Paryż. Niezwykły powrót Carlosa Alcaraza, awans Sheltona i francuska niespodzianka
Za nami kolejny, pełen emocji dzień zmagań w stolicy Francji. Piątkowe ćwierćfinały przyniosły nam ostateczne rozstrzygnięcia w wyścigu do Turynu, niesamowite zwroty akcji i kolejny powód do radości dla miejscowej publiczności. Z awansu do półfinału cieszyli się Ben Shelton, ulubieniec gospodarzy Luca Van Assche, Casper Ruud a także Carlos Alcaraz, który zgotował kibicom prawdziwy horror.
To właśnie wieczorne starcie Hiszpana z Taylorem Fritzem dostarczyło największych emocji. Stawka tego meczu była ogromna, ponieważ Amerykanin walczył o ostatnie miejsce w Finałach ATP i potrzebował do tego właśnie zwycięstwa nad Hiszpanem.
W drugim secie tenisista z USA grał naprawdę fenomenalnie i awans do kończącego sezon turnieju w Turynie miał już tak naprawdę w garści. Przy stanie 5:3 brakowało mu do tego zaledwie jednego, jedynego punktu. Miał on bowiem dwie piłki meczowe, ale w tych najtrudniejszych momentach Alcaraz pokazał jednak klasę mistrza. Zdołał obronić dwie piłki meczowe (w tym jedną niesamowitym passing-shotem), po czym całkowicie odwrócił losy rywalizacji, wygrywając ostatecznie po prawie trzech godzinach gry wynikiem 6:7(10), 7:5, 6:3.
Tym samym Hiszpan sprawił swojemu rodakowi: Rafaelowi Jodarowi, nieprawdopodobny prezent, podarowując mu bilet do ATP Finals, który Fritz niemal trzymał już w rękach. Zaledwie 20-letni Jodar zapisał się tym samym na kartach historii. Został on bowiem pierwszym graczem, który zakwalifikował się do turnieju finałowego w swoim debiutanckim sezonie w głównym cyklu rozgrywek ATP.
Warto przy okazji wspomnieć, że dla Carlosa piątkowy cud w Paryżu nie był żadną nowością. Hiszpan powoli staje się prawdziwym specjalistą od wychodzenia z beznadziejnych sytuacji. To był już jego siódmy w karierze mecz na poziomie głównego cyklu, który wygrał po obronie piłek meczowych (i drugi taki przeciwko Fritzowi w tym sezonie).
Pełna lista jego niesamowitych powrotów prezentuje się następująco: 2022 Barcelona vs Alex de Minaur, 2022 Roland-Garros vs Albert Ramos-Vinolas, 2022 US Open vs Jannik Sinner, 2023 Cincinnati vs Hubert Hurkacz, 2025 Roland-Garros vs Jannik Sinner, 2026 Laver Cup vs Taylor Fritz oraz 2026 Paryż vs Taylor Fritz
Swoje rozstrzygnięcia przyniosło również amerykańskie starcie, w którym Ben Shelton wyeliminował Tommy’ego Paula. Shelton po raz pierwszy w karierze zameldował się w półfinale „tysięcznika” poza Kanadą (bo tam wygrywał przecież przez ostatnie dwa lata). Ta porażka definitywnie już przekreśliła marzenia Paula o wyjeździe do Turynu, co z kolei wywołało ogromną radość u Francesa Tiafoe, który automatycznie zagwarantował sobie tym samym przedostatnie wolne miejsce w ósemce.
O finał Shelton powalczy z rewelacją gospodarzy: Lucą Van Assche. 22-latek po bardzo zaciętym boju odprawił australijskiego kwalifikanta Rinky’ego Hijikatę 6:4, 6:7(4), 7:5. Tym samym młody Francuz został drugim najmłodszym reprezentantem „Trójkolorowych” w półfinale paryskiej imprezy w całej jej historii (ustępując tylko Richardowi Gasquetowi). Jego sukces to także świetna wiadomość dla francuskiego tenisa jako całości. W sezonie 2026 ich reprezentanci meldowali się bowiem w półfinałach w aż czterech z dziewięciu turniejów rangi Masters 1000.
Z Alcarazem o wielki finał powalczy natomiast Casper Ruud, który w dwóch setach odprawił Nuno Borgesa. Norweg zapisał się przy okazji w statystykach, ponieważ został pierwszym nierozstawionym zawodnikiem od czasu Pablo Carreno Busty (Montreal 2022), który dotarł do półfinału turnieju rangi Masters 1000 bez straty choćby jednego seta. Dla trzykrotnego finalisty wielkoszlemowego to już jedenasty półfinał imprezy z cyklu Masters 1000 (choć dopiero pierwszy w paryskim tysięczniku), co po turnieju oficjalnie zagwarantuje mu wyczekiwany powrót do TOP 20 światowego rankingu.
Wyniki
Paryż, ćwierćfinały:
Carlos Alcaraz (Hiszpania, 2) – Taylor Fritz (USA) – 6:7(10), 7:5, 6:3
Ben Shelton (USA) – Tommy Paul (USA) – 6:4, 4:6, 6:3
Luca Van Assche (Francja) – Rinky Hijikata (Australia) – 6:4, 6:7(4), 7:5
Casper Ruud (Norwegia) – Nuno Borges (Portugalia) – 7:6(5), 6:4



