Denis Shapovalov o wsparciu małżonki
Denis Shapovalov należy do grona tenisistów, którzy zawarli już związek małżeński. Kanadyjczyk, w rozmowie z oficjalną stroną rozgrywek ATP, opowiedział o swojej relacji z byłą już zawodniczką, Mirjam Shapovalovą.
Szwedka i Kanadyjczyk tworzą parę od 2019 roku. 9 września ubiegłego roku wzięli z kolei ślub na greckiej wyspie Zakynthos. Niedługo później 27-latka ze Sztokholmu, znana pod panieńskim nazwiskiem Bjorklund, ogłosiła zakończenie profesjonalnej kariery. Obecnie, w dużej mierze, zajmuje się wspieraniem męża w jego występach na światowych kortach. Shapovalov podkreślił jak istotną rolę pełni jej obecność.
– To bardzo ważne, bo jesteśmy tenisistami, ale przede wszystkim ludźmi. W życiu mierzymy się z wieloma rzeczami, które w ogóle nie mają nic wspólnego z tenisem. Dlatego tak ważne jest, żeby mieć kogoś, kto potrafi cię podnieść na duchu i pomóc w trudnych chwilach. Myślę, że to osoba, z którą rozmawiam najczęściej o wszystkim, szczególnie o trudnych sprawach. Nie jestem typem, który otwiera się przed wieloma ludźmi i mówi, z czym akurat się zmaga. Ona jest jedną z nielicznych osób, które mi pomagają i przechodzą przez to wszystko razem ze mną – oznajmił.
Aktualnie 39. gracz świata podkreślił też wpływ żony na jego tenis. – Bardzo mi pomaga. Była bardzo inteligentną zawodniczką. Świetnie rozumie tę grę i doskonale mnie zna. Dużo rozmawiamy o moim tenisie – o tym, co powinienem robić, jakie drobne poprawki mogę wprowadzić. Od Australian Open pomaga mi też trochę bezpośrednio na korcie, więc jej wpływ jest naprawdę duży.
– Nie powiedziałabym, że ma wobec mnie ogromne wymagania, ale na pewno oczekuje dużo od treningów. Zachęca mnie, żebym próbował nowych rzeczy, co jest dobre. Niewiele osób potrafi być wymagającymi, więc w pewnym sensie mi się to podoba. Dzięki temu możemy dokładnie analizować różne elementy i rozkładać je na czynniki pierwsze. Bardzo pomocne jest to, gdy obok znajduje się ktoś tak skupiony na szczegółach – powiedział.
Kanadyjczyk naturalnie mocno dba również o własny wkład w relację. – Zawsze chciałem być przy niej i ją wspierać. Widzę, jak bardzo ona jest przy mnie, zwłaszcza teraz, gdy zakończyła już karierę. Myślę, że w pewnym sensie duża część jej życia kręci się teraz wokół mnie, dlatego ważne jest, żeby nasza relacja była partnerska. Wcześniej fajnie było mieć obok kogoś, kto żyje dokładnie takim samym życiem jak ja. Myślę, że oboje dobrze sobie radzimy z tym, żeby starać się dla siebie nawzajem.
– Naprawdę czuję, że to coś wyjątkowego mieć ją u swojego boku. Myślę, że dużo ze sobą rozmawiamy i robimy to w sposób, który pomaga nam się rozwijać jako ludziom. Wiem, że nie jestem idealny, a ona bardzo motywuje mnie, żeby stawać się lepszym i codziennie pracować nad sobą – podsumował Shapovalov.

