Miami. Eala pokonuje Linette w trzeciej rundzie

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: Photo-Mach Agency, Marcin Okla

Magda Linette zakończyła singlowy występ w turnieju WTA 1000 rozgrywanym w Miami. Ubiegłoroczna ćwierćfinalistka tej imprezy, która w drugiej rundzie pokonała Igę Świątek, w sobotę musiała uznać wyższość Alexandry Eali. Tenisistka grająca w turnieju jako rozstawiona wygrała 6:3, 7:6(2).

Dotychczas reprezentantki Polski i Filipin spotykały się trzykrotnie. Dwie pierwsze konfrontacje wygrała Linette, lecz z ostatniej, do której doszło w styczniu w Auckland, zwycięsko wyszła Eala. Wszystkie spotkania rozstrzygały się na dystansie dwóch setów.

Początek spotkania w Miami był wyrównany. Już w pierwszym gemie Poznanianka miała okazję do przełamania rywalki, lecz 20-latka obroniła break pointa. Kolejne gemy dość pewnie wygrywały serwujące. W drugiej fazie seta Eala zaczęła wywierać coraz większą presję na naszej reprezentantce. Filipinka znakomicie spisywała się przy returnie w szóstym i ósmym gemie. Sprawiło to, że przy stanie 4:3 ubiegłoroczna półfinalistka tej imprezy wywalczyła pierwszą w meczu piłkę na przełamanie serwisu Linette. Tym razem break point został wykorzystany przez serwującą. Następnie reprezentantka Filipin pewnie zakończyła partię przy własnym podaniu.

Mimo wyniku wskazującego na młodszą z tenisistek, Eala objęła prowadzenie minimalną różnicą. Zadecydowała dyspozycja w dwóch kluczowych punktach, którymi były break pointy w pierwszym i ósmym gemie. Eala okazywała się skuteczniejsza przy serwisie, mimo iż miała pod tym względem problemy, szczególnie z procentem pierwszego podania. Jednocześnie grała bardzo solidnie, popełniając niewiele niewymuszonych błędów.

Filipinka, rozpędzona końcówką pierwszego seta, dobrze rozpoczęła kolejną odsłonę spotkania. Linette została przełamana już w pierwszym gemie i od początku partii musiała odrabiać straty. Niestety, we znaki dawały się kłopoty fizyczne Polki. Ćwierćfinalistka turnieju na Florydzie sprzed roku poprosiła o przerwę medyczną przy stanie 2:1 dla rywalki. Z czasem Linette zaczęła grać agresywniej, przez co wymuszała błędy na przeciwniczce. Tenisistka z Poznania przełamała Ealę w szóstym gemie, wyrównując wynik seta na 3:3.  Rywalka szybko miała okazję do powrotu na prowadzenie, lecz Linette obroniła się przed stratą serwisu na 3:4. Kolejne gemy były pewnie wygrywane przez serwujące, dzięki czemu o wyniku seta musiał zadecydować tie-break.

Zdecydowanie lepiej w dogrywkę weszła Eala, która szybko objęła prowadzenie 3-0. Poznanianka nie była w stanie nawiązać walki z młodszą o 13 lat przeciwniczką. Filipinka pozwoliła Polce na zdobycie zaledwie dwóch punktów. Nasza reprezentantka była bezradna przy punktach przy serwisie Eali. Przeciągnięty forhend Linette, zagrany przy drugim meczbolu, zakończył spotkanie po niespełna dwóch godzinach gry.

Tym samym to Filipinka powalczy o awans do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Miami. Eala zna już kolejną rywalkę – będzie nią rozstawiona z „trzynastką” Karolina Muchowa, która w trzeciej rundzie pokonała Katie Boulter.


Wyniki

Trzecia runda:

Alexandra Eala (Filipiny, 31) – Magda Linette (Polska) 6:3, 7:6(2)

Murcja. Tytuł nie dla Drzewieckiego i Matuszewskiego

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Peter Figura

Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski przegrali w finale Challengera w Murcji. Od Polaków w dwóch setach lepsi okazali się Benjamin Hassan i Sebastian Ofner.

Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski pełnym krokiem awansowali do finału turnieju w Murcji. W trzech poprzednich meczach nie przegrali nawet seta. Jako turniejowa dwójka, trafiając na nierozstawionych rywali, byli wyżej notowani w każdym spotkaniu. Benjamin Hassan i Sebastian Ofner są bardziej znani z gry pojedynczej niż podwójnej. Ofner w turnieju singlowym w Murcji odpadł w ćwierćfinale.

Już w swoim pierwszym gemie serwisowym Polacy musieli bronić breakpointa. Później sami mieli szansę na przełamanie na 3:2. Do przełamania nie doszło także w kolejnym gemie, kiedy Hassan i Ofner prowadzili 40:15 przy podaniu polskiego duetu. Decydujący okazał się następny gem serwisowy Drzewieckiego i Matuszewskiego. Tutaj już Libańczyk i Austriak nie zmarnowali szansy. Chwilę później zakończyli seta, wygrywając gema przy własnym podaniu i pierwszego seta 6:3.

Drugi set miał podobny przebieg do pierwszego. Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski mieli dwie okazje na przełamanie na 3:1. W kolejnym gemie sami uratowali gema z wyniku 0:40. Benjamin Hassan i Sebastian Ofner znowu wypracowali przewagę przełamania w idealnym momencie. Wyszli na prowadzenie 5:4 i po chwili zamknęli mecz przy swoim serwisie. Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski nie doczekali się więc pierwszego wspólnego w tym sezonie.


Wyniki

ATP Challenger Murcia – finał:

Benjamin Hassan/Sebastian Ofner (Liban/Austria) – Karol Drzewiecki/Piotr Matuszewski (Polska/Polska) 6:3, 6:4

Miami. Kamil Majchrzak pokonał reprezentanta gospodarzy i zagra w trzeciej rundzie

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/ATP, foto: Photo-Mach Agency, Marcin Okla

Kamil Majchrzak sprawcą wielkiej niespodzianki. W drugiej rundzie Miami Open 2026 pokonał reprezentanta gospodarzy rozstawionego z numerem 20. Learnera Tiena 6:2, 4:6, 6:2 i zagra w kolejnej rundzie. 

Spotkanie nie mogło się zacząć lepiej dla Polaka, który już w czwartym gemie przełamał podanie rywala. Ponadto znakomicie serwował i returnował. Jego gra stała na świetnym poziomie. Tien nie mógł znaleźć sposobu na odrobienie strat i przez całego seta nie zdobył żadnego break pointa. Dodatkowo popełnił łącznie 17 niewymuszonych błędów i był daleko od swojej najlepszej dyspozycji. W ostatnim gemie Piotrkowianin powiększył swoje prowadzenie. Wykorzystał drugiego break pointa, a zarazem piłkę setową i był blisko sprawienia niespodzianki. O tym jak bardzo dominował w tym secie świadczą statystyki – Majchrzak wygrał łącznie 29, podczas gdy jego rywal o 13 mniej.

Druga partia rozpoczęła się od trzech break pointów dla reprezentanta gospodarzy przy podaniu Polaka. Piotrkowianin wyszedł z opresji, ale był to znak, że Tien nie poddaje się i będzie walczył o zwycięstwo. W piątym gemie dopiął swego i po raz pierwszy przełamał podanie Majchrzaka. Co prawda Polak odrobił straty, ale po chwili znów stracił serwis. Amerykanin tym razem nie wypuścił prowadzenia z rąk. Polak nie utrzymał poziomu gry z ostatniego seta. W porównaniu z pierwszą partią popełnił wiele niewymuszonych błędów – 14, podczas gdy w poprzedniej było ich 4. Tien poprawił serwis, co przełożyło się na mniej efektywny return. To wszystko sprawiło, że rywal doprowadził do wyrównania w setach.

W decydującej partii Majchrzak wyciągnął wnioski z poprzedniej odsłony spotkania i zdobył przewagę już w drugim gemie. Jak się okazało, była ona kluczowa dla losów meczu. W czwartym gemie miał kolejne trzy szanse, aby powiększyć swoje prowadzenie. Amerykanin jednak nie pozwolił na to i mógł cieszyć się z pierwszego wygranego gema w tej partii. Nie był jednak w stanie odrobić straty przełamania, a w ostatnim gemie po raz kolejny stracił serwis. Tym samym pożegnał się z turniejem. 

W następnej rundzie Majchrzak podejmie Alejandro Davidovicha Fokinę lub Quentina Halysa.


Wyniki

Druga runda:

Kamil Majchrzak (Polska) – Learner Tien (Stany Zjednoczone, 20) – 6:2, 4:6, 6:2

Miami. Magda Linette i Kamil Majchrzak powalczą o 1/8 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Photo-Mach Agency, Marcin Okla

Magda Linette i Alexandra Eala powalczą o jedno z miejsc w czwartej rundzie Miami Open 2026. Spotkanie Polki i Filipinki zostanie rozegrane piątego dnia turniejowej rywalizacji. W sobotę na kort wyjdzie również Kamil Majchrzak. Organizatorzy podali już plan gier na sobotę, tym samym wiadomo, kiedy można się spodziewać obu spotkań.

Trzecia rakieta naszego kraju po wygraniu w pierwszej rundzie z Varvarą Grachevą, w drugim spotkaniu sensacyjnie odwróciła losy spotkania z Igą Świątek i zrewanżowała się najlepszej polskiej tenisistce za porażkę sprzed trzech lat w Pekinie. Teraz na drodze Poznanianki, która broni na Florydzie punkty za zeszłoroczny ćwierćfinał stanie Alexandra Eala. Filipinka, która przed dwunastoma miesiącami dotarła do 1/2 finału, po drodze pokonując sensacyjnie Igę Świątek, w swym pierwszym tegorocznym pojedynku uporała się z Laurą Siegemund.

Panie swe pojedynek rozegrają na drugim co do ważności korcie kompleksu Hard Rock Stadium – Grandstandzie. Sobotnie gry na tym korcie rozpocznie Kamil Majchrzak. Polak, który w pierwszej rundzie pokonał Miomira Kecmanovicia, tym razem zmierzy się z Learnerem Tienem. Panowie do gry przystąpią o godzinie 16:00 polskiego czasu.

Po polsko-amerykańskim pojedynku do gry wejdą jeszcze Elena-Gabriela Ruse z Madison Keys oraz Amanda Anisimova i Julia Starodubcewa. W czwartym pojedynku wystąpią Magda Linette i Alexandra Eala. Będzie to czwarty mecz obu zawodniczek. Dotychczasowy bilans jest korzystny dla Polki, która wygrywała dwukrotnie z zawodniczką z Azji. Ostatnio zwycięsko z kortu schodziła jednak tenisistka rozstawiona w Miami z numerem „31”.

Miami. Solidny początek najwyżej rozstawionych

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Wszystkie tenisistki z top 10 rankingu WTA z górnej połówki turniejowej drabinki awansowały do trzeciej rundy Miami Open 2026. Najwyżej rozstawioną, jaka pożegnała się z imprezą już po pierwszym meczu czwartego dnia rywalizacji jest Linda Noskova. Małe kłopoty miała z kolei Coco Gauff.

Czwartego dnia rywalizacji na kortach Hard Rock Stadium organizatorzy zaplanowali spotkania drugiej rundy turnieju pań, które znalazły się w górnej połówce turniejowej drabinki. Wśród nich pojedynek tej, która po zakończeniu zmagań na Florydzie może wyprzedzić w zestawieniu najlepszych tenisistek świata – Coco Gauff. By tak się stało, czwarta rakieta świata w Miami musi dotrzeć do finału. Amerykanka powróciła do gry po tym jak na Indian Wells poddała mecz trzeciej rundy przeciwko Alexandrze Eali. Jak przyznała zawodniczka z Atlanty na tą chwilę z jej ramieniem jest na tyle dobrze, że może rywalizować.

Reprezentantka gospodarzy miała problemy jedynie  w pierwszej partii spotkania z Elisabetą Cocciaretto, którą wygrała Włoszka. W kolejnych dwóch odsłonach, gdy turniejowa „czwórka” odnalazła rytm, doprowadziła do zwycięskiego końca i zapewniła sobie miejsce w 1/8 finału. Gauff nie przeszkodziły nawet opady deszczu, które przeszkadzały w rozgrywaniu spotkania. Jej rywalką w meczu o 1/4 finału będzie Alycia Parks, która w dwóch setach pokonała Marię Sakkari.

Dwusetowe zwycięstwa na inaugurację odniosły bohaterki BNP Paribas Open 2026. Chociaż Aryna Sabalenka potrzebowała trzynastu gemów w pierwszej odsłonie pojedynku z Ann Li, aby zapisać tę część spotkania na swe konto. Początek meczu należał do liderki rankingu, która wyszła na prowadzenie 4:1. Amerykanka jednak zdołała doprowadzić do wyrównania. Ponieważ od stanu 4:4 już żadna z zawodniczek nie straciła swego podania, do rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break.

W nim również turniejowa „jedynka” roztrwoniła przewagę, przegrywając od stanu 3-0 kolejne cztery akcje. Ostatecznie jednak Aryna Sabalenka zdołała wygrać tego gema, a zarazem seta. W drugiej partii kluczowy okazał się początek. Po serii przełamań przewagę zdołała zbudować wyżej notowana zawodniczka, która od stanu 3:1 pilnowała swego podania. To doprowadziło ją do zwycięstwa w całym pojedynku. O czwartą rundę Miami Open liderka rankingu zagra przeciwko innej reprezentantce gospodarzy – Katy McNally. Amerykanka w trzech setach odprawiła wyżej notowaną Xinyu Wang.

Takich problemów jak Sabalenka w swym pierwszym tegorocznym meczu w Miami nie miała Jelena Rybakina. Kazaszka, która na Florydę przybyła po triumfie w Kalifornii w dwóch setach oddała Julii Putincewej jedynie sześć gemów i o 1/8 finału zagra z Martą Kostiuk.

Najwyżej notowaną zawodniczką, która pożegnała się z imprezą czwartego dnia rywalizacji jest Linda Noskova. Czeszka, która w imprezie została rozstawiona z numerem „14” w trzech setach uległa Soranie Cirstei. Dla Rumunki, która w tym sezonie żegna się ze światowymi kortami, jest to trzecie tegoroczne zwycięstwo nad zawodniczką z top 20 rankingu WTA.


Wyniki

Druga runda:

Aryna Sabalenka (1) – Ann Li (USA) 7:6(5), 6:4

Jelena Rybakina (Kazachstan, 3) – Julia Putincewa (Kazachstan) 6:3, 6:3

Coco Gauff (USA, 4) – Elisabetta Cocciaretto (Włochy) 3:6, 6:4, 6:3

Amanda Anisimova (USA, 6) – Ajla Tomljanovic (Australia) 6:1, 5:7, 6:4

Jasmine Paolini (Włochy, 7) – Taylor Townsend (USA) 6:3, 1:6, 6:2

Elina Svitolina (Ukraina, 9) – Emerson Jones (Australia) 6:2, 6:4

Victoria Mboko (Kanada, 10) – Anna Blinkova 6:2, 6:0

Jekaterina Aleksandrowa (11) – Lilli Tagger (Austria) 6:3, 6:3

Belinda Bencic (Szwajcaria, 12) – Zeynep Sonmez (Turcja) 6:3, 6:2

Karolina Muchova (Czechy, 13) – Kamila Osorio (Kolumbia) 4:6, 6:2, 7:5

Sorana Cirstea (Rumunia) – Linda Noskova (Czechy, 14) 6:2, 3:6, 6:4

Katie Boulter (Wielka Brytania) – Clara Tauson (Dania, 17) 6:7(4), 6:4, 1:0 i krecz

Hailey Baptiste (USA) – Ludmila Samsonova (19) 6:3, 7:5

Diana Shnaider (20) – Tereza Valentova (Czechy) 7:6(7), 7:6(3)

Elise Mertens (Belgia, 21) – Elvina Kalieva (USA) 6:2, 6:0

Anastazja Zacharova – Anna Kalinska (22) 3:6, 6:1, 7:5

Jelena Ostapenko (Łotwa, 25) – Dayana Jastremska (Ukraina) 6:4, 6:4

Marta Kostiuk (Ukraina, 27) – Kamila Rachimova (Armenia) 6:2, 6:4

Katy McNally (USA) – Xinyu Wang (Chiny, 29) 6:4, 1:6, 6:0

Julia Starodubcewa (Ukraina) – Cristina Bucsa (Hiszpania, 30) 6:2, 3:2 i krecz

Alycia Parks (USA) – Maria Sakkari (Grecja, 33) 6:3, 6:3

Jacquelien Cristian (Rumunia, 34) – Peyton Stearns (USA) 6:4, 7:5

Miami. Tsitsipas pokonał de Minaura, odpadli Ruud i Draper

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W piątek w Miami rozegrano część meczów drugiej rundy turnieju mężczyzn. W programie dnia było mnóstwo ciekawych pojedynków.

W sesji dziennej na korcie głównym wyznaczono między innymi rywalizację Jacka Drapera z Reillym Opelką. Brytyjczyk kontynuował na Florydzie swój powrót po kontuzji a mecz z Amerykaninem z pewnością był dla niego interesującym wyzwaniem.

Tak jak można było zakładać, obaj panowie znakomicie serwowali i nie pozwolili rywalowi na wiele przy własnym podaniu. W obu setach pojedynku nie było przełamań a ich tie-breaki na swoją korzyść rozstrzygnął Opelka. Na podkreślenie zasługuje zwłaszcza trzynasty gem drugiej partii – reprezentant USA wygrał go z rzadkim wynikiem 7-0.

Równie frapująco na papierze zapowiadało się starcie Alexa de Minaura ze Stefanosem Tsitsipasem. Australijczyk zaprezentował w Miami nową stylizację i liczył na występ lepszy niż w Indian Wells, gdzie odpadł już w 1/16 finału.

Gracz z Antypodów będzie musiał odłożyć te marzenia na kolejny turniej. Uległ bowiem Tsitsipasowi w dwóch setach i zakończył udział w zawodach. Dla Greka pokonanie tak wysoko notowanego rywala może zaś być początkiem przełamania po długim okresie słabszych wyników.

 

Kolejna trudna przeszkoda czekała też na Matteo Berrettiniego. Doświadczony Włoch trafił bowiem na nieszablonowo grającego Kazacha Aleksandra Bublika. Tym razem górą był jednak reprezentant Italii. Były finalista wielkoszlemowy zwyciężył pewnie, nie tracąc seta. Kluczem do wygranej był serwis – Matteo nie dał się przełamać ani razu a w kolejnej rundzie zagra z Valentinem Vacherotem.

Męskim hitem dnia był z pewnością pojedynek Carlosa Alcaraza z Joao Fonsecą. Brazylijczyk i Hiszpan nie grali ze sobą wcześniej, więc ich pierwsze starcie szczególnie ekscytowało media i kibiców.

Pojedynek Brazylijczyka i Hiszpana był nieco mniej wyrównany niż niedawny mecz Fonseki z Jankiem Sinnerem. Lider rankingu pewnie otwierał oba sety, szybko zdobywał przełamanie i dowoził te przewagi do końca partii. Jego następnym rywalem będzie Sebastian Korda.

Do trzeciej rundy awansowali także Raphael Collignon i Ethan Quinn. Amerykanin wyeliminował z zawodów rozstawionego z „11” Caspera Ruuda.

 

 


Wyniki

 

Miami (druga runda mężczyzn, wybrane mecze):

C. Alcaraz (Hiszpania, 1) – J. Fonseca (Brazylia) 6:4 6:4

S. Tsitsipas (Grecja) – A. de Minaur (Australia, 5) 6:3 7:6(3)

T. Fritz (USA, 6) – B. van de Zandschulp (Holandia) 6:3 6:7(2) 6:3

M. Berrettini (Włochy) – A. Bublik (Kazachstan, 10) 6:4 6:4

E. Quinn (USA) – C. Ruud (Norwegia, 11) 6:4 7:6(7)

R. Collignon (Belgia)- F. Cobolii (Włochy, 13) 7:5 6:3

R. Opelka (USA) – J. Draper (Wielka Brytania, 25 ) 7:6(3) 7:6(0)