Paryż. Hurkacz pokonany przez Musettiego
Na meczu otwarcia zakończył swoje tegoroczne zmagania w Paryżu Hubert Hurkacz. Po dwóch tie-breakach i prawie dwóch godzinach gry Polak musiał uznać wyższość Lorenzo Musettiego, który zanotował drugą w tym sezonie wygraną nad naszym tenisistą i już w środę zmierzy się z liderem światowego rankingu – Alexandrem Zverevem.
W całym pierwszym secie doszło do zaledwie jednego break-pointa. Poza tym partia była całkowicie zdominowana przez serwujących, którzy w ekspresowym tempie wygrywali kolejne gemy, doprowadzając ostatecznie do tie-breaka. Tam niestety od wyniku 3:3 na prowadzenie szybko wysunął się Włoch, który pewnie zakończył seta i zbliżył się do drugiej rundy już na krok.
Druga odsłona tego polsko-włoskiego pojedynku miała bardzo podobny przebieg. Z tą tylko różnicą, że przez dwanaście gemów, returnujący ani razu nie mieli okazji na przełamanie. A zatem o wszystkim musiał zadecydować kolejny tie-break, który to przyniósł o wiele więcej emocji niż poprzedni.
Najpierw Hurkacz wspaniałym forhendowym returnem obronił piłkę meczową i doprowadził do stanu 6:6, a chwilę później wybronił się asem serwisowym niwelując kolejną meczową szansę Musettiego. Sam natomiast miał dwie piłki setowe, ale wtedy to Włoch zachował zimną krew i zapisał te wymiany na swoje konto. Całe spotkanie skończyło się wyrzuconym przez Huberta wolejem i po godzinie i czterdziestu pięciu minutach to tenisista z Italii mógł cieszyć się ze zwycięstwa.
Porażka z Musettim oznacza dla Huberta Hurkacza koniec sezonu. Szkoda tego szybkiego pożegnania z turniejem, bo wygrana dałaby Polakowi szansę na ciekawe starcie ze Zverevem. Choć w kalendarzu ATP są jeszcze zawody w Sztokholmie i wieńczące rywalizację ATP Finals, to w żadnym z nich nie zobaczymy już naszego zawodnika. Teraz przed Wrocławianinem czas na odpoczynek, wyleczenie urazów i spokojne przygotowania do startów w nowym roku.
Wyniki
Paryż, 1. runda:
Lorenzo Musetti (Włochy) – Hubert Hurkacz (Polska) – 7:6(3), 7:6(10)



