Indian Wells. Fils i Zverev pierwszymi ćwierćfinalistami

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Siódmego dnia turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells rozpoczęła się walka o miejsca w ćwierćfinale. W gronie ośmiu najlepszych graczy jako pierwsi znaleźli się Arthur Fils oraz Alexander Zverev.

Wtorkową rywalizację panów w Kalifornii zainaugurował pojedynek Felixa Augera-Aliassime’a z Arthurem Filsem. Panowie mierzyli się ze sobą po raz drugi w tym sezonie. Przed miesiącem, w Montpellier, pewne zwycięstwo odniósł Kanadyjczyk. Od tego czasu Francuz zbudował jednak lepszą formę, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku.

21-latek z Bondoufle zyskał przewagę już na samym starcie spotkania. W drugim gemie przełamał przeciwnika, wygrywając pięć piłek z rzędu od stanu 0:40. Kolejne minuty upłynęły pod znakiem jego kontroli nad wydarzeniami na korcie. Fils znakomicie serwował i popierał to forhendową dominacją w wymianach. Całego seta zwyciężył 6:3, tracąc zaledwie cztery punkty przy własnym podaniu.

Drugą odsłonę Francuz również rozpoczął znakomicie, błyskawicznie zapisując „brejka” na swoim koncie. Tym razem jednak nie utrzymał dyspozycji na równym poziomie. W ósmym gemie Auger-Aliassime wypracował trzy break-pointy i przy ostatnim doczekał się forhendowej pomyłki ze strony rywala. Dalsza część partii nie przyniosła już przełamań i o jej losach zadecydował tie-break.

Początkowo wydawało się, że rozgrywka padnie łatwym łupem 25-latka z Montrealu. Błędy Filsa pozwoliły mu objąć prowadzenie 5:0, ale Kanadyjczyk roztrwonił całą przewagę. Reprezentant „Trójkolorowych” wrócił do lepszej gry i oddalił łącznie pięć piłek setowych. W nerwowej końcówce zachował też więcej spokoju i za drugą okazją zakończył cały mecz. Tym samym, po raz drugi z rzędu, zameldował się w najlepszej ósemce tej imprezy.

Jego następnym przeciwnikiem będzie Alexander Zverev. Niemiec już po raz dziesiąty w karierze stanął naprzeciw Francesa Tiafoe i odniósł dziewiąty triumf w tej rywalizacji. W pierwszej odsłonie, 28-latek z Hamburga, zaliczkę przełamania zdobył w szóstym gemie po tym jak popisał się skutecznym forhendowym minięciem. Amerykanin chwilę później miał co prawda okazję na odrobienie straty, ale Zverev wyszedł z tarapatów za pomocą asa serwisowego. Kolejnego gema przy swoim podaniu wygrał już szybciej i partia zakończyła się rezultatem 6:3.

Drugi set wyglądał bardzo podobnie i Niemcowi do zwycięstwa znów wystarczyło jedno przełamanie. Tym razem wypracował doszło do niego w gemie siódmym, kiedy to decydującą akcję sfinalizował smeczem. Tiafoe ambitnie walczył i starał się wrócić do meczu, ale świetna dyspozycja serwisowa oponenta powstrzymała go przed doprowadzeniem do wyrównania. Po godzinie i 29 minutach gry Zverev zwieńczył całą potyczkę i po raz trzeci podejmie próbę awansu do półfinału kalifornijskich zmagań.


Wyniki

Czwarta runda gry pojedynczej:

Alexander Zverev (Niemcy, 4) – Frances Tiafoe (USA, 21) 6:3, 6:4

Arthur Fils (Francja, 32) – Felix Auger-Aliassime (Kanada, 9) 6:3, 7:6(9)