Tie-break Tenisklubu #76. Podwójna radość Włochów, wyśniony tydzień Bucsy
Włoscy kibice w ostatnich dniach mogli cieszyć się z aż dwóch turniejowych zwycięstw swoich reprezentantów. Danił Miedwiediew doczekał się z kolei historycznego osiągnięcia w swojej karierze. Omawiając rozgrywki pań skupimy się m.in. na wielkich emocjach z udziałem Magdaleny Fręch, która znalazła się o krok od tytułu na kortach w Meridzie.
Zawodniczka tygodnia
Na to miano według nas zasłużyła Cristina Bucsa, którą jednocześnie można określić również jako sensację tygodnia. Hiszpanka przyleciała bowiem na turniej WTA 500 do Meridy mając na koncie niechlubną serię pięciu porażek z rzędu. W Meksyku ją jednak przerwała i teraz może pochwalić się identyczną passą na swoją korzyść. Największą niespodziankę 28-latka sprawiła w półfinale, eliminując Jasmine Paolini, co było jej pierwszą wygraną nad tenisistką z top 10 rankingu w 11. takim pojedynku. W finale zaś, ku naszemu rozczarowaniu, okazała się lepsza od Magdaleny Fręch i sięgnęła po swój pierwszy singlowy tytuł w karierze. Szczęście Bucsy spotęgował jeszcze fakt, że kilka godzin później, w parze z Xinyu Wang, odniosła również triumf w zmaganiach deblistek.
Magical moments in Merida ✨#MeridaOpen pic.twitter.com/reJ8nIM3G6
— wta (@WTA) March 2, 2026
Polski akcent
Oddzielny akapit chcemy poświęcić także naszej finalistce turnieju w Meridzie. Łodzianka ponownie zaprezentowała, że potrafi być bardzo skuteczna na meksykańskich kortach. To właśnie na nich zanotowała swój najlepszy występ od czasu wygranej imprezy w Guadalajarze we wrześniu 2024 roku. Po dwóch początkowych zwycięstwach bez straty seta, w ćwierćfinale i półfinale Polka rozegrała zacięte batalie z Marie Bouzkovą oraz Shuai Zhang. Z Czeszką i Chinką rywalizowała łącznie przez ponad 5,5-godziny, by następnie stanąć naprzeciw Cristiny Bucsy. Z Hiszpanką była w stanie walczyć przez trzy partie, ale ostatecznie musiała uznać jej wyższość i po raz drugi w karierze przegrała finał zawodów WTA.
Zawodnik tygodnia
Pozostajemy w Meksyku, przenosząc się do Acapulco. Podobnie jak Bucsa, Flavio Cobolli, nie miał za sobą udanego początku sezonu. W Delray Beach pokazał jednak zwyżkę formy docierając do półfinału, a tydzień później okazał się już bezkonkurencyjny. 23-latek z Florencji najtrudniejszy mecz stoczył w walcząc o finał z Miomirem Kecmanoviciem, gdzie musiał odrabiać stratę przełamania w decydującej odsłonie. Pozostałe potyczki wygrywał bez straty seta, imponując odpornością w najważniejszych momentach i zwycięstwami we wszystkich pięciu rozegranych tie-breakach. W ostatnim spotkaniu turnieju poradził sobie z Francesem Tiafoe i został pierwszym reprezentantem Italii z tytułem w tych zmaganiach. Triumf ten pozwolił mu też na debiut w top 15 rankingu ATP.
Never forget 🙌
The moment @cobollifla sealed his third tour-level title.@AbiertoTelcel | #AMT2026 pic.twitter.com/9eJ7CekjvD
— ATP Tour (@atptour) March 1, 2026
Statystyka tygodnia
Do ubiegłego tygodnia najciekawsza statystyka związana z Daniłem Miedwiediewem dotyczyła jego 22 turniejowych zwycięstw w 22 różnych miastach. Od ostatniej soboty jest ona już jednak nieaktualna. Wszystko za sprawą świetnego występu w Dubaju. Rosjanin rozegrał tam cztery spotkania, w których zwyciężał zdecydowanie, w żadnym z nich nie tracąc więcej niż sześciu gemów. Cały triumf przypadł jednak w szczęśliwych dla niego okolicznościach, gdyż nie musiał nawet wychodzić na kort w meczu finałowym. Wszystko przez kontuzję ścięgna udowego Tallona Griekspoora, który oddał pojedynek walkowerem i przez najbliższe tygodnie będzie wyłączony z gry. Miedwiediew po trzech latach ponownie więc został mistrzem dubajskich zawodów i kto wie, czy nie zapoczątkuje teraz passy kolejnych wygranych także w innych imprezach.
Powrót tygodnia
Tym razem powrót nie będzie odnosił się do odrobienia straty w danym meczu, czy triumfie po dłuższej przerwie, ale fizycznym powrocie w konkretne miejsce, a dokładnie do Austin. To właśnie tam z sukcesami barwy Uniwersytetu Teksańskiego reprezentowała Peyton Stearns, zostając przed czterema laty singlową mistrzynią uczelnianych rozgrywek. Teraz mogła świętować również wygraną w turnieju rangi WTA 250. Amerykanka stoczyła szereg zaciętych pojedynków, w tym finał ze swoją rodaczką Taylor Townsend. 24-latka zapisała w dorobku drugi tytuł na najwyższym szczeblu kobiecych zmagań, a ponadto wróciła do grona 50 najlepszych tenisistek świata.
Your 2026 Austin Champion! 🤠🏆@peyton_stearns | #ATXOpen pic.twitter.com/Ldx8UiJR0q
— wta (@WTA) March 1, 2026
Fachowiec tygodnia
Chilijskie Santiago było ostatnim przystankiem tegorocznego „Golden Swingu”, czyli serii zawodów na nawierzchni ziemnej w Ameryce Południowej. Miano specjalisty od gry na czerwonej mączce w turniejach ATP 250 potwierdził tam Luciano Darderi. Włoch był już bliski triumfu dwa tygodnie wcześniej w Buenos Aires, ale musiał uznać wtedy wyższość Francisco Cerundolo. Co ciekawe, w Santiago sety tracił tylko w teoretycznie łatwiejszych, dwóch pierwszych meczach. W półfinale pewnie pokonał zaś byłego mistrza tej imprezy Sebastiana Baeza, a w finale Yannicka Hanfmanna. Tym samym wywalczył swój piąty tytuł w karierze. Wszystkie z nich pochodzą z tej samej nawierzchni, co oznacza, że od początku 2024 roku posiada on obecnie na niej najwięcej mistrzowskich skalpów.
Kontrowersja tygodnia
Stefanos Tsitsipas za sprawą swojej gry nie dostarcza ostatnio wielu argumentów, by o nim dyskutować, ale uczynił to poprzez jedną ze swoich wypowiedzi. Grek zdobył bowiem się na szczerość i oznajmił, że nie występuje w południowoamerykańskich turniejach na kortach ziemnych ze względu na mało atrakcyjną ofertę „startowego” od organizatorów. Ateńczyk powiedział, że właśnie ze względów finansowych wybiera starty chociażby na Bliskim Wschodzie. Co prawda nie zdradził w ten sposób żadnej tajemnicy ani nielegalnych działań, gdyż takie praktyki w turniejach rangi „250” i 500” u pań oraz panów są od dawna znane, ale i tak napotkał na zdecydowane reakcje kibiców i nie tylko. Można się więc spodziewać, że następnym razem będzie bardziej ważył słowa. My zaś raz jeszcze otrzymaliśmy potwierdzenie tego, jak sport przeplata się z biznesem.



