Wimbledon. Alicja Rosolska odpada w pierwszej rundzie debla
Alicja Rososlka zakończyła swój udział w wielkoszlemowym Wimbledonie. Polka przegrała w parze z wysoko rozstawionymi Alexą Guaranchu i Gabrielą Dabrowski oraz Luisą Stefani. Mimo niezadowalającego wyniku, należy docenić wielki powrót naszej reprezentantki, która w Londynie zagrała po raz pierwszy od trzech lat, mając za sobą poważne przejścia.
Dla tenisistki urodzonej w Warszawie tegoroczne turnieje rozgrywane na kortach trawiastych są powrotem do rywalizacji po ponad rocznej przerwie, co było spowodowane przejściem udaru przez Rosolską. Przed Wimbledonem Polka wystąpiła w dwóch turniejach (z różnymi partnerkami), z których odpadała po pierwszym meczu. W Londynie doświadczona Polka, dla której był to 65. występ w imprezie wielkoszlemowej, wystartowała razem z Alexą Guarachi. Chilijka pięć lat temu była notowana na 11. miejscu w deblowym rankingu WTA, na swoim koncie ma także występ w finale Roland Garros 2020.
W pierwszej rundzie tegorocznego Wimbledonu Rosolską i Guarachi czekało szalenie trudne zadanie. Ich rywalkami były rozstawione z „dwójką” Gabriela Dabrowski oraz Luisa Stefani. Faworytki znakomicie rozpoczęły spotkanie. Tenisistki z Kanady i Brazylii szybko wyszły na prowadzenie 4:0, dwukrotnie przełamując serwis rywalek. Uzyskana przewaga okazała się gwarantem sukcesu w pierwszym secie. Kolejne gemy wygrywały serwujące. Polsko-chilijskiemu duetowi nie udało się sprawić zagrożenia w gemach returnowych, przez co przegrały pierwszą odsłonę meczu 2:6.
Początek drugiej partii stał na bardziej wyrównanym poziomie. Rosolska imponowała szczególnie dyspozycją przy siatce, gdzie zdobywała sporo punktów. Z czasem Dabrowski i Stefani zaczęły jednak powiększać swoją przewagę. Po długim, granym na przewagi trzecim gemie, kanadyjsko-brazylijska para przełamała Polkę i Chilijkę. Następnie drugie najwyżej rozstawione uczestniczki turnieju powtórzyły ten wyczyn, wychodząc na prowadzenie 5:2. Po niespełna godzinie rywalizacji Luisa Stefani zakończyła spotkanie w widowiskowy sposób – posyłając asa serwisowego.
Mimo dotkliwej porażki należy zaznaczyć, iż samo pojawienie się na korcie Rosolskiej było wielkim wydarzeniem. Polka powróciła po trzech latach przerwy na Wimbledon, doznając w kwietniu ubiegłego roku udaru, który sparaliżował część jej ciała. Warszawianka dała dowód swojej wielkiej waleczności, za którą należy podziwiać naszą reprezentantkę.
Wyniki
Pierwsza runda debla:
G. Dabrowski, L. Stefani (Kanada, Brazylia, 2) – A. Guarachi, A. Rosolska (Chile, Polska) 6:2, 6:2



