Wimbledon. Dżokowić i Sinner z awansem, Struff rywalem Hurkacza

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Dla nas wydarzeniem dzisiejszej rywalizacji na Wimbledonie było zwycięstwo Huberta Hurkacza i awans do czwartej rundy. Tam Polak zmierzy się z Janem-Lennardem Struffem, który niespodziewanie pokonał Daniłła Miedwiediewa. Zwycięstwa odnieśli także m.in. Jannik Sinner, Nowak Dżokowić i Felix Auger-Aliassime.

Sinner z pewnym awansem

Tym razem Jannikowi Sinnerowi przypadło grać na korcie numer 1. Obrońca tytułu zaprezentował także wysoką formę, jak poprzednio na korcie centralnym przeciw Nuno Borgesowi. W dwie godziny i kwadrans pokonał Jensona Brooksby’ego. W pierwszym gemie Włoch zdobył jedyne przełamanie na 4:3. W drugiej partii także był remis 3:3, ale Sinner wygrał trzy kolejne gemy, w tym dwa przy odbiorze.

Przy prowadzeniu 2:0 w setach faworytowi przydarzył się moment dekoncentracji. Brooksby wywalczył pierwsze przełamanie, ale Jannik Sinner od razu odrobił stratę. Dość niespodziewanie najwyżej rozstawiony zawodnik turnieju nie zdołał zamknąć rywalizacji przy 5:3 i swoim serwisie. Ponownie jednak odpowiedział przełamaniem za przełamanie i triumfował 6:4. W meczu czwartej rundy rywalem reprezentanta Włoch będzie Shintaro Mochizuki. Kwalifikant z Japonii szybko pozbierał się po przegranym 1:6 secie z Rafaelem Jodarem i zwyciężył w czterech partiach.

Mecz Dżokowicia ze zwrotami akcji

Pojedynek Nowaka Dżokowicia z Arthurem Rinderknechem był jedynym w tej połowie drabinki, gdzie zmierzyli się dwaj rozstawieni zawodnicy. Niespodzianki nie było i Serb wywalczył awans do najlepszej „16”, ale nie bez problemów. W pierwszym secie stracił przewagę przełamania, ale zdobył decydującego breaka na 6:5. W kolejnej partii Dżokowić zwyciężył 6:4. Potem jakby był nieobecny na korcie centralnym. Trzecią odsłonę Rinderknech wygrał 6:1.

W czwartym secie doszło do tiebreaka. Zwycięstwo 7:4 dało serbskiemu tenisiście awans. Widowiskowy był ostatni punkt, w którym po skrócie Dżokowicia, Francuz upadł, a Serb odgrywając skutecznie piłkę, także się przewrócił. Tenisiści zakończyli więc mecz na trawie. Rywalem Nowaka Dżokowicia będzie teraz Roman Safiullin. Kwalifikant w trzech setach wygrał z Joao Fonsecą.

Znamy rywala Hurkacza

W niedzielę Hubert Hurkacz zagra o awans do ćwierćfinału turnieju. Jego rywalem będzie Jan-Lennard Struff. Niemiec grał już w czwartej rundzie Wielkiego Szlema, ale powalczy o pierwszą przepustkę do najlepszej ósemki. Struff wyeliminował rozstawionego z ósemką Daniłła Miedwiediewa. Dokonał tego po powrotach w trzech setach. W pierwszej partii przegrywał 1:3, od razu wyrównał na 3:3 i zwyciężył 7:4 w tiebreaku. W drugiej partii również triumfował w dodatkowej rozgrywce – 7:5. Znów gonił wynik – tym razem z 1:4 i przełamując Miedwiediewa, serwującego na wygranie seta. Wydawało się, że Jan-Lennard Struff nie odwróci już losów rywalizacji w trzeciej odsłonie. Przegrywał aż 2:5 z dwoma przełamaniami. Niemiec wygrał pięć gemów z rzędu i wygrał z Daniłłem Miedwiediewem, który grał bardzo nierówno, a bardzo słabo w ważnych fragmentach.

Ostatnią parą 1/8 finału w górnej połowie drabinki tworzą Alejandro Davidovich Fokina oraz Felix Auger-Aliassime. Hiszpan gra do tej pory bezbłędnie i bez straty seta pokonał także Martona Fucsowicsa. Kanadyjczyk zmierzył się z kolejnym z kwalifikantów na tym etapie – Michaelem Zhengiem. Tenisista rozstawiony z numerem trzecim miał problemy jedynie w pierwszym secie, gdzie zwyciężył dopiero po tiebreaku. Potem przejął inicjatywę, triumfując 6:2 i 6:1.


Wyniki

Wimbledon – trzecia runda:

Jannik Sinner (Włochy, 1) – Jenson Brooksby (Stany Zjednoczone) 6:4, 6:3, 6:4
Shintaro Mochizuki (Japonia, Q) – Rafael Jodar (Hiszpania, 23) 1:6, 7:6 (5), 6:4, 6:4

Hubert Hurkacz (Polska) – Tommy Paul (Stany Zjednoczone, 21) 4:6, 7:6 (5), 7:5, 6:2
Jan-Lennard Struff (Niemcy) – Daniłł Miedwiediew (8) 7:6 (4), 7:6 (5), 7:5

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 3) – Michael Zheng (Stany Zjednoczone, Q) 7:6 (1), 6:2, 6:1
Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania) – Marton Fuscowics (Węgry) 7:6 (3), 6:2, 6:3

Roman Safiullin (Q) – Joao Fonseca (Brazylia, 24) 6:3, 6:3, 6:3
Nowak Dżokowić (Serbia, 7) – Arthur Rinderknech (Francja, 25) 7:5, 6:4, 1:6, 7:6 (4)

Wimbledon. Niemiła niespodzianka z udziałem Jana Zielińskiego

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Na pierwszej rundzie tegoroczną edycję Wimbledonu zakończył duet Jan Zieliński i Su-Wei Hsieh. Polsko-Tajwański duet w trzech setach uległ grającym dzięki dzikiej karcie reprezentantom gospodarzy.

Najlepszy obecnie polski deblista, a także specjalista od gry mieszanej nie będzie dobrze wspominać tegorocznej edycji Wimbledonu. Po tym jak polski finalista rywalizacji deblowej Australian Open 2023 z tegorocznymi zmaganiami w grze podwójnej na Londyńskich kortach pożegnał się po pierwszym meczu, taki sam rezultat Jan Zieliński uzyskał w turnieju par mieszanych.

Doszło do tego mimo tego, że Polak i Su-Wei Hsieh wygrali pierwszą odsłonę meczu przeciwko Marcusowi Willisowi i Heather Watson. W niej nasz duet dwukrotnie wychodził na prowadzenie z przewagą przełamania i tylko jedną stratę serwisu duet gospodarzy zdołał odrobić. W drugim secie Willis i Watson wypracowali sobie prowadzenie 5:1, doprowadzając po dziewięciu gemach tej części meczu do decydującej odsłony. W niej kluczowym okazał się siódmy gem, którego „na sucho” wygrali Brytyjczycy i to oni zapewnili sobie awans do drugiej rundy gry mieszanej Wimbledonu 2026.


Wyniki

Pierwsza runda:

M. Willis, H. Watson (Wielka Brytania, Wielka Brytania, WC) – J. Zieliński, S-W. Hsieh (Polska, Tajwan) 3:6, 6:3, 6:4

Wimbledon. Filip Pieczonka w drugiej rundzie debla

/ Izabela Modrzewska , źródło: własne, foto: Pawel Rychter

Filip Pieczonka i Vit Kopriva zapewnili sobie awans do następnej rundy Wimbledonu bez konieczności wychodzenia na kort.

Polsko-czeska para miała zmierzyć się w pierwszym meczu gry deblowej z Janem-Lennardem Struffem i Yannickiem Hanfmannem. Do meczy jednak nie doszło, ponieważ niemiecki duet wycofał się z rywalizacji. Kilka godzin przed planowanym spotkaniem Struff pokonał Daniiła Miedwiediewa w pojedynku singlowym.

W kolejnej rundzie Pieczonka i Kopriva zagrają przeciwko Fabienowi Reboulowi i Sadio Doumbie. Francuska para jest rozstawiona z numerem „13”.

Wimbledon. Hubert Hurkacz w 1/8 finału

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Photo-Mach Agency, Marcin Okla

Hubert Hurkacz awansował do czwartej rundy Wimbledonu. Po emocjonującym meczu polski tenisista pokonał w czterech setach Tommy’ego Paula (rozstawiony z numerem 21) – 4:6, 7:6 (5), 7:5, 6:2.

Hubert Hurkacz po zwycięstwach nad Casperem Ruudem oraz Sebastianem Ofnerem zagrał dzisiaj w trzeciej rundzie turnieju wimbledońskiego. Na tym etapie turnieju polski tenisista zmierzył się z Tommym Paulem. To 25. zawodnik rankingu ATP i finalista rywalizacji na kortach Queen’s Clubu. Amerykanin dwa lata temu dotarł do ćwierćfinału Wimbledonu. W tegorocznej edycji, tak jak Hurkacz, nie przegrał jeszcze seta, wygrywając z Alexandrem Mullerem i Soon-woo Kwonem.

Początek tego meczu o awans do 1/8 finału należał do Tommy’ego Paula. Amerykanin zdobył przełamanie już w drugim gemie serwisowym Huberta Hurkacza. Zawodnik rozstawiony z numerem 21. zdobył dwa gemy przewagi, którą zamierzał utrzymać. Paul grał bardzo skutecznie, zwłaszcza przy własnym podaniu i wygrał pierwszego seta 6:4.

W drugiej partii nie doszło do żadnego przełamania. Tenisiści grali pewnie przy własnym serwisie i nie pojawiły się żadne breakpointy. W tiebreaku Tommy Paul zdobył małe przełamanie na 5:3. Hubert Hurkacz pod presją zagrał ofensywnie i to zadziałało. Polak wygrał cztery kolejne punkty i zwyciężył 7:5 w dodatkowej rozgrywce. Tym samym doprowadził do remisu w całym meczu.

Poziom gry Tommy’ego Paula nieco spadł. Amerykanin w trzecim secie miał spore problemy przy własnym podaniu. W dwóch gemach obronił po dwa breakpointy i uratował je dopiero po grze na przewagi. Hubert Hurkacz skutecznie wywarł presję na serwującym rywalu także przy 5:5. Wówczas dopiął swego i wywalczył niezwykle cenne przełamanie. W kolejnym gemie znów skutecznie serwował i wygrał partię 7:5.

Na początku czwartej odsłony to Polak miał problemy. Na szczęście obronił dwa breakpointy i nie pozwolił odskoczyć rywalowi. Za to sam wywalczył breaka już w następnym gemie po kolejnym niewymuszonym błędzie Paula. Wystarczyło więc, że Hurkacz utrzyma własne podanie. Reprezentant naszego kraju zdobył jeszcze breaka na 5:2 po podwójnym błędzie serwisowym rywala. Ostatecznie Hubert Hurkacz wygrał więc 6:2 i awansował do 1/8 finału. O ćwierćfinał Polak zagra z Janem-Lennardem Struffem, który wyeliminował rozstawionego z ósemką Daniłła Miedwiediewa.


Wyniki

Wimbledon – trzecia runda:

Hubert Hurkacz (Polska) – Tommy Paul (Stany Zjednoczone, 21) 4:6, 7:6 (5), 7:5, 6:2

Wimbledon. Iga Świątek powalczy o drugi tydzień rywalizacji wielkoszlemowej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek i Alexandra Eala po raz trzeci staną naprzeciwko siebie w meczu imprezy głównego cyklu. Stawką pojedynku będzie awans do 1/8 finału Wimbledonu. Poznaliśmy plan gier na szósty dzień rywalizacji, a tym samym wiemy kiedy dojdzie do kolejnego pojedynku obrończyni tytułu.

Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa ma już za sobą dziewięć wygranych meczów z rzędu na kortach w stolicy Anglii. Po tym jak Iga Świątek przed rokiem sięgnęła po końcowy triumf, w tym roku była liderka rankingu uporała się już z dwiema rywalkami – Taylor Townsend i Karoliną Pliszkovą.

O dziesiąty wygrany mecz z rzędu na Wimbledonu, a 21 w ogóle na kortach przy Church Road najlepsza polska tenisistka rywalizować będzie z Alexandrą Eala. Filipinka, która w 2025 roku sensacyjnie pokonała naszą zawodniczkę na kortach ziemnych w Rzymie, w tym roku wygrała już dwa mecze w stolicy Anglii i pierwszy raz w historii zagra w 1/16 finału imprezy wielkoszlemowej.

Trzeci mecz między Polką i tenisistką z Azji zostanie rozegrane w sobotę 4 lipca na korcie centralnym All England Lawn Tenis and Croquet Club’u. Panie zainaugurują szósty dzień zmagań na głównej arenie, a to znaczy, że do gry przystąpią o godzinie 14:30 polskiego czasu.

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy do gry przystąpią Iga Świątek i Alexandra Eala, na korcie numer trzy do swój mecz będą rozgrywać Jasmine Paolini oraz Maria Sakkari. Pojedynek między Włoszką i Greczynką wyłoni przeciwniczkę dla lepszej w potyczce Polki z Filipinką. Zawodniczki z południa Europy wejdą do gry po spotkaniu Alexa de Minaura z Zacharym Svajdą.

BJK Cup. Wiadomo kiedy i gdzie mecz ze Szwecja

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Reprezentantki Szwecji będą rywalkami Polek w meczu o awans do przyszłorocznych kwalifikacji rozgrywek o Puchar Billie Jean King. Polski Związek Tenisowy podał informację, gdzie i kiedy dojdzie do spotkania z udziałem Biało-Czerwonych tenisistek przeciwko reprezentacji Trzech Koron.

Podczas rozgrywanego w kwietniu meczu Polska vs Ukraina, którego stawką było miejsce w turnieju finałowym Billie Jean King Cup, lepsze były tenisistki naszych wschodnich sąsiadów. Podopiecznym Dawida Celta pozostała rywalizacja o przyszłoroczne eliminacje.

Losowanie, które miało miejsce w trzeciej dekadzie kwietnia sprawiło że przecieniczkami Polek w meczu o awans będą reprezentantki Szwecji. W pierwszy piątek lipca poznaliśmy szczegóły tego spotkania.

Rywalizacja będzie się toczyć w dniach 20-21 listopada, a gospodarzem będzie Hala Mistrzów we Włocławku. Zwyciężczynię meczu zagrają w przyszłym roku do finałów Billie Jean King Cup. Z kolei przegranym pozostaną zmagania w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej.

Wimbledon. Alicja Rosolska odpada w pierwszej rundzie debla

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Alicja Rososlka zakończyła swój udział w wielkoszlemowym Wimbledonie. Polka przegrała w parze z wysoko rozstawionymi Alexą Guaranchu i Gabrielą Dabrowski oraz Luisą Stefani. Mimo niezadowalającego wyniku, należy docenić wielki powrót naszej reprezentantki, która w Londynie zagrała po raz pierwszy od trzech lat, mając za sobą poważne przejścia.

Dla tenisistki urodzonej w Warszawie tegoroczne turnieje rozgrywane na kortach trawiastych są powrotem do rywalizacji po ponad rocznej przerwie, co było spowodowane przejściem udaru przez Rosolską. Przed Wimbledonem Polka wystąpiła w dwóch turniejach (z różnymi partnerkami), z których odpadała po pierwszym meczu. W Londynie doświadczona Polka, dla której był to 65. występ w imprezie wielkoszlemowej, wystartowała razem z Alexą Guarachi. Chilijka pięć lat temu była notowana na 11. miejscu w deblowym rankingu WTA, na swoim koncie ma także występ w finale Roland Garros 2020.

W pierwszej rundzie tegorocznego Wimbledonu Rosolską i Guarachi czekało szalenie trudne zadanie. Ich rywalkami były rozstawione z „dwójką” Gabriela Dabrowski oraz Luisa Stefani. Faworytki znakomicie rozpoczęły spotkanie. Tenisistki z Kanady i Brazylii szybko wyszły na prowadzenie 4:0, dwukrotnie przełamując serwis rywalek. Uzyskana przewaga okazała się gwarantem sukcesu w pierwszym secie. Kolejne gemy wygrywały serwujące. Polsko-chilijskiemu duetowi nie udało się sprawić zagrożenia w gemach returnowych, przez co przegrały pierwszą odsłonę meczu 2:6.

Początek drugiej partii stał na bardziej wyrównanym poziomie. Rosolska imponowała szczególnie dyspozycją przy siatce, gdzie zdobywała sporo punktów. Z czasem Dabrowski i Stefani zaczęły jednak powiększać swoją przewagę. Po długim, granym na przewagi trzecim gemie, kanadyjsko-brazylijska para przełamała Polkę i Chilijkę. Następnie drugie najwyżej rozstawione uczestniczki turnieju powtórzyły ten wyczyn, wychodząc na prowadzenie 5:2. Po niespełna godzinie rywalizacji Luisa Stefani zakończyła spotkanie w widowiskowy sposób – posyłając asa serwisowego.

Mimo dotkliwej porażki należy zaznaczyć, iż samo pojawienie się na korcie Rosolskiej było wielkim wydarzeniem. Polka powróciła po trzech latach przerwy na Wimbledon, doznając w kwietniu ubiegłego roku udaru, który sparaliżował część jej ciała. Warszawianka dała dowód swojej wielkiej waleczności, za którą należy podziwiać naszą reprezentantkę.

 


Wyniki

Pierwsza runda debla:

G. Dabrowski, L. Stefani (Kanada, Brazylia, 2) – A. Guarachi, A. Rosolska (Chile, Polska) 6:2, 6:2

Braszów. Kolejna wygrana Kaśnikowskiego, jest półfinał

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W piątkowy poranek Maks Kaśnikowski ponownie pojawił się na kortach Braszowie. Nasz reprezentant wygrał mecz ćwierćfinałowy.

Rywalem Polaka w pojedynku o 1/2 finału w zawodów Rumunii był Sascha Gueymard Wayenburg. 22-latek z Francji jest bezpośrednim sąsiadem Maksa w rankingu (283. kontra 284. miejsce w klasyfikacji), więc spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie.

Pierwszy set był wyrównany do stanu po cztery. W końcówce skuteczniejszy okazał się Maks, który przełamał rywala a potem zamknął partię własnym podaniem.

W drugim secie Kaśnikowski podtrzymał momentum, będące po jego stronie. Nasz zawodnik objął prowadzenie 3:0 z dwoma przelałaniami i zbliżał się do końcówcego zwycięstwa.

W dalszej części rywalizacji Maks nadal grał dobrze i spokojnie dotarł do końca spotkania z wynikiem 6:2. Dzięki temu Polak zagra w półfinale.

 

 


Wyniki

 

Braszów (ćwierćfinał):

M. Kaśnikowski (Polska) – S. Gueymard Wayenburg (Francja) 6:4 6:2