Liberec. Daniel Michalski powalczy o finał

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Materiały prasowe PZT

Po wyeliminowaniu turniejowej ,,jedynki” Polak nie zwalnia tempa. W ćwierćfinale turnieju ATP 75 Challenger w Libercu pokonał reprezentanta Monako Valentina Vacherota 7:6(3), 7:6(2).

Tenisiści zaczęli grać prawie 3 godziny później niż zakładano przez ulewne opady deszczu. Reprezentant Polski nie wszedł dobrze w to spotkanie i miał problem z utrzymaniem swojego serwisu. Jego rywal z Monako stale wykorzystywał słabości 25-latka. W połowie seta sytuacja odmieniła się, a Michalski znalazł swój rytm gry i wygrał pięć gemów z rzędu. Tym samym Vacherot stracił przewagę. Wyrównana rywalizacja doprowadziła do tie breaka. Polak od razu wyszedł na prowadzenie i nie oddał już go do końca seta.

Druga partia była podobna do pierwszej. Reprezentant Monako od początku zbudował przewagę i to Michalski musiał gonić wynik. Intensywne opady deszczu przerwały spotkanie na kilka godzin przy stanie 2:4 40:40 dla Vacherota. Polak dobrze wykorzystał tę przerwę i wrócił do gry w lepszej dyspozycji. Odrobił straty i ponownie doprowadził do tie-breaka, w którym oddał rywalowi zaledwie dwa punkty.

W półfinale Michalski zmierzy się z Argentyńczykiem Genaro Alberto Olivierim.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Daniel Michalski (Polska) – Valentin Vacherot (Monako) – 7:6(3), 7:6(2)

Montreal. Clara Tauson czeka na rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Clara Tauson pokonała Julię Starodubcewą i awansowała do czwartej rundy turnieju WTA 1000 w Montrealu. Tym samym Dunka kontynuuje swój najlepszy występ na kanadyjskich kortach i czeka na kolejną rywalkę, którą wyłoni pojedynek między Igą Świątek i Evą Lys.

Szósty dzień rywalizacji na montrealskich kortach to mecze trzeciej rundy pań w dolnej połówce turniejowej drabinki. Spotkanie Igi Świątek z Evą Lys organizatorzy zaplanowali jako trzeci pojedynek na korcie centralnym od godziny 18:30 polskiego czasu, ale nie wcześniej niż o 1:00 z piątku na sobotę.

Jednym z dwóch pierwszych spotkań singlowych piątkowego planu gier był pojedynek, który wyłonił rywalkę dla lepszej w pojedynków Polki i Niemki. Na drugi co do ważności kort wyszły Clara Tauson i Julia Starodubcewa. Było to pierwsze spotkanie obu zawodniczek, więc patrząc na tą statystykę, ciężko było wskazać faworytkę. Jednak patrząc na miejsca w rankingu większe szanse na awans można było dać tenisistce z północy Europy.

I to właśnie Tauson jako pierwsza przełamała serwis Starodubcewej, początkując serię trzech gemów z rzędu, które na swe konto zapisały zawodniczki odbierające serwis. O jednego gema więcej w roli odbierającej wygrała Dunka i to ona po siedmiu gemach prowadziła 5:2. Po zmianie stron Ukrainka zmniejszyła stratę do dwóch gemów. Jednak od tego momentu kontrolę nad sytuacją na korcie przejęła turniejowa „szesnastka”. I ostatecznie to ona zameldowała się w gronie szesnastu najlepszych singlistek montrealskiego turnieju.

Teraz Clara Tauson czeka na zwyciężczynię meczu między Igą Świątek i Evą Lys. Jeżeli awans do 1/8 finału uzyska Polka, będzie to trzeci pojedynek obu pań, a dla Dunki szansa na rewanż za tegoroczną porażkę na kortach Wimbledonu.


Wyniki

Trzecia runda:

Clara Tauson (Dania, 16) – Julia Starodubcewa (Ukraina) 6:3, 6:0

Korespondencja z Warszawy. Polski finał debla dla Weroniki Falkowskiej!

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: Korespondencja z Warszawy , foto: Olga Pietrzak/PZT

Poznaliśmy mistrzynie gry podwójnej T-Mobile Polish Open. Zostały nimi Weronika Falkowska i Dominika Salkova.

W Warszawie zobaczyliśmy polski finał debla. Wystąpiły w nim Weronika Falkowska i Martyna Kubka, które triumfowały w stolicy naszego kraju rok temu. Tym razem wystąpiły jednak z innymi partnerkami deblowymi, w związku z czym tytuł obronić mogła tylko jedna z nich.

Sukces ten osiągnęła Falkowska. W piątkowym meczu Martyna Kubka i Isabelle Haverlag nie były w stanie nawiązać wyrównanej walki z świetnie dysponowanymi rywalkami. W całym meczu Polka i Holenderka pięć razy straciły serwis, jednocześnie nie zdobywając ani jednego breaka. Falkowska i Salkova imponowały skutecznością i ofensywnym stylem gry.


Wyniki

Finał debla:

Weronika Falkowska, Dominika Salkova (Polska, Czechy) – Martyna Kubka, Isabelle Haverlag (Polska, Holandia) 6:2, 6:1

Montreal. Bardzo cenne zwycięstwo Mboko

/ Peter Figura , źródło: własne, foto: Peter Figura

Po zwycięstwie w meczu trzeciej rundy Victoria Mboko staje się najmłodszą Kanadyjką, która dotarła do 4. rundy turnieju w Montrealu od 1988 roku.

Młoda Kanadyjka trzeci raz w tym tygodniu wystąpiła na centralnym korcie, tym razem przeciwko Czeszce Marie Bouzkovej, w pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi zawodniczkami. Po trudnym pierwszym secie, który zakończył się wynikiem 1:6, Mboko zdołała odwrócić losy meczu w dominującym stylu, tracąc zaledwie 3 gemy w drodze do zwycięstwa w secie drugim i trzecim wygranych 6:3, 6:0. W wieku 18 lat i 336 dni, Mboko staje się najmłodszą Kanadyjką, która dotarła do czwartej rundy głównej drabinki w singlu na Omnium Banque Nationale od czasu, gdy zrobiła to Helen Kelesi (18 lat i 273 dni) w 1988 roku.

Wczoraj drugie zwycięstwo zanotowała na swoim koncie turniejowa „jedynka” Coco Gauff. Amerykanka przeszła przez huśtawkę emocjonalną, aby dotrzeć do czwartej rundy. Po objęciu prowadzenia 4:1 w pierwszym secie, pozwoliła Weronice Kudiermietowej wrócić do meczu, przegrywając pierwszy set 6:4. Następnie jednak wróciła do gry, odnosząc zwycięstwo 7:5, 6:2, co jest jej trzecim z rzędu zwycięstwem nad Kudiermietową (Stuttgart i Berlin 2023 oraz teraz Montreal 2025).

Również Ukrainka Marta Kostiuk odwróciła losy meczu po przegraniu seta, aby pokonać Australijkę Darię Kasatkinę 3:6, 6:3, 7:6(4) w starciu, które trwało prawie 2,5 godziny. To było ósme bezpośrednie spotkanie między tymi zawodniczkami, a zwycięstwo Kostiuk wyrównało ich bezpośrednie starcia na cztery zwycięstwa każdej z nich.


Wyniki

Trzecia runda:

Coco Gauff (1) – Weronika Kudiermietowa 4:6, 7:5, 6:2

McCartney Kessler (USA, 28) – Mirra Andriejewa (4) 7:6(5), 6:4

Dajana Jastremska (Ukraina, 30) – Emma Navarro (USA, 8) 7:5, 6:4

Jelena Rybakina (Kazachstan, 9) – Jaqueline Cristian (Rumunia) 6:0, 7:6(5)

Marta Kostiuk (Ukraina, 24) – Daria Kasatkina (Australia, 15) 3:6, 6:3, 7:6(4)

Victoria Mboko (Kanada) – Marie Bouzkova (Czechy) 1:6, 6:3, 6:0

Lin Zhu (Chiny) – Suzan Lamens (Holandia) 6:2, 6:2

Jessica Bouzas Maneiro (Hiszpania) – Aoi Ito (Japonia) 4:6, 7:5, 6:3

Toronto. Awanse turniejowej „jedynki” i obrońcy tytułu

/ Peter Figura , źródło: własne, foto: Peter Figura

Najwyżej rozstawiony w turnieju Alexander Zverev odrobił straty po przegranym pierwszym secie, aby pokonać Włocha Matteo Arnaldiego 6:7(5), 6:3, 6:2, awansując do czwartej rundy National Bank Open.

Zverev przegrał zaciętą pierwszą partię w tie-breaku, ale potrafił wykorzystać przełamania w drugim i trzecim secie, aby odnieść zwycięstwo. W czwartej rundzie Zverev zmierzy się z rozstawionym z numerem „14”, Argentyńczykiem Francisco Cerundolo.

W drugim meczu wieczornej sesji, broniący tytuł mistrza NBO Alexei Popyrin zagwarantował sobie miejsce w następnej rundzie po pokonaniu rozstawionego z numerem „10” Daniiła Miedwiediewa w trzech setach.

Inni wysoko rozstawieni zawodnicy, którzy awansowali, to Holger Rune (nr 5) oraz Casper Ruud (nr 8), podczas gdy rozstawiony z „trójką” Lorenzo Musetti został pokonany przez 20-letniego Amerykanina Alexa Michelsena w meczu, który trwał dwie godziny i 31 minut.


Wyniki

Trzecia runda: 

Alexander Zverev (Niemcy, 1) – Matteo Arnaldi (Włochy) 6:7(5), 6:3, 6:2

Alex Michelsen (USA, 26) – Lorenzo Musetti (Włochy, 3) 3:6, 7:6(4), 6:4

Holger Rune (Dania, 5) – Alexandre Muller (Francja, 29) 6:2, 6:4

Casper Ruud (Norwegia, 8) – Nuno Borges (Portugalia, 30) 7:5, 6:4

Alexei Popyrin (Australia, 18) – Daniił Miedwiediew (10) 5:7, 6:4, 6:4

Karen Chaczanow (11) – Emilio Nava (USA) 6:7(6), 6:4, 6:1

Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 20) – Jakub Mensik (Czechy, 12) 6:2, 6:4

Francisco Cerundolo (Argentyna, 14) – Tomas Martin Etcheverry (Argentyna) 6:3, 6:4

Learner Tien (USA) – Reilly Opelka (USA) 7:6(3), 6:3

Toronto. Udany początek Zielińskiego i Peersa

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: Peter Figura

Jan Zieliński udanie rozpoczął zawody w Toronto. Polak jest już w 1/8 finału debla.

Do prestiżowej imprezy rangi ATP Masters 1000 nasz reprezentant przystąpił w duecie z Johnem Peersem. W pierwszej rundzie para miała przed sobą wymagające zadanie.

Rywalami Zielińskiego i Peersa byli – nierozstawieni, ale biegli w grze podwójnej – Yuki Bhambri i Michael Venus. W pierwszym secie jedyne przełamanie miało miejsce w dziesiątym gemie i było dziełem Polaka i Australijczyka. „Brejk” pozwolił zawodnikom zamknąć partię z wynikiem 6:4 i objąć prowadzenie.

W drugiej partii lepiej spisali się rywale. Reprezentanci Indii i Nowej Zelandii odebrali podanie Jana i Johna aż dwukrotnie i to wystarczyło im do wyrównania stanu spotkania. Remis na tablicy wyników oznaczał konieczność rozegrania super tie-breaka. Dodatkowy set okazał się tak samo zacięty jak cały mecz. Tenisiści rozegrali aż 22 punkty a z rezultatem 12-10 triumfowali Peers i Zieliński.

W 1/8 finału ich rywalami będą Julian Cash i Lloyd Glasspool. Brytyjczycy są rozstawieni z numerem drugim.


Wyniki

 

Toronto (pierwsza runda debla mężczyzn):

J. Zieliński / J. Peers (Australia) – Y. Bhambri / M. Venus (Nowa Zelandia) 6:4 3:6 12-10

Lindsay Davenport o kryzysie formy Joao Fonseki

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.tennisworldusa.org/, własne, foto: East News

Ostatnie tygodnie nie były łatwe dla Joao Fonseki. O kryzysie formy Brazylijczyka wypowiedziała się Lindsay Davenport.

Joao Fonseca jest jedną z wschodzących gwiazd męskiego tenisa. Młody Brazylijczyk potwierdził spory talent wygrywając turniej ATP 250 w Buenos Aires, ale w kolejnych miesiącach nie notował już tak dobrych wyników. Po bardzo przeciętnych występach w Madrycie i Rzymie ostatnio przyszła porażka w Toronto. Pogromcą Fonseki okazał się Tristan Schoolkate, a niespodziankę tę omówiła Lindsay Davenport. Była gwiazda WTA była gościem stacji Tennis Channel:

Jego słabym punktem w tym meczu był return. Rywal dobrze podawał, ale Joao nie potrafił niczego zaproponować od siebie. Nie rozwiązał zagadki, jaką zadał mu przeciwnik i miał kłopot, by zaczepić się w jego gemach serwisowych.

Teraz będzie miał prawie dwa tygodnie przerwy, więc ciekawe, co zrobi. Może potrenować na Florydzie albo wrócić na kilka dni do ojczyzny. On wciąż jest bardzo młody i musi nauczyć się mentalnej strony tenisa. Być może w tym roku miał nieco zbyt wiele wrażeń – podsumowała amerykańska mistrzyni.

Kolejnym turniejem w kalendarzu Joao Fonseki mają być zawody rangi ATP Masters 1000 w Cincinnati.

Liberec. Szymon Walków zakończył swój udział w czeskim turnieju

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Michał Jędrzejewski/PZT

Reprezentant Polski był o krok od znalezienia się w półfinale. W ćwierćfinale debla turnieju ATP Challenger 75 w Libercu razem w parze z Belgiem Michaelem Geertsem przegrali z parą Barton H./Karol M. 6:3, 2:6, 9:11. 

Belgijsko-polska para dobrze weszła w spotkanie i objęła prowadzenie już w czwartym gemie. Nie potrwało ono jednak długo i mecz przez pewien czas był bardzo wyrównany. Belg i Polak ponownie znaleźli sposób na przełamanie serwisu swoich przeciwników, co dało im zwycięstwo w pierwszym secie.

Druga odsłona spotkania nie przebiegła już po myśli belgijsko-polskiej pary. Rywale zdecydowanie poprawili serwis i grali lepiej w ważniejszych momentach. Belgijsko-polski duet nie był w stanie utrzymać poziomu gry z pierwszego seta i w drugiej partii musieli uznać wyższość przeciwników.

W decydującym tie breaku para Geerts/Walków szybko wyszła na prowadzenie. Tenisiści przez większość czasu dominowali na korcie. Końcówka należała do nerwowych, gdy czesko-słowacki duet doprowadził do remisu i wykorzystał pierwszą piłkę meczową.


Wyniki

Ćwierćfinał debla:

Barton H./Karol M. (Czechy, Słowacja) – M. Geerts/Walków S. (Belgia, Polska) – 3:6, 6:2, 11:9

Montreal. Zacięte spotkanie Katarzyny Piter bez szczęśliwego końca

/ Jakub Karbownik , źródło: www.wtatour.com/własne, foto: Eastnews

Po meczu pierwszej rundy zakończyła Katarzyna Piter swój deblowy występ w imprezie WTA 1000 w Montrealu. O porażce Polki oraz partnerującej jej na korcie Sabriny Santamarii zdecydowała trzecia odsłona spotkania.

Podczas lata za Oceanem na kortach twardych mamy reprezentantki Polski nie tylko w grze pojedynczej, ale również w rywalizacji deblowej. W drabince gry podwójnej turnieju rozgrywanego w prowincji Quebec znalazła się jedna z Polek – Katarzyna Piter. Poznaniance na korcie towarzyszy reprezentantka USA – Sabrina Santamaria. Niestety panie kanadyjski wystep zakończyły podobnie jak impreze w Waszyngtonie – po pierwszej rundzie.

Spotkanie polsko-amerykańskiego duetu z Hanyu Guo oraz Aleksandrą Panową było niezwykle wyrównane. Ponieważ ani w pierwszym secie ani w drugiej partii żaden z duetów nie zdołał odebrac podania rywalkom, losy rozstrzygały tie-breaki. Pierwszego na swe konto zapisały rywalki naszych tenisistek. Z kolei drugi gem trzynasty w tym meczu padł łupem Piter i Santamarii.

Decydującą odsłonie lepiej rozpoczęły Guo i Panowa, które wyszły na prowadzenie 3-0, a na zamianę stron schodziły przy wyniku 5-1. Wypracowanej przewagi już nie oddały i ostatecznie wykorzystując pierwszą piłkę meczową, zameldowały się w drugiej rundzie montrealskiej rywalizacji deblowej.


Wyniki

Pierwsza runda:

X. Guo, A. Panowa (Chiny) – K. Piter, S. Santamaria (Polska, USA) 7:6(5), 6:7(4), 10-5

 

Montreal. Mecz Igi Świątek o niekorzystnej porze dla polskich kibiców

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Eva Lys będzie rywalką Igi Świątek w meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Montrealu. Organizatorzy kanadyjskiej imprezy podali plan gier na piątek i już wiadomo o której na kort centralny wyjdą Polka i Niemka.

Najlepsza polska tenisistka po zwycięskim finale Wimbledonu przeniosła się za Ocean, gdzie od występu w Montrealu rozpoczęła przygotowania do kończącego tę część sezonu US Open. Jako tenisistka rozstawiona Iga Świątek zmagania rozpoczęła od drugiej rundy. W tej była liderka rankingu uporała się z niespodziewaną rywalką, Chinką Hanyu Guo.

W kolejnym spotkaniu patrząc na rankingi przeciwniczka Polki też miała być inna tenisistka. Jednak Eva Lys uporała się z wyżej notowaną Anastazją Pawluczenkową i to pochodząca z Ukrainy tenisistka będzie kolejną przeciwniczką Igi Świątek.

Spotkanie trzeciej rundy turnieju WTA 1000 między byłą liderką rankingu i Evą Lys zaplanowano na korcie centralnym jako trzecie spotkanie od godziny 18:30 polskiego czasu. Jednak nie wcześniej niż o 1:00 w nocy z piątku na sobotę.

Będzie to trzy pojedynek obu zawodniczek. Bilans jest korzystny dla sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej, która dwukrotnie zwyciężała nad Niemką, oddając jej łącznie trzy gemy. Po raz drugi panie zmierzą się na kortach twardych. W tegorocznym meczu Australian Open Iga Świątek zwyciężyła 6:0, 6:1.