Tuż za polską granicą odbędzie się w październiku duży turniej WTA?!

/ Szymon Adamski , źródło: , foto:

Wiele wskazuje na to, że w kalendarzu kobiecych rozgrywek pojawi się nowy turniej rangi WTA Premier. To odpowiedź na odwołane imprezy w Azji, na czele z finałami WTA, które w tym roku miały być rozgrywane w Shenzhen. 

Nowy turniej ma zostać rozegrany w czeskiej Ostrawie, zaledwie 20 kilometrów za polską granicą. Nasi południowi sąsiedzi okazują się niezwykle pomocni w tworzeniu okazji do rywalizacji dla zawodowych tenisistów. Odkąd zawodnicy i zawodniczki wrócili do rywalizacji, w Czechach odbyło się już kilka turniejów. Również w tym tygodniu odbywa się challenger – w Prościejowie. Dobrze radzi sobie w nim Kamil Majchrzak. Polak awansował dziś do ćwierćfinału.

Impreza w Ostrawie ma mieć rangę WTA Premier, czyli do zdobycia będzie aż 470 punktów. Jeśli plany się nie zmienią, to pierwsze mecze zostaną rozegrane 19 października. Władze kobiecego tenisa na razie jednak nie ogłosiły oficjalnie informacji o nowym turnieju.

W kalendarzu WTA wciąż pozostaje dużo wolnego miejsca. Według wstępnych planów tenisistki po zakończeniu Rolanda Garrosa miały udać się do Azji, ale Chiny odwołały wszystkie wydarzenia tenisowe do końca 2020 roku. Zawodniczki prawdopodobnie pozostaną więc w Europie, ale oprócz Ostrawy gotowa do organizacji turnieju WTA jest tylko Moskwa. W najbliższych tygodniach powinny napływać informacje o kolejnych okazjach do rywalizacji.

Lepiej przedstawia się sytuacja w męskich rozgrywkach. Ogłoszono już sześć turniejów, które mają się odbyć po zakończeniu zmagań w paryskiej lewie Wielkiego Szlema.