Lepchenko podejrzana o doping. Problemy miała już kilka lat temu

/ Szymon Adamski , źródło: własne / ITF, foto: AFP

Varvara Lepchenko została tymczasowo zawieszona za naruszenie przepisów antydopingowych. Międzynarodowa Federacja Tenisowa poinformowała, że zawodniczka nie może występować w zawodowych turniejach. Amerykanka na razie nie odwołała się od tej decyzji. 

35-letnia reprezentantka Stanów Zjednoczonych w ostatnich tygodniach przebywała w ojczyźnie i szlifowała formę przed US Open. Do Nowego Jorku jednak nie ma po co lecieć. Podczas lipcowego turnieju WTA w Budapeszcie przeszła test antydopingowy, który dał pozytywny wynik. W zbadanej próbce moczu wykryto obecność metabolitów adrafinilu i/lub modafinilu. Obie substancje znajdują się na liście zabronionych przez Światową Agencję Antydopingową.

Tenisistka na razie nie wydała żadnego oświadczenia i w najbliższym czasie raczej tego nie zrobi. Milczała również pięć lat temu, kiedy została tymczasowo zawieszona po raz pierwszy. Wówczas z powodu meldonium.

– Amerykanka została wstępnie zawieszona 12 marca, nie grała przez kilka tygodni. Wróciła jednak na kort, a za stosowanie Mildronat nie spotkała ją tak surowa kara jak choćby Marię Szarapową. Dlaczego? 30-latka złożyła odwołanie, a nauka była jej sprzymierzeńcem – pisaliśmy pięć lat temu na naszym portalu. Urodzoną w Uzbekistanie Amerykankę uratowało to, że w każdym z czterech kolejnych testów stężenie Meldonium było coraz niższe.

Aktualnie Lepchenko zajmuje 124. miejsce w rankingu WTA i rywalizuje głównie w niewielkich turniejach WTA lub imprezach ITF. Dziewięć lat temu była jednak 19. rakietą świata, mimo że nigdy nie wygrała zawodów głównego cyklu.