Miami. Magdalena Fręch nie dała rady McCartney Kessler

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Photo-Mach Agency

Magdalena Fręch przegrała z McCartney Kessler w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Miami. Tym samym Łodzianka nie dołączyła do Igi Świątek i Magdy Linette, które trzeciego dnia rywalizacji na Florydzie powalczą o 1/16 finału Miami Open.

Tylko Iga Świątek rywalizowała w drugiej rundzie pierwszego marcowego turnieju WTA 1000 na amerykańskich kortach – BNP Paribas Open w Indian Wells. Po przenosinach z Kalifornii na Florydę, poprawiła się skuteczność polskich zawodniczek. Oprócz najlepszej polskiej tenisistki, w drugiej rundzie turnieju Miami Open znalazła się również Magda Linette. Niestety grona Biało-Czerwonych nie uzupełniła Magdalena Fręch. Wszystko mimo wygrania partii otwarcia z reprezentantką USA.

W pierwszej odsłonie na korcie centralnym w Miami przeważała Polka, która miała dwie szanse na odebranie serwisu Amerykance i obie wykorzystała. Reprezentantka USA nie miała ani jednej okazji, by odrobić straty i to Łodzianka zrobiła pierwszy krok w stronę drugiej rundy Miami Open 2026. W drugiej odsłonie panie pilnowały swego podania do siódmego gema. W nim to Kessler wykorzystała jedną z dwóch okazji na przełamanie podania Polki. Ponieważ więcej szans na przełamanie w tej części pojedynku nie było, losy awansu do drugiej rundy rozstrzygnęła trzecia odsłona. W tej coraz lepiej grała Amerykanka, która najpierw przełamała serwis Fręch, wychodząc na prowadzenie 3:2. Po siedmiu gemach niżej notowana zawodniczka była już tylko gema od drugiej rundy turnieju WTA 1000 na Florydzie. Wygrała go po zmianie stron.

Tym samym to McCartney Kessler będzie rywalką Mirry Andriejewej w spotkaniu drugiej rundy Miami Open 2026.


Wyniki

Pierwsza runda:

McCartney Kessler (USA) – Magdalena Fręch 2:6, 6:2, 6:2

Stuttgart. Nick Kyrgios ogłosił powrót do gry

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

30-letni Australijczyk – Nick Kyrgios, znany przede wszystkim z wybuchowych reakcji i słabego zachowania na korcie ponownie zagra w turnieju ATP. Organizatorzy czerwcowej imprezy w Stuttgarcie ogłosili właśnie “Dzikie Karty” na tegoroczną edycję i jednym ze “szczęśliwców” został właśnie Kyrgios, który ponownie spróbuje swoich sił na głównym poziomie rozgrywkowym. 

Przez trzy ostatnie sezony Australijczyk rozegrał zaledwie sześć oficjalnych meczów singlowych z czego wygrał dokładnie… jeden. Było to w pierwszej rundzie zeszłorocznego tysięcznika w Miami i od tego czasu praktycznie nie mogliśmy oglądać Nicka na światowych kortach. W tym roku również próbował on wystąpić w turnieju rangi ATP – w Brisbane, jednak bezskutecznie. Dość gładko przegrał z pogromcą Huberta Hurkacza z niedawno zakończonego Indian Wells – Aleksandarem Kovaceviciem i na tym zakończył zmagania w “domowej” imprezie. 

W całym tym czasie, czyli okresie od początku 2023 roku Kyrgios zagrał także w kilku turniejach pokazowych, takich jak: World Tennis League, Battle of the sexes, Kooyong Classic, czy liga UTS – czyli Ultimate Tennis Showdown, w którym rywalizują również tacy tenisiści jak: Casper Ruud, Alex De Minaur, Francisco Cerundolo, Ben Shelton czy Gael Monfils. 

Teraz jednak wróci do rywalizacji podczas rozgrywanej na początku czerwca (6-14 czerwca) imprezy w Stuttgarcie, gdzie ostatni raz miał okazję grać trzy lata temu. Wtedy bardzo szybko pożegnał się z turniejem odpadając już na etapie pierwszej rundy z Chińczykiem – Yibingiem Wu. 

Miami. Magda Linette z awansem do drugiej rundy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Photo-Mach Agency, Marcin Okla

Magda Linette pokonała Varvarę Grachevą w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Miami. Tym samym w meczu o 1/16 finału dojdzie do polskiego meczu między Poznanianką i Igą Świątek.

Trzy polskie zawodniczki znalazły się w drabince singlowej drugiego z marcowych turniejów rangi WTA 1000 rozgrywanej na amerykańskich kortach twardych. Los sprawił, że w drugiej rundzie była szansa, aby o miejsce w 1/16 finału zagrały dwie Biało-Czerwone. By do tego doszło Magda Linette musiała po raz piąty w karierze pokonać Varvarę Grachevą.

Niestety spotkanie rozpoczęło się lepiej dla reprezentantki Francji. Rywalka Polki po przerwie spowodowanej opadami deszczu w trzecim gemie, oddała pole rywalce, która wygrała tę część spotkania 6:2. W drugiej rundzie role się odwróciły i to zawodniczka ze stolicy Wielkopolski przejęła kontrolę nad sytuacją na korcie. Efektem był set wygrany przez Poznaniankę dokładnie tym samym wynikiem. Zatem losy awansu do drugiej rundy rozstrzygnęła trzecia odsłona, która została rozegrana pod dyktando Magdy Linette. Reprezentantka Polski nie oddała Grachevej, chociażby gema i dołączyła do Igi Świątek w drugiej rundzie.

Pojedynek dwóch Polek zostanie rozegrany w czwartek.


Wyniki

Pierwsza runda:

Magda Linette (Polska) – Varvara Gracheva (Francja) 2:6, 6:2, 6:0

Murcja. Filip Pieczonka z porażką w turnieju głównym

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Paweł Rychter

Po ubiegłotygodniowym triumfie w deblowej imprezie w Thionville Filip Pieczonka udał się do Hiszpanii, gdzie zgłoszony był do turnieju singlowego. Zaliczył bardzo udane eliminacje i awansował do drabinki głównej. W niej jednak już na samym starcie musiał uznać wyższość Brytyjczyka – Felixa Gilla, który po trzysetowej walce okazał się lepszy od Polaka w tie-breaku trzeciego seta. 

Dwie pierwsze partie zakończyły się co prawda takim samym wynikiem – 6:3, ale każda z nich miała zupełnie inny przebieg. Najpierw po trzech szybkich przełamaniach (jedno na konto Pieczonki, dwa dla Brytyjczyka) na prowadzenie wyszedł Gill, który nie popełniał tyle niewymuszonych błędów, co rywal i był praktycznie bezbłędny w akcjach po pierwszym podaniu. Wygrał aż szesnaście z osiemnastu takich punktów, co przy zaledwie 46 procentowej skuteczności Polaka było naprawdę świetnym wynikiem. 

Druga odsłona natomiast należała do naszego reprezentanta. Był on niezawodny przy obronie break-pointów, broniąc wszystkich sześciu. Sam z kolei raz przełamał przeciwnika i jak się okazało – wystarczyło to do wygrania drugiego seta, a co za tym idzie – do wyrównania w całym spotkaniu. 

Decydująca partia była już prawdziwym roller coasterem. Najpierw na 3:0 wyszedł Brytyjczyk, który jednak potem tę przewagę stracił. Pieczonka zdecydowanie podniósł poziom i wygrał cztery kolejne gemy. Teraz on prowadził z breakiem, ale dosłownie chwilę później stracił tę przewagę i zrobiło się 4:4. Dalej już bez niespodzianek panowie doszli do tie-breaka, a w drodze do niego Polak obronił nawet piłkę meczową. Uczynił to w bardzo spektakularnym stylu, popisując się pięknym stop-wolejem, po którym rywal nawet nie podjął próby dobiegnięcia do piłki. 

W tie-breaku natomiast lepszy okazał się Felix Gill, który tym razem już wykorzystał match-balla i wynikiem 7:5 zakończył gema, a zarazem cały mecz. Po dwóch godzinach i trzydziestu jeden minutach reprezentant Wielkiej Brytanii sięgnął po zwycięstwo i awansował do drugiej rundy challengera w Murcji, gdzie zmierzy się z Hiszpanem – Pablo Carreno-Bustą. 


Wyniki

Murcja challenger, 1. runda:

Felix Gill (Wielka Brytania, Q) – Filip Pieczonka (Polska, Q) – 6:3, 3:6, 7:6(5)

Zadar. Pewny awans Daniela Michalskiego do drugiej rundy

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Daniel Michalski udanie rozpoczął swój występ w turnieju ATP 75 Challenger w Zadarze. W pierwszej rundzie pokonał Samuele Pieriego 6:3, 6:0.

Początek pierwszego seta był wymarzony dla Michalskiego, który wygrał cztery pierwsze gemy z rzędu. Polak był o krok od zwycięstwa w tej partii, ale rywal doszedł do głosu i odrobił część strat. Mimo wszystko to było za mało, aby powalczyć o wygraną. Po prawie 50 minutach gry Warszawianin wyszedł na prowadzenie w setach.

W drugiej partii Włochowi nie udało się wygrać żadnego gema. Nie można jednak powiedzieć, że Michalski zwyciężył tak łatwo. Cztery z sześciu gemów zostały rozegrane na przewagi, ale to Polak za każdym razem był lepszy. Wykorzystał pierwszą piłkę meczową i zameldował się w kolejnej rundzie.

Zadar jest specjalnym miejscem dla Michalskiego, który w 2022 roku dotarł tu do finału. W nim przegrał z Flavio Cobollim. Polak będzie starał się powtórzyć ten wynik i powalczyć o końcowy triumf. W drugiej rundzie jego rywalem może być Dimitar Kuzmanow lub rozstawiony z numerem 3. Arthur Gea.


Wyniki

Pierwsza runda:

Daniel Michalski (Polska) – Samuele Pieri (Włochy, Q) – 6:3, 6:0

Sukcesy młodych polskich tenisistów na arenie międzynarodowej

/ Kamil Karczmarek , źródło: PZT, foto: fot. PZT

W minionym tygodniu nie brakowało rozgrywek w kategoriach młodzieżowych. W niektórych z nich sukcesy odnieśli polscy tenisiści.

W Adazi na Łotwie rozegrano turniej ITF rangi J60. W deblu Juliusz Stańczyk z klubu Tenis Kozerki zagrał razem z Włochem Emiliano Bratomim. Polak i tenisista z Italii rozstawieni byli z numerem trzecim. W całym turnieju nie przegrali nawet seta, a w finale wygrali 6:4, 6:4 z Amerykaninem Attilą Montague oraz Łotyszem Kirilsem Sokolovsem.

Polscy tenisiści dotarli także do finałów w innych turniejach gry podwójnej. Leon Miarka (Krakowski Klub Tenisowy Olsza) i Miłosz Woźniak (KS Czarni Rzeszów) zostali finalistami rozgrywek w Koszycach na Słowacji. W greckiej Larissie do finału turnieju Tennis Europe dotarli Olivier Krupa i Macedończyk Aleksander Grujic.

Znakomicie zaprezentowali się nasi młodzi tenisiści w niemieckim Isernhagen. W turnieju singlowym triumfował Antonio Tejerina z Kostrzyńskiego Klubu Tenisowego. Robert Grechuta (Sopot Tenis Klub) i Jakub Cieciera (Europejskie Centrum Tenisa) przegrali w finale debla.

Miami. Turniej bez Emmy Raducanu

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.tennisworldusa.org/, własne, foto: East News

Turniej WTA w Miami ma wysoką rangę i duży prestiż. Na Florydzie zagrają gwiazdy kobiecego touru, ale jest też kilka absencji. Już po losowaniu, z zawodów wycofała się dawna mistrzyni US Open.

Chodzi tu o Emmę Raducanu, która wygrała turniej w Nowym Jorku w 2021 roku. Młoda Brytyjka występowała ostatnio w Indian Wells, ale ogłosiła, że nie będzie jej podczas imprezy w Miami. Powodem rezygnacji tenisistki są dolegliwości związane z chorobą, której Emma nabawiła się jeszcze podczas pobytu w rumuńskim Klużu-Napoce. Podczas spotkania z dziennikarzami w Indian Wells Raducanu tłumaczyła, że wirus nie został dotąd całkowicie wyleczony i wciąż zmaga się z kłopotami zdrowotnymi.

 

Poza Emmą Raducanu w Miami nie zobaczymy między innymi Emmy Navarro, Markéty Vondrouszovej, Karoliny Pliszkovej, Sonay Kartal i Darii Kasatkiny.

Miami. Magdalena Fręch i Magda Linette rozpoczną rywalizację

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch i Magda Linette wystąpią pierwszego dnia tegorocznej edycji Miami Open. Druga i trzecia rakieta naszego kraju poznały już godziny spotkań.

Tak jak podczas pierwszej marcowej imprezy WTA 1000 na amerykańskich kortach twardych w Indian Wells również w Miami mamy trzy reprezentantki naszego kraju w drabince turnieju głównego. Wszystkie panie trafiły do jej dolnej połówki. Od drugiej rundy zmagania rozpocznie rozstawiona w imprezie Iga Świątek. Najlepsza polska tenisistka czeka na zwyciężczynię spotkania między Magdą Linette i Varvarą Grachevą.

Poznanianka i Francuzka wyjdą na Kort 1 w drugim meczu od godziny 16:00, ale nie wcześniej niż o 17:00. Zawodniczki rozpoczną rywalizację po zakończeniu pojedynku między Kimberly Birrell z Yue Yuan. Spotkanie na Hard Rock Stadium będzie piątym pojedynkiem naszej reprezentantki z zawodniczką Trójkolorowych. Dotychczasowy bilans jest korzystny dla Poznanianki, która wygrywała trzykrotnie.

Jaką drugą z Biało-Czerwonych zobaczymy Magdalenę Fręch.  Łodzianka o awans do drugiej rundy zmierzy się z McCartney Kessler. Będzie to pierwsze spotkanie Polki z Amerykanką. Zaplanowano je na głównym korcie obiektu – Grand Stand. Rozpocznie się jako trzecie od godziny 16:00 polskiego czasu po pojedynkach Bianki Andreescu z Katie Volynets oraz Simony Waltert z Alją Tomljanovic.