósemkę” Francescę Pace w trzech setach. Był to jedyny mecz, w którym Polka straciła seta. Następnie jej rywalką była utalentowana Czeszka Alena Kovackova, która triumfowała w tegorocznym juniorskim Australian Open w deblu. Z Falkowską ugrała łącznie sześć gemów.

Finałową rywalką Polki była najwyżej rozstawiona Anouck Vrancken Peeters. Jej dużym atutem był fakt, że jest reprezentantką gospodarzy. Mimo wszystko Falkowska pokazała, że się tym nie przejmuje. Już w gemie otwarcia przełamała podanie rywalki i wyszła na prowadzenie. Co prawda Holenderce udało się wrócić do gry w czwartym secie, ale Warszawianka ponownie zdobyła przewagę. Wygrała cztery gemy z rzędu i zapewniła sobie zwycięstwo w pierwszym secie.

Druga partia ponownie zaczęła się świetnie dla Polki, która prowadziła już 3:0 i była blisko triumfu. Wtedy do głosu doszła rywalka, która odrobiła straty. Falkowska serwowała na wygranie meczu przy stanie 6:5, ale Holenderka obroniła dwie piłki meczowe i doprowadziła do tie-breaka. W nim Warszawianka zapewniła sobie dużą przewagę. Od stanu 0:2 dla rywalki wygrała pięć punktów z rzędu. Przeciwniczka doprowadziła do wyniku 4:5, ale nie udało jej się zdobyć więcej punktów. Po ponad dwóch godzinach i 14 minutach gry Falkowska została triumfatorką turnieju w Amstelveen.

Dla Polki jest to 12. tytuł w grze singlowej w karierze. Dzięki temu zwycięstwu awansowała w okolicach 370. miejsca w rankingu WTA.


Wyniki

Finał:

Weronika Falkowska (Polska, 12) – Anouck Vrancken Peeters (Holandia, 1) – 6:2, 7:6(4)

Mistrzowie Polski U18 i U21 wyłonieni

/ Łukasz Duraj , źródło: PZT., foto:

Poznaliśmy mistrzów Polski do lat 21 i do lat 18. Imprezy odbyły się w Bielsku-Białej i Poznaniu.

Amelia Paszun (AZS Poznań) i Jakub Jędrzejczak (BKT Advantage Bielsko-Biała) wywalczyli złote medale w grze pojedynczej podczas Mistrzostw Polski U21 na kortach w Bielsku-Białej. Zawodniczka z Poznania pokonała w finale Nikę Hurkacz (COME-ON Tennis Club Wrocław) 2:6, 6:0, 6:2. Grający przed własną publicznością Jędrzejczak w dwóch setach wygrał z Jakubem Januchowskim (KT Astra Książenice) 6:2, 6:3.

W grze mieszanej najlepsi okazali się Zuzanna Pawlikowska (LOTTO PZT Team | KS „Górnik” Bytom) oraz Jan Wygona (Grzegórzecki Kraków), którzy w decydującym spotkaniu okazali się lepsi od Amelii Paszun i Mikołaja Migdalskiego (BKT Advantage Bielsko-Biała) 7:5, 6:2.

 

W sobotę poznaliśmy za to wszystkich zwycięzców PGE Młodzieżowych Mistrzostw Polski U18, które odbyły się na kortach Sekcja tenisowa AZS Poznań. W grze pojedynczej dziewcząt, podobnie jak w Halowych Mistrzostwach Polski U18, najlepsza okazała się Anna Kmiecik (KS „Górnik” Bytom), która w finale wygrała 6:3 6:2 z Sarą Husar (Klub Tenisowy Kubala Ustroń). Wśród chłopców triumfował najwyżej rozstawiony Jan Chłodnicki (KS „Górnik” Bytom), pokonując w finale Hugo Rytelewskiego (AZS Poznań) 6:4 5:7 6:4.

W grze podwójnej dziewcząt tytuł wywalczyły Husar i Kornelia Krześniak (AZS Poznań). W decydującym starciu ograły 6:2 6:3 Kmiecik i Martę Dudek (GKS Bełchatów). Najlepszą parą deblową wśród chłopców zostali Antoni Kasperski (Miejski Klub Tenisowy w Łodzi) i Hubert Plenkiewicz (Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała), którzy triumfowali 3:6 6:2 10-5 nad Rytelewski i Michałem Pielatem (AZS Poznań).

W piątek poznaliśmy złotych medalistów w grze mieszanej. W finale Nadia Affelt (Toruńska Akademia Pro Tenis) i Jan Chłodnicki wygrali 6:2 6:2 z Mają Wróbel i Szymonem Karpińskim (oboje Legia Tenis & Golf).

Wszystkim mistrzom i mistrzyniom serdecznie gratulujemy!